kristoffersen

Dwa slalomy i nadzieja

Dziś relacja specjalnie długa nie będzie. Rozumiecie – lepienie pierogów, ubieranie choinki i te rzeczy. Święta idą!

Nigdy specjalnie nie ukrywałem, że ze wszystkich konkurencji alpejskich najbardziej lubię oglądać slalomy. Taki slalom to już prawie sport walki, a sytuacje od zera do bohatera lub (znacznie częściej) odwrotnie są na porządku dziennym. Dwa kolejne dni ścigania i dwa fantastyczne slalomy we Włoszech.

Pierwszy w Alta Badia na słynnej Gran Risie. Główni aktorzy wydarzenia zafundowali nam mnóstwo emocji. Szczególnie w przejeździe drugim, kiedy trasa wyglądała już na mocno zmaltretowaną. Ostatecznie z miejsca ósmego na pierwsze wyjechał szwajcarski drągal, czyli Ramon Zenhäusern, któremu fenomenalnie udało się ominąć lub połknąć wszystkie większe dziury na trasie. Zaraz za nim – uwaga – dwóch Austriaków w osobach Manuela Fellera i Marco Schwarza. Nie ukrywam, że taki obrót sprawy całkiem mnie ucieszył (choć Vinatzera szkoda, ale o nim później). Po pierwsze bardzo lubię styl Manuela Fellera (nie tylko ten narciarski, ale również ten życiowy), po drugie lubię oglądać technikę Marco Schwarza. Po trzecie, zacząłem się obawiać, że Mr. Schröcksnadel mógłby się poczuć źle i ustąpić ze stanowiska. O nie! Tego światowe narciarstwo mogłoby nie przeżyć. Wcześniej wspominany Alex Vinatzer – mega talent z Południowego Tyrolu – po wspaniałym (najlepszym) pierwszym przejeździe skończył ostatecznie na miejscu czwartym. Szkoda, bo młody człowiek ma wyjątkowy talent.

We wtorek najlepsi slalomiści spotkali się na trasie Canalone Miramonti w Madonna di Campiglio, a słynne zawody 3Tre odbywały się przy sztucznym świetle. Tym razem – bez publiczności i całej oprawy. Niestety, niespodziewane ocieplenie, które przeszło nad Alpami zrujnowało pracę organizatorów. W ostatniej chwili na stok wysypano tony soli, aby jako tako uratować sytuację. Na próżno! W przejeździe drugim trasa dosłownie rozlatywała się w oczach, a najlepsi po pierwszym mieli najtrudniejsze zadanie. Sytuację tę znakomicie wykorzystał atakujący z dwunastego miejsca Henrik Kristoffersen, który po fenomenalnym drugim przejeździe objął prowadzenie i nie oddał go już do końca. Na zawiedzionego wyglądał rodak zwycięzcy Sebastaian Foss-Solevaag, który dla odmiany fantastycznie pojechał w przejeździe pierwszym, ale wypracowanej przewagi nie dowiózł do mety i ostatecznie finiszował drugi. Tak na marginesie, drugi człon nazwiska Norwega wymawia się fonetycznie Suulevooog, a nie Solewak. Na miejscu trzecim Alex Vinatzer, który w moim odczuciu ma wielką przyszłość w slalomach, a może i nie tylko. W końcu chłopak ma zaledwie 21 lat. Doskonale w drugim przejeździe zaprezentował się Jean-Baptiste Grange (z 25. na 6.) oraz Kristoffer Jakobsen (z 26. na 10.). Ten ostatni to Szwed, czyli reprezentant nacji, o której pomału zapominamy oglądając APŚ, a szkoda!

Znaczniki

Podobało się? Doceń proszę atrakcyjne treści i kliknij:

Dodaj komentarz

Zobacz także

Inne artykuły

maryna

Mini wywiad z Maryną po supergigancie w Lenzerheide

A teraz obiecany mini-wywiad z Maryna Gąsienicą-Daniel przeprowadzony w rejonie linii mety po supergigancie w Lenzerheide. Wiem, że trochę późno, ale pomimo to przeczytać warto. Cześć. Ponownie spotykamy się po zawodach. Tym razem prawie

maryna gąsienica daniel

Ostatnie pchnięcia

To był długi i ciekawy sezon. Na pewno ciężki dla większości zawodników, a w szczególności dla tych, którzy jeżdżą wszystkie konkurencje. Dużo podróżowania, mnóstwo startów i wszyscy są już bardzo zmęczeni. Niemniej, końcówka

AMP Narciarstwo Alpejskie

AMP 2022: Dwa oblicza wielkiego finału

Zuzanna Czapska i Paweł Pyjas (oboje AWF Katowice) zdobyli tytuły akademickich mistrzów Polski w gigancie. W slalomie zwyciężyli Maja Chyla (UJ Kraków) oraz Przemysław Białobrzycki (AWF Katowice). W Zakopanem zakończyły się

AMP Narciarstwo Alpejskie

AMP 2022: Bez dotykania tyczek

Zwycięzcami eliminacji slalomowych zostali ci sami zawodnicy, którzy byli najlepsi we wczorajszym gigancie. Na zachodzie dominacja Zuzanny Czapskiej i Pawła Pyjasa (oboje AWF Katowice), a na wschodzie zwycięstwo Mai Chyli (UJ Kraków) i Antoniego

maryna gąsienica-daniel

W Lenzerheide po dwóch latach…

Obiecałem relację, wiec być musi… Czas i sytuacja na świecie, co prawda nie napawają mnie chęcią do pisania o narciarstwie, ale życie toczy się dalej pomimo niezbyt miłych wieści stąd i zowąd. Wreszcie

Newsletter

Dołącz do nas – warto

Jeśli chcesz dostawać informacje o nowościach na stronie, nowych odcinkach podcastu, transmisjach live na facebooku, organizowanych przez nas szkoleniach i ważnych wydarzeniach oraz mieć dostęp do niektórych cennych materiałów na stronie (np. wersji online Magazynu NTN Snow & More) wcześniej niż inni, zapisz się na newsletter. Nie ujawnimy nikomu tego adresu e-mail, nie przesyłamy spamu, a wypisać możesz się w każdej chwili.