NTN Snow & More i Decathlon przedstawiają
Elementarz narciarza

Po co komu bielizna techniczna?

Narciarstwo jest dość dziwnym sportem, gdyż podczas pobytu na stoku naprzemiennie wykonujemy ćwiczenia o dużym natężeniu ruchu (podczas jazdy) lub zastygamy niemal w całkowitym bezruchu (podczas jazdy wyciągami). Cykle takie powtarzają się kilka, a nawet czasami kilkanaście razy w ciągu jednego dnia na świeżym powietrzu, nierzadko w ekstremalnych warunkach pogodowych (mróz, wiatr, padający śnieg lub deszcz, silnie operujące słońce). Już samo to powoduje, że wybór odpowiedniego ubrania jest bardzo trudny, a jeśli dołożymy jeszcze ewentualne wizyty w restauracji na stoku, gdzie jest bardzo ciepło, to skala trudności rośnie do kwadratu.

Bielizna techniczna, czyli termoaktywna lub termiczna, ma ogromne znaczenie dla komfortu podczas jazdy na nartach lub snowboardzie, gdyż stanowi pierwszą warstwę odzieży, która bezpośrednio styka się z naszą skórą. Jest ona nie tylko odpowiedzialna za dobrą izolację (termiczna), ale także za aktywną regulację temperatury w zależności od intensywności wysiłku (termoaktywna). Głównym zadaniem bielizny technicznej jest odprowadzenie cząsteczek potu od skóry do następnych warstw odzieży, skąd dzięki membranom (wyjaśnienie w dziale ubiór) zostaną usunięte na zewnątrz. Dzięki temu nawet podczas intensywnego wysiłku mamy uczucie suchej skóry, które jest absolutnie kluczowe dla zachowania komfortu termicznego. Bielizna techniczna wykonana jest z dzianiny utkanej z bardzo cienkich, śliskich i dość twardych włókien syntetycznych. To właśnie po nich drobinki potu mogą wędrować od naszej skóry na zewnątrz.

Jaki rodzaj bielizny technicznej wybrać?

Wiele modeli bielizny technicznej ma tak zwane strefy mappingu (zwykle w formie inaczej tkanych, grubszych lub cieńszych obszarów) odpowiedzialne za dogrzewanie takich elementów naszego ciała jak stawy, kark czy klatka piersiowa. Bielizna stosowana do wielkiego i intensywnego wysiłku ma utkane w newralgicznych miejscach małe kanaliki, które na krótką chwilę zatrzymują część potu, wykorzystując go do schładzania tych stref. Jednym słowem – ważny jest wybór odpowiedniego typu bielizny w zależności od rodzaju aktywności i indywidualnych preferencji użytkownika.

Narciarz jeżdżący sportowo, bardzo aktywnie i praktycznie bez przerwy, na pewno wybierze cienką bieliznę (koszulkę i kalesony) termoaktywną. Osoba ucząca się, która dużo czasu spędza bez intensywnej aktywności, powinna wybrać cieplejszy zestaw, na przykład z mieszanki włókien syntetycznych i wełny merynosów. W celu właściwego działania zestawu technicznego ważne jest, żeby także bielizna osobista nie blokowała właściwego odprowadzania potu. Namawiamy więc do stosowania bokserek i (dla pań) biustonoszy wykonanych także z technicznych włókien syntetycznych. Tylko wtedy działanie całego zestawu będzie optymalne.

Jak dbać o bieliznę techniczną?

Włókna używane do produkcji bielizny technicznej spełniają swoją rolę, dopóki pozostają gładkie i śliskie. Niektóre firmy stosują nawet kosztowną nanotechnologię do większego ich utwardzenia. W celu długotrwałego utrzymania właściwości bielizny musimy odpowiednio dbać o cały zestaw. Należy prać ją często, żeby nie dopuścić do powstawania na włóknach kolonii bakterii, które są odpowiedzialne za przykry zapach. Należy przy tym jednak zachować pewne zasady, które pozwolą cieszyć się właściwościami bielizny przez długi czas.

Delikatne i cienkie włókna, z których utkany jest materiał bielizny, nie tolerują kontaktu z elementami ściernymi zawartymi w proszku do prania. Bielizna prana w proszku po prostu bardzo szybko się filcuje i mechaci, tracąc swoje właściwości (zaczyna działać jak zwykła bawełna, czyli zatrzymuje wilgoć). Kolejna sprawa to temperatura. Syntetycznych włókien nie można prać w cyklu nastawionym na więcej niż 40°C, gdyż mogą ulec zniszczeniu. W tak niskiej temperaturze do pełnej dezynfekcji potrzebny jest płyn zawierający jony srebra lub inne środki bakteriobójcze. Polecamy więc specjalne preparaty dedykowane dla odzieży i bielizny technicznej. W przypadku prania wraz z innymi częściami miękkiej odzieży technicznej trzeba koniecznie pamiętać o zapięciu suwaków w polarach lub elementach drugiej warstwy. Rozpięte mogą poważnie uszkodzić delikatne włókna bielizny. Nie wolno też stosować żadnych zmiękczaczy oraz suszyć jej w mechanicznych „tumblerach” pracujących przy wysokiej temperaturze.

W sytuacji bez wyjścia (na przykład na wyjeździe) bieliznę należy prać ręcznie, na przykład w mydle lub w szamponie. Nie należy jej też bardzo mocno wyżymać (trochę można). Cienka bielizna techniczna rozwieszona w temperaturze pokojowej na pewno wyschnie przez noc. Odpowiednio traktowana odwdzięczy się zachowaniem swoich fantastycznych właściwości przez stosunkowo długi czas, a o to przecież chodzi.

Poleć ten artykuł znajomym

Share on facebook
Share on twitter

Inne poradniki w Elementarzu narciarza

Elementarz narciarza

Kiedyś, nie tak znowu dawno temu, większość narciarzy posiadała jedną, uniwersalną parę desek, na których jeździło się wszystko. Trasy też były inne, a na śnieg czekało się z utęsknieniem już od połowy listopada. W końcu padał. Na stokach raz był puch, raz muldy, a jeszcze kiedy indziej lód lub firn. Ówczesne deski radziły sobie wszędzie, ale nigdzie idealnie. Później (to już całkiem niedawno) nadszedł czas specjalizacji nart przeznaczonych do konkretnych zadań: do sportu, do freeride, do jazdy na co dzień, do nauki, do zabawy itd. Doszło do tego, że większość firm produkuje kilkanaście różnych modeli desek. Liderzy rynku – kilkadziesiąt. Przeciętny narciarz, który wyjeżdża na narty raz, góra dwa w sezonie, nie jest w stanie połapać się w tym gąszczu. Do tego dochodzą również coraz bardziej wyszukane technologie, których używa się do produkcji butów, gogli, kasków, ubrań czy nawet bielizny. Naprawdę niewiele osób spoza branży jest w stanie się w tym wszystkim rozeznać. W konsekwencji okazjonalni narciarze dokonują przypadkowych oraz niestety często nietrafionych zakupów, co powoduje frustrację i może budzić niechęć do narciarstwa.

W naszej, już ponad dwudziestoletniej egzystencji na rynku prasowym, co roku do redakcji trafiało i trafia cała masa pytań dotyczących doboru odpowiedniego sprzętu, zwykle od narciarzy na średnim poziomie zaawansowania lub początkujących. Ileż razy w ciągu tych lat słyszeliśmy zdanie: „to wszystko jest dla mnie zbyt skomplikowane”, nie potrafimy zliczyć. Właśnie chęć uproszczenia i ułatwienia wyborów stała się podstawą do stworzenia „Elementarza narciarza”. Na początek – w tym sezonie – dzielimy się z Wami informacjami bazowymi, które ułatwią podejmowanie decyzji oraz umożliwią wybór właściwego rozmiaru – czy to butów, czy nart. W kolejnych latach planujemy kontynuować tematykę „Elementarza”, trochę bardziej zagłębiając się w niuanse i prezentując nowe technologie, które co roku pojawiają się na rynku.

„Elementarz narciarza” to cykl porad, który powstał w wyniku współpracy sieci sklepów sportowych Decathlon i redakcji „Magazynu NTN Snow & More”. Miłej lektury.