test nart ntn pdf

Patrząc przez Okno: cuda, cuda ogłaszają

Czwartek 22.10.2016

Bożesz Ty mój, ależ ten świat zaczyna pędzić przed świętami Bożego Narodzenia. Wszędzie pośpiech, nerwówka, panika i te odwieczne dylematy… Jakie skarpetki Mańkowi, ile mandarynek Jurgenowi, a jakie pantalony Małgoni. Dodajmy wszędobylskie „Last Christmas I gave you my heart…”, „Kevina samego w domu” i mamy klasykę gatunku… Boże widzisz, a nie grzmisz!!! Niemiłosiernie i z wielką intensywnością, pędzi też Puchar Świata w narciarstwie alpejskim. Z powodów napiętego czasu i tych wszystkich „Listów do M.”, za żadne skarby nie mogę za nim nadążyć, a zmagania najlepszych alpejczyków i alpejek przychodzi mi oglądać zazwyczaj z odtworzenia (Boże dzięki za technologię i Eurosport Player). Oprócz tych wszystkich świątecznych „gniotów”, mamy też do czynienia ze sprawami bardziej poważnymi, bo przecież w ten radosny czas, cuda się zdążają i cuda ogłaszają.

Mam i ja (cud rzecz jasna)! Właśnie obejrzałem slalom Panów z Madonny di Campiglio LIVE (dzięki Ci Boże)! I co? No nic, cudów nie było, ale było za to cudnie. To się nazywa slalom!!! Pełen gaz, praktycznie każdą bramkę można było przejechać czyściusieńko na krawędziach, wycinając łuki, jak za pomocą cyrkla. Slalom w najczystszej postaci, który nie dość, że się zajebiście jeździ, to jeszcze zajebiście się go ogląda. Batalia Kristoffersena z Hirscherem, warun, ustawienie, pogoda, publika, miejsce, czas, możliwość „odkręcania” na każdej tyczce. Tu wszystko zagrało, to było niezwykle pyszne, dokładnie jak przy wigilijnym stole – UCZTA!!! Abstrahując, dwójka wspomnianych Panów odjeżdża od reszty stawki, to jakby inni slalomiści i widać to gołym okiem, nie po czasach, a po tym jak jadą.

Dobra ciul już z tymi „herosami”, mówmy choć przez chwilę o tym, co dotyczy nas Polskich miłośników alpejskiego, i to w tonie pozytywnym, z czym jak wiemy jest duży problem. Otóż doświadczyliśmy „prawie cudu”, ktoś powie „prawie”, a ja odpowiem, ale za to jakiego kalibru!!! Zabrakło jednego miejsca, zaledwie 0,15 sek., by nasz rodzimy slalomista pojawił się w drugim przejeździe alpejskiego Pucharu Świata i to po 13 laaaaaatach posuchy!!! Ostatnim, któremu się to udało, był oczywiście Andrzej Bachleda Curuś III (24. miejsce Shiqakoqen, Japonia). Michał był w trzydziestce o dwa odepchnięcia kijami, o przejechane 2 bramek innym torem, był bliski jak Tomy Lee Jones Harrisona Forda w „Ściganym”. Niestety, Harrison spierdaczył… Od dobrego wyniku do okrzyknięcia młodego Polaka zbawicielem, czy mesjaszem polskiego narciarstwa, droga długa, jak stąd do Pekinu, żeby nie powiedzieć jak stąd na Jowisza. Bądźmy jednak dobrej myśli, bo ten konkretny start, to nie dzieło cudów, a efekt dobrej roboty. Tego się trzymajmy.

Sobota, Wigilia

Prawdziwy narciarski cud wydarzył się 3 dni wcześniej. Francuz Cyprien Sarrazin, wygrywając parallel giant slalom w Alta Badia zadziwił cały narciarski świat. Nie mówię już o ekspertach, ale tego nie przewidziałby nawet wróżbita Maciej. Staje na starcie nieznany nikomu bliżej gość (kilka startów w PŚ) z wielkim wąsem na przedzie i zaczyna kolejno z rundy na rundę, odprawiać z kwitkiem nazwiska do których już zdążyliśmy się przyzwyczaić. Pierwsze skojarzenie, to wąsaty bohater kultowej gry Super Mario Bros w którą ciupała młodzież na swoich Pegasusach w latach 90-ych. Mario zwalczał przeróżne potwory, w różnych planszach, które tworzyły różne światy. „Parallel” to taka plansza w zupełnie innym świecie niż zazwyczaj, gdzie teoretycznie słabszy bohater zaciekle walczy z potężnymi i strasznymi potworami, a na koniec może unieść rękę w geście triumfu pokonując „big bossa” w finałowej walce. Cyprien tę rękę podniósł i to bez części swojej broni (bez kijka), którą zgubił gdzieś na początku planszy (wiadomo, ostatni „level” to i poziom trudności największy). To kolejna historia, która pokazuje, że w sporcie wszystko jest możliwe i czasem dzieją się rzeczy, które ciężko w jednoznaczny i racjonalny sposób wytłumaczyć. Cuda ludzie, cuda…

To jeszcze o jednym małym cudzie…. Mamy Włocha, który w swoim pucharowym debiucie reprezentował nasz kraj w zjeździe w słynnej Val Gardenie!!! Paul Babickinii chłopak z Bielawini!!!

https://www.youtube.com/watch?v=uRfjLf7iow0

Dziś tego wątku nie rozwinę (następny wpis), bo czasu brak, zresztą sami widzicie, że piszę to wszystko na raty, szał świątecznego braku czasu trwa w najlepsze. Muszę ruszać w moje najukochańsze Karkonosze, do rodzinnego Karpacza. Tam poszukam swojej pierwszej gwiazdki.

A wam czytelnikom moich dyrdymałów, życzę byście przez życie szli jak Mario przez kolejne światy. Nie czekajcie na cuda, a raczej doceniajcie małe cuda codzienności… Tak jak zrobiłem to ja, gdy mogłem po prostu obejrzeć transmisje LIVE z Madonny.

Wesołych Świąt!!!!!!!!!
PS Polaków i Polek w 30 rzecz jasna też!!!

Znaczniki

Dodaj komentarz

Zobacz także

Inne artykuły

Buty Atomic Nexus, Roxa Rezon, Fischer Premio i Dalbello Veloce

Wygodne buty narciarskie 2026/2027 – nowości Atomic, Roxa, Fischer i Dalbello

Buty narciarskie powinny służyć do jazdy, a nie do porannej walki z zakładaniem i popołudniowej ze zdejmowaniem. Niby oczywiste, ale pogodzenie wygody z pewnym trzymaniem stóp wcale proste nie jest. Atomic, Roxa, Fischer i Dalbello mają na ten sezon kilka pomysłów, jak ułatwić narciarzom życie. Zobaczcie, co przygotowali.

Café 3.440 na lodowcu Pitztal nocą, z Drogą Mleczną nad ośnieżonymi górami

Pięć tyrolskich lodowców – trasy, atrakcje i karnet White5

Długie zjazdy do doliny, strome odcinki, wyprawy z przewodnikiem i atrakcje ukryte pod powierzchnią lodu. Pięć tyrolskich lodowców – Sölden, Kaunertal, Stubai, Pitztal i Hintertux – przedstawia ofertę na sezon 2026/2027. W programie są zawody Pucharu Świata, testy sprzętu i spotkania miłośników freeride’u, a wspólny karnet White5 pozwala rozłożyć 10 dni jazdy na kilka wyjazdów.

Newsletter

Nie przegap nowego wydania

Zapisz się na newsletter, a damy Ci znać, kiedy ukaże się nowy numer NTN Snow & More. Poinformujemy Cię też o konkursach i naszych akcjach na śniegu, w tym o Niesamowitym Teście Narciarskim. Od czasu do czasu polecimy wybrany film z naszego kanału na YouTube.

Najważniejsze wiadomości od redakcji dostaniesz prosto na e-mail, bez konieczności zaglądania na stronę czy śledzenia mediów społecznościowych. W każdej chwili możesz się wypisać.