Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter

Nie mieli szczęścia organizatorzy zawodów i to zarówno w Soczi, jak i Kvitfjell. Z zaplanowanych wielu startów udało się rozegrać jedynie zjazd i supergigant panów w Norwegii, ten drugi dodatkowo z opóźnieniem i w padającym śniegu. Gorszy los spotkał panie, które na olimpijskich trasach w Soczi nie pojawiły się ani razu przez sześć dni. Ze względu na prawie ciągle padający śnieg i wysokie temperatury przed opadami, nie udało się w należyty sposób przygotować trasy. W ciągu trzech dni w Soczi spadło ponad półtora metra śniegu na miękkie podłoże. Atle Skårdal relacjonował, że ciężkie maszyny do ubijania tras beznadziejnie grzęzły w białej masie. W niedzielę w końcu wyszło słońce i można było pojeździć, ale freeride. Taki los…

W związku z odwołaniem zawodów w Soczi Mikaela Shiffrin zapewniła sobie trzecie zwycięstwo w klasyfikacji generalnej APŚ, gdyż druga w rankingu Petra Vlhová straciła nawet teoretyczne szanse na przegonienie Amerykanki. Mikaela Shiffrin z wrodzonym sobie wdziękiem (bez ironii) podzieliła się tym faktem ze swoimi widzami mediów społecznościowych. Ten materiał doprawdy warto obejrzeć.

My Thoughts: 3rd Straight Overall Globe

🏆🏆🏆⁉️ 🙃🥴🙈🙉🙊🤗🤪Thank you. Simply, thank you.

Opublikowany przez Mikaela Shiffrin Sobota, 2 marca 2019

Wiadomo też, że małą kulkę za zjazd wygra Austriaczka, tylko jeszcze nie wiadomo która.

Panowie mieli trochę więcej szczęścia, gdyż przynajmniej się ścigali. Też na olimpijskich trasach, ale w Kvitfjell w Norwegii. Co prawda jeden zjazd wypadł z programu, ale następny udało się rozegrać w bardzo przyzwoitych warunkach. Na ciekawej, trudnej, szybkiej trasie dominowali najlepsi zjazdowcy sezonu. Zwyciężył Dominik Paris wyprzedzając Beata Feuza. W klasyfikacji zjazdu prowadzi nadal Szwajcar (500 pkt.), ale teoretycznie Dominik może go jeszcze wyprzedzić (420 pkt.). Trzeci finiszował Matthias Mayr.

W niedzielę rozegrano z opóźnieniem supergigant, który także stał się łupem sympatycznego olbrzyma z Południowego Tyrolu. Trzeba przyznać, że Dominik Paris rozkręcił się w tym sezonie nieprawdopodobnie. Tym razem na podium zameldowali się: Kjetil Jansrud oraz ponownie Beat Feuz. W klasyfikacji supergiganta na prowadzenie wyszedł Dominik Paris, ale zawody w Soldeau – przynajmniej teoretycznie – mogą to jeszcze zmienić.

Podziel się tym wpisem

Share on facebook
Share on twitter

Komentarze