Zjazd Lewym Zachodem Abgarowicza

W ubiegłą sobotę, 5 kwietnia br. Magdalena Derezińska-Osiecka (DYNAFIT Tatra Running Team), Jakub Ciskowski (KW Orka Sopot) i Filip Kaczkowski (KW Orka Sopot) dokonali zjazdu Lewym Zachodem Abgarowicza, czyli zachodem na północnych zboczach Cubryny nad Morskim Okiem.


Zespół w drodze na szczyt.

Zjazd startuje z zachodniej grani (ok. 2260 m n.p.m.) i przebiegając przez żleb w jej dolnej części trawersuje eksponowane stoki o bardzo dużym nachyleniu – średnie nachylenie 36 stopni (wg przewodnika J.Wala, K. Życzkowski), kończąc się na Zadniej Galerii Cubryńskiej (ok. 2070 m n.p.m.). Wyceniony na trudność 6, zjazd po raz pierwszy pokonany został w 2000 roku przez duet zakopiańczyków – Edwarda Lichotę i Tomasza Gąsienicę-Mikołajczyka. Jak mówi Magdalena Derezińska-Osiecka, członkini zespołu DYNAFIT Tatra Running Team zespół nie mógł prosić o lepsze warunki:

Główna trudność zjazdu polega na tym, że przebiega on w bardzo mocno eksponowanym terenie. Warunki były jednak bardzo dobre – zachód w całości wyśnieżony, śnieg miękki, ale nie mokry. Jedyną trudność stanowiła ok. trzycentymetrowa wierzchnia warstwa śniegu, która obsuwała się przy każdym skręcie i ciągnęła dolną nartę w bok lub dół, co dość mocno działało na „psychę” i destabilizowało. Zastanawialiśmy się, czy zjeżdżać z czekanami w ręce, ale po namyśle zadecydowaliśmy, że pojedziemy bez nich.


Przed zjazdem.

Magdalena Derezińska-Osiecka to doświadczona ski-alpinistka z licznymi sukcesami na koncie takimi jak wicemistrzostwo świata, mistrzostwo Europy Środkowej czy wielokrotne mistrzostwo Polski. Jej żywioł to połączenie gór i dyscyplin wytrzymałościowych. Była również młodzieżową mistrzynią Polski w biegach górskich oraz zdobywała szczyty w różnych zakątkach świata, w tym Pik Lenina (7134 m), Pico Orizaba (5700 m) i Mt. Aragac (4095 m). To ona, zajmując siódme miejce ustanowiła najlepszy wynik wśród Polaków w najtrudniejszych zawodach skialpinistycznych na świecie – Pierra Menta w Alpach. Obecnie pracuje jako przewodnik tatrzański oraz organizuje obozy biegowe w górach.

Znaczniki

Podobało się? Doceń proszę atrakcyjne treści i kliknij:

Dodaj komentarz

Zobacz także

Inne artykuły

maryna

Mini wywiad z Maryną po supergigancie w Lenzerheide

A teraz obiecany mini-wywiad z Maryna Gąsienicą-Daniel przeprowadzony w rejonie linii mety po supergigancie w Lenzerheide. Wiem, że trochę późno, ale pomimo to przeczytać warto. Cześć. Ponownie spotykamy się po zawodach. Tym razem prawie

maryna gąsienica daniel

Ostatnie pchnięcia

To był długi i ciekawy sezon. Na pewno ciężki dla większości zawodników, a w szczególności dla tych, którzy jeżdżą wszystkie konkurencje. Dużo podróżowania, mnóstwo startów i wszyscy są już bardzo zmęczeni. Niemniej, końcówka

AMP Narciarstwo Alpejskie

AMP 2022: Dwa oblicza wielkiego finału

Zuzanna Czapska i Paweł Pyjas (oboje AWF Katowice) zdobyli tytuły akademickich mistrzów Polski w gigancie. W slalomie zwyciężyli Maja Chyla (UJ Kraków) oraz Przemysław Białobrzycki (AWF Katowice). W Zakopanem zakończyły się

AMP Narciarstwo Alpejskie

AMP 2022: Bez dotykania tyczek

Zwycięzcami eliminacji slalomowych zostali ci sami zawodnicy, którzy byli najlepsi we wczorajszym gigancie. Na zachodzie dominacja Zuzanny Czapskiej i Pawła Pyjasa (oboje AWF Katowice), a na wschodzie zwycięstwo Mai Chyli (UJ Kraków) i Antoniego

maryna gąsienica-daniel

W Lenzerheide po dwóch latach…

Obiecałem relację, wiec być musi… Czas i sytuacja na świecie, co prawda nie napawają mnie chęcią do pisania o narciarstwie, ale życie toczy się dalej pomimo niezbyt miłych wieści stąd i zowąd. Wreszcie

Newsletter

Dołącz do nas – warto

Jeśli chcesz dostawać informacje o nowościach na stronie, nowych odcinkach podcastu, transmisjach live na facebooku, organizowanych przez nas szkoleniach i ważnych wydarzeniach oraz mieć dostęp do niektórych cennych materiałów na stronie (np. wersji online Magazynu NTN Snow & More) wcześniej niż inni, zapisz się na newsletter. Nie ujawnimy nikomu tego adresu e-mail, nie przesyłamy spamu, a wypisać możesz się w każdej chwili.