Wypowiedzi po slalomie w Alta Badia

Włosi wprost oszaleli na trybunach w Alta Badia. Chociaż Giuliano Razzoli nie powtórzył wczorajszego sukcesu swojego rodaka Massimiliano Blardone, który triumfował w gigancie, dziś również mieli powody do ogromnego entuzjazmu. Na konferencji prasowej pojawili się zwycięzca i trzeci, a więc Marcel Hirscher i Felix Neureuther.

Felix Neureuther (trzecie miejsce):

To dla mnie wielkie szczęście, ze stanąłem na podium. W końcu przerwałem passę nieszczęść. Po dwóch kontuzjach, które przydarzyły mi się jedna po drugiej, w końcu wszedłem w swój właściwy rytm. Wypadek na treningu i operacja spowodowały trzymiesięczną przerwę wiosną. Latem trenowałem więc naprawdę ciężko w Nowej Zelandii i Austrii, co poskutkowało przeciążeniem kolana. Jeszcze sześć tygodni temu nie mogłem chodzić po schodach. Na domiar złego w ciągu ostatnich trzech dni, wypadł mi jeden dzień treningu. Ponieważ dodatkowo zmieniłem sprzęt, nie było mi ławo dojść do wysokiej formy. Już w drugim starcie w tym sezonie stanąłem na podium. Kłopoty jakie miałem w ostatnim okresie spowodowały, że nie spodziewałem się tak szybko dobrej formy. Chciałbym zaznaczyć, że oprócz dotychczasowych zwycięstw, to miejsce na podium, cieszy mnie najbardziej. Właśnie ze względu na okoliczności.

Trasa była naprawdę trudna, zarówno w pierwszym, jak i drugim przejeździe. Na pewno jeśli startowało się z dalszym numerem, można było popaść w kłopoty. Nie było miejsca na złapanie oddechu. Trzeba było cisnąć na całym odcinku. Bez walki nie było szansy na sukces. Osobiście nie czułem się zbyt dobrze ani nie miałem poczucia szybkości podczas przejazdów. To był ciężki wyścig, tym większy podziw dla zawodników, którzy startowali w trzeciej, czy czwartej dziesiątce i weszli do czołówki.

Marcel Hirscher:

Bardzo mnie cieszy dzisiejsze zwycięstwo. W gigancie udało mi się wygrać w Stanach Zjednoczonych, więc bardzo chciałem odnieść sukces slalomowy. Daje mi to dużo pewności siebie – wiem, że mogę stawać na podium w obu tych konkurencjach. Dziś był wspaniały dzień! -15°C, twarda trasa i słońce – za to właśnie kocham narciarstwo. To duża przyjemność znaleźć się na czele klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, ale nie zaprzątam sobie obecnie tym głowy. W Austrii jest duża presja – od kilku lat nikt z moich rodaków nie zdobył Kryształowej Kuli. Jednak przed sezonem nikt nie typował mnie, jako potencjalnego kandydata do triumfu w końcowej klasyfikacji – to raczej Romed Baumann i Benjamin Raich mają o nią walczyć. Ja jestem jeszcze zbyt młody i za mało doświadczony w konkurencjach szybkościowych – osiąganie dobrych wyników wymaga jeszcze wielu treningów. Teraz przenosimy się do Flachau – miło wspominam to miejsce. Tam jako junior sięgnąłem po pierwsze złoto w karierze. Trasa jest dość łatwa, ponieważ ścigają się tam kobiety, więc powinien to być dla mnie występ, w którym nabiorę jeszcze więcej pewności siebie.

Znaczniki:
Podziel się:

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli chcesz dostawać informacje o nowościach na stronie, nowych odcinkach podcastu, transmisjach live na facebooku, organizowanych przez nas szkoleniach i ważnych wydarzeniach oraz mieć dostęp do niektórych cennych materiałów na stronie (np. wersji online Magazynu NTN Snow & More) wcześniej niż inni, zapisz się na newsletter. Nie ujawnimy nikomu tego adresu e-mail, nie przesyłamy spamu, a wypisać możesz się w każdej chwili.

Dodaj komentarz

Magazyn NTN
za darmo

Tylko subskrybenci naszego newslettera (bez spamu, wyłącznie informacje o dużych nowościach na stronie, transmisjach live, naszych szkoleniach i ważnych wydarzeniach) dostają dostęp do nowych wydań Magazynu NTN Snow & More w wersji online kilka dni po ukazaniu się numeru na rynku. Zupełnie za darmo. Pozostali mogą oglądać tylko wydania archiwalne. Zapisz się – to się opłaca!