Pożegnanie z karierą rozłożone na raty

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter

Wiele osób związanych ze sportem alpejskim zadaje sobie pytanie: co dalej zrobi Tina Maze? Słoweńska zawodniczka w poprzednim sezonie “wzięła sobie urlop” od ścigania, a w tym miała powrócić na alpejskie trasy. Już wtedy niektórzy prorokowali, że będzie to pożegnanie z karierą rozłożone na raty.

Spekulacjom nie ma końca, ale obecnie wydaje się, że najbliżej prawdy może być dziennikarz słoweńskiej gazety Ekipa – Jurij Zavrsnik. Powołując się na osoby z kręgu Team to aMaze, Jurij pisze, że Tina najprawdopodobniej wystartuje w kilku zjazdach zaliczanych do APŚ, aby przygotować się do obrony tytułu na mistrzostwach świata w St. Moritz. Jako obrończyni tytułu w zjeździe nie podlega bowiem eliminacjom w tej konkurencji. Wszystko to tylko po to, żeby pożegnać się z fanami w sposób godny. Tina trenuje już podobno po okiem swojego życiowego partnera i menadżera Andrei Massi. Przedstawiciele szwajcarskiej firmy Stöckli, która jest dostawcą sprzętu Słowenki nie zaprzeczyli, ani nie potwierdzili tych rewelacji. Sama zainteresowana milczy, jak zaklęta, ale zwołała konferencję prasową na 20.10.2016 w Sölden podczas rozpoczęcia APŚ. Wtedy zapewne wszystko się wyjaśni.

Znaczniki:
Podziel się:

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli chcesz dostawać informacje o nowościach na stronie, nowych odcinkach podcastu, transmisjach live na facebooku, organizowanych przez nas szkoleniach i ważnych wydarzeniach oraz mieć dostęp do niektórych cennych materiałów na stronie (np. wersji online Magazynu NTN Snow & More) wcześniej niż inni, zapisz się na newsletter. Nie ujawnimy nikomu tego adresu e-mail, nie przesyłamy spamu, a wypisać możesz się w każdej chwili.

Dodaj komentarz

Magazyn NTN
za darmo

Tylko subskrybenci naszego newslettera (bez spamu, wyłącznie informacje o dużych nowościach na stronie, transmisjach live, naszych szkoleniach i ważnych wydarzeniach) dostają dostęp do nowych wydań Magazynu NTN Snow & More w wersji online kilka dni po ukazaniu się numeru na rynku. Zupełnie za darmo. Pozostali mogą oglądać tylko wydania archiwalne. Zapisz się – to się opłaca!