Puchar Świata

shiiffrin
Tomasz Kurdziel

Mikaela Shiffrin po raz piąty z rzędu

To miał być mega północnoamerykański weekend. Jednak z pięciu planowanych startów w Killington i Lake Louise udało się przeprowadzić jedynie dwa. Chronologicznie: najpierw odwołano w piątek pierwszy zjazd panów. Powód

podium levi
Tomasz Kurdziel

2 x Levi, czyli początek sezonu w slalomach

Za nami giganty w Sölden, za nami zawody w Lech. Nie robiliśmy żadnego podsumowania tych ostatnich z prostego powodu: w niedzielę, podczas startu panów ponownie wydarzyła się sytuacja, jaka raz już miała

stalkant
Antoni Zalewski

Puchar Świata w oczach Stalkantu

Za oknami już o godzinie 18 robi się ciemno, na ulicach widać coraz więcej ludzi odzianych w puchowe kurtki. Dla niektórych jest to powód do lamentów, jednak dla nas jest to znak. Znak,

odermatt
Tomasz Kurdziel

Pojedynek gigantów i gigancistów

Dziś jechali panowie. Ponieważ profil trasy w Sölden opisywałem już wczoraj przy okazji zawodów pań, zainteresowanych odsyłam do tego artykułu. Bardzo lubię oglądać zawody pań, które jeżdżą

pinturault
Tomasz Kurdziel

No to po zawodach

Musiałem jeden dzień ochłonąć po emocjach ostatnich czterech konkurencji technicznych alpejskiego Pucharu Świata 2020/2021. Oczywiście po bajecznym pod względem widoczności i pogody piątku sytuacja w sobotę trochę się pogorszyła. Nie na tyle

slalom równoległy
Tomasz Kurdziel

Cień pana Hujary

W piątek przy przepięknej pogodzie w ramach finałów alpejskiego Pucharu Świata w szwajcarskim Lenzerheide rozegrano zawody drużynowe w gigancie równoległym. Do walki stanęło ileś tam zespołów narodowych składających się głównie

pinturault
Tomasz Kurdziel

Robi się naprawdę ciekawie

Do końca dziwnego, naznaczonego obostrzeniami, trudnościami w podróżowaniu i organizacją zawodów bez udziału publiczności sezonu alpejskiego 2020/2021 pozostał już tylko ostatni tydzień zmagań. Od poniedziałku w Lenzerheide, miejscowości, gdzie odbędą się finały sezonu

maryna
Tomasz Kurdziel

Nic się nie stało

O ile zawsze trochę podśmiewuję się z fanów piłki nożnej, kiedy po kolejnej porażce podśpiewują gromadnie tytułowy tekst, o tyle w przypadku Maryny Gąsienicy Daniel naprawdę tak uważam. Ba! Traktuję nawet