Wielki test produktów Wed’ze – czy warto kupować w Decathlonie?

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter

Gdzieś tam, kiedyś jesienią dzwoni telefon. Patrzę – “Chomik”, znaczy się kolega redaktur Szypliński. Oho – myślę sobie – kurza stopa, czego on ode mnie znowu chce? Przecież żadnego artykułu mu nie obiecałem, wyjazd mu już potwierdziłem, no ale dobra, odbieram! W słuchawce słyszę głos miękki jak aksamit i pierwsze muśnięcie wiosny:
– Antoni (zawsze tak mówi jak jest sprawa) znana i lubiana francuska firma chciałaby, żebyś przetestował ich produkty.
Oczy jak pięć złotych, zacieram ręce i zgaduję: – Rossignol?
– Nie.
– Dynastar?
– Nie.
– Może Moncler?
– Zamknij się i słuchaj. Decathlon.
– Bierę!

Plan był prosty. Jest kwota. Za kwotę są ubrania. Ma być dużo, ma być dobrze, ma być profesjonalnie. Zero oszczędzania, zero ściemniania. Jak coś nie pyka, to mówisz, że nie pyka. Mój pierwszy secik (kurtka 1, kurtka 2, termo 1, termo 2, kask, gogle, spodnie, rękawiczki, termo 3, skarpetki), który udało mi się skompletować, od stóp do głów kosztował około 1500 złotych, czyli tyle za ile w innych sklepach kupić (przepłacić) można kurtkę, która i tak nie wiadomo jak się spisze.

Co tam w ogóle słychać u francuskiego giganta?

W tym roku Decathlon porządnie odświeżył swoją zimową kolekcję. Nie ma co ukrywać, ekipa spod Mont Blanc to nie NASA czy Yves Saint Laurent, a raczej solidni wyrobnicy, którzy sprawdzone rozwiązania wdrażają do swojej kolekcji. Tym samym dostajemy zestaw ubrań, w kilku wersjach budżetowych, dyskretnie obrandowanych, których design i kolory naprawdę (w końcu!) cieszą oko i które – co tu dużo gadać – w swojej cenie i w swojej klasie deklasują konkurencję. Niech nie zmyli was jednak logo Wed’ze. W pewnych aspektach ekipa mocno popracowała nad niektórymi produktami i są naprawdę innowacyjne – patrz chociażby plecak Reverse.

Jak wyglądały testy i jak należy traktować moją opinię na temat produktów? Jestem narciarzem dość wymagającym, z pewnością w kwestii odzieży. Od sprzętu oczekuję przede wszystkim tego, że nie będzie mi przeszkadzał w uprawianiu sportu, to znaczy nie będzie krępował ruchów, nie będę się w nim grzał jak dzika świnia, a jak przy okazji jeszcze bardziej mi pomoże w jego uprawianiu to tylko lepiej.

Sprzęt udało mi się testować w różnych warunkach atmosferycznych i w różnych rodzajach „narciarstwa”. W ubraniach Wed’ze szarpałem się z tyczkami grzęznącymi w błocie, cisnąłem treningi giganta w Lubomierzu, długimi godzinami stałem na śniegu. Zwracałem uwagę przede wszystkim na te momenty, kiedy coś mi w nim nie pasowało. Przyznać muszę, że bardzo mało było takich sytuacji. Więcej zaś było tych w których byłem pod wrażeniem jakości wykonania danych produktów. Tutaj jest naprawdę spore zaskoczenie i jak to się mówi – efekt wow. Nie ma co ukrywać – te produkty są naprawdę dobrej jakości.

Nie marnując Waszego cennego czasu – zapraszam do lektury. Jeśli macie jakieś pytania, walcie śmiało w komentarzach pod tym artykułem.

Kurtka narciarska All-Mountain AM900 męska Wed’ze (499,99 zł)

wedze

Na pierwszy ogień idzie żółta kurtka narciarska przeznaczona do jazdy poza trasami. Przede wszystkim bardzo dobre parametry w stosunku do ceny (membrana 8000 mm), ciekawa kolorystyka, obszerny kaptur, pozwalający łatwo założyć go na kask, dobry rozkład kieszeni. Zwłaszcza suwaki przednich kieszeni w poziomym układzie zmniejszają ryzyko, że coś może z nich wypaść. Ach, gdybym tylko ją miał zanim zgubiłem telefon… Jest dość ciepła, ale puchóweczka (opisana niżej) pod spodem była niezbędna. Żadnych problemów z przemakaniem przy małych opadach. Niestety bardzo (bardzo!) szybko się brudzi (model żółty), ale to już kwestia konkretnego koloru. Fason z ukierunkowaniem na funkcjonalność w zakresie blokowania przedostawania się śniegu pod kurtkę, oraz swobodę ruchów, tak bardzo potrzebną w narciarstwie pozatrasowym. Wybrany model miał naprawdę długi tył. Jest trochę za bardzo „baggy” do luźnej jazdy po stoku. Rozmieszczenie wywietrzników na klatce piersiowej, nie dawało dobrej wentylacji i bardziej widziałbym je pod pachami.

Zalety:

  • kolor!,
  • świetnie chroni przed wiatrem,
  • ciepła i wygodna,
  • obszerny kaptur z daszkiem.

Wady:

  • strasznie, ale to strasznie szybko się brudzi,
  • wywietrzniki mylące się z kieszeniami,
  • trochę zbyt luźny krój.

Spodnie narciarskie All-Mountain AM900 męskie Wed’ze (349,99 zł)

wedze

Spodnie wchodzące w skład kompletu allmountain, o najwyższych parametrach ze wszystkich produktów dostępnych w ofercie, to naprawdę porządna propozycja dla narciarzy szukających w miarę luźnych spodni, w przystępnej cenie. Dobry fason, nieograniczający ruchów, poziome zamki podobnie jak w kurtce mają zapobiegać wypadaniu zeń przedmiotów. Porządne, dobre, ciepłe, przy okazji tanie – takie mają być spodnie. Zdecydowanie na plus.

Zalety:

  • ciepłe,
  • porządny materiał,

Wady:

  • brak możliwości regulacji zapięcia nogawek,
  • brak zamków na całej długości spodni.

Kurtka narciarska Freeride SFR Activ 900 męska Wed’ze (179,99 zł)

wedze

Jedna z najciekawszych propozycji Wed’ze i mój zdecydowany, zdecydowany top. Puchówka z materiałowym bokiem, wysokim, kołnierzem wypełnionym watoliną z recyklingu. Przede wszystkim zapewniona jest dobra wentylacja, a watolina milusio grzeje po obu stronach. Nadaje się idealnie na cieplejsze, słoneczne dni, gdy trochę powiewa. Świetna jako druga warstwa pod kurtkę. Sprawdziła się również w mieście, na kilku treningach biegowych no i oczywiście na treningach narciarskich. Bardzo lekka.

Zalety:

  • uniwersalna,
  • bardzo dobra wentylacja,
  • design,
  • bardzo lekka.

Wady:

  • materiał po bokach się trochę szarpie, ale kto na to patrzy?

Rękawice narciarskie Ski-FR 900 Wed’ze

wedze

Muszę przyznać – na początku zaklinałem się, że już więcej ich nie założę. Jak tu w czymś takim złapać dobrze kijki, odkręcić wiertło, czy cokolwiek zdziałać. Na szczęście szybko się ułożyły i co tu dużo mówić – są to moje ulubione rękawiczki. Są bardzo ciepłe, mają przydatne zapięcie na nadgarstku oraz fenomenalną rzecz, za które je pokochałem – gumki, dzięki którym można dać rękawiczkom swobodnie dyndać i nie przejmować się czy przypadkiem nie spadły z krzesła. Przy okazji są bardzo solidnie wykonane, jeździłem w nich cały sezon i po pierwsze ani razu mi nie przemokły, po drugie okazało się, że na tyczkach i zawodach też dają radę. Odkąd je mam nie wyobrażam sobie kolejnej pary rękawiczek bez gumek, przecież to rozwiązanie powinno być w każdym modelu! Kozackie!

Zalety:

  • ciepłe,
  • wytrzymała skóra na palcach,
  • amerykańskie, skórzane “stajlo”,
  • GUMKI!,
  • zapięcie na nadgarstek.

Wady

  • trzeba dać im się ułożyć,
  • szkoda że nie są w pełni skórzane.

Kurtka puchowa narciarska Ski-P JKT 500 Warm męska (299,99 zł)

wedze

Mam mocno mieszane uczucia co do tej kurtki, zresztą nazywanie jej kurtką narciarską jest mocno na wyrost i może być mylące. Jeżeli kiedyś przyjdzie wam zdobywać Biegun Południowy, albo K2 zimą, to wystarczy, że założycie jakiś t-shirt i tę kurtkę. Naprawdę. To niesamowite jak bardzo ciepło potrafi w niej być, co jest jednocześnie jej wadą i zaletą – podczas wysiłku, nawet przy niskich temperaturach, grzeje niemiłosiernie. Zdecydowanie nie na polską zimę, a raczej na słoneczne Dolomity, miłe -10 stopni, sztruks oraz kieliszek dobrego wina. Na plus świetny rzucający się w oczy design, pas przeciw przedostawaniu się śniegu, oraz dobre, funkcjonalne rozmieszczenie kieszeni (zwłaszcza kieszonka na karnet).

Zalety:

  • design,
  • naprawdę ciepła.

Wady:

  • wylatujące pierze,
  • nie na polskie zimy,
  • za ciepła, serio!

Kask narciarski All-Mountain Carv 700 MIPS Wed’ze (299,99 zł)

wedze

Na samym początku nadmienię, że nie jestem wielkim fanem kasków z miękkimi uszami. Jakoś tak wyszło i dziwnie się złożyło, że te modele mi nie leżą oraz strasznie uciskają uszy. Tak było z HLMT5 uvexa. Liczyłem na miłe zaskoczenie z Decathlonem, ale niestety. Mam mocno mieszane uczucia, bo z jednej strony do tego kasku został zaadaptowany jeden z bardziej zaawansowanych systemów (MIPS), z drugiej zaś strony kask daje ciała w tak prostych kwestiach, że głowa mała. Zakładając gogle (również Wed’ze) kask pozostawał nieszczelny i od frontu piekielnie mnie zawiewało. Wizualnie prezentuje się bardzo dobrze, ale w środku jeszcze dużo roboty jest do wykonania. Nie zakochałem się, szczerze powiedziawszy miałem ochotę jak najszybciej go zdjąć. Raczej dla mniej wymagającego użytkownika, mimo iż produkt technicznie jest na najwyższej półce w decathlonowej selekcji.

Zalety:

  • MIPS w dobrej cenie i tyle.

Wady:

  • słabe dopasowanie,
  • niedopracowany,
  • futerko… no błagam,
  • niewygodny.

Koszulka narciarska XWARM Wed’ze (79,99 zł)

wedze

Narciarski klasyk. Biała narciarska koszulka czyli James Bond w Cortinie d’Ampezzo. W tym cacku absolutnie nie masz prawa jeść w pośpiechu swojej kanapki przygotowanej przed wyjściem na stok, jedynie zaś spaghetti arrabiata obficie poprószone parmezanem. Pamiętaj, by spytać kelnera o selekcję win! Jak wygląda technicznie i jak się w niej jeździ? Moim zdaniem trzeba mieć koniecznie jeszcze coś pod spodem, bo mimo deklaracji, że jest milusia w dotyku, koszulka mocno drapie. Fajnie, że nie jest to full poliester i jest domieszka wełny, która daje więcej ciepła. Przy okazji naprawdę dobrze odprowadza wilgoć. Jedna rada – jeżeli nie jesteś tyczkowym harpaganem, a twój żywioł to raczej ravioli z kieliszkiem czerwonego stołowego to jest to koszulka dla Ciebie. Ja jestem na tak!

Zalety:

  • “stajlo”,
  • ciepła,
  • dobrze odprowadza wilgoć.

Wady:

  • materiał trochę drapie.

Gogle narciarskie i snowboardowe G500 PH dla dorosłych i dzieci Wed’ze (249,99 zł)

wedze

Moim zdaniem największy hicior spośród wszystkich rzeczy, które przyszło mi testować. Przede wszystkim gogle przychodzą do nas w pięknym, solidnym opakowaniu, za które u większości producentów trzeba dopłacać. Po drugie są to jedne z najtańszych fotochromów na rynku. Ani razu mi nie zaparowały, a jakoś specjalnie nad nimi nie ślęczałem, nie suszyłem i ogólnie to o nich nie pamiętałem. W złej pogodzie i płaskim świetle radziły sobie dos-ko-na-le i wtedy właśnie po nie sięgałem, odstawiając na bok moje drugie fotochromy. Świetne nawet do jazdy nocnej. Dobry kontrast. W mega-lampie już sobie tak dobrze nie radziły. Mimo wszystko, z ręką na sercu zdecydowanie polecam. W razie czego – będzie na mnie. A co.

Zalety:

  • bardzo dobre szkła,
  • dobry design oprawek,
  • świetna cena.

Wady:

  • przy dużej lampie już tak nie kozaczą i trzeba mrużyć oko.

Skarpety narciarskie 500 Wed’ze (49,99 zł)

wedze

Na pewno znacie tę sytuację. Na wyjeździe, delikatnie jeszcze zamroczeni, z rana pytamy:
– Kochanie widziałaś może moje skarpetki narciarskie?
– Tak stoją w kącie.
Brutalne, szczere do bólu. Zresztą co można napisać o skarpetkach? Stara anegdota mówi, że skarpety narciarskie są ważne tak długo jak skipass. Swoją drogą był to jeden z pierwszych modeli od długiego czasu, który nie miał na sobie żadnych dziur. Żarty na bok, skarpety są porządne, całkiem dobrze odprowadzają wilgoć, ale na pewno nie jest to skarpetkowy top wszech czasów. Są dość cienkie, z domieszką wełny. Jeżeli jednak jesteś w kryzysie, a twoje skarpetki już wynalazły koło i nie chcą żebyś już je zabierał na następny wyjazd, wbijaj śmiało do Decathlonu i łap te skarpety. Polecam.

Zalety:

  • cena,
  • cienkie,
  • nie mają dziur!

Wady:

  • to skarpetki mogą mieć jakieś wady?

Kurtka narciarska męska Slide 700 (349,99 zł – teraz 229,99 zł)

wedze

Bodajże najbardziej uniwersalny model kurtki w tegorocznej ofercie. Naprawdę dobre parametry powłoki zewnętrznej. Skuteczna w praktycznie każdych warunkach, nie straszne jej deszcze i śniegi. W końcu we Francji poszli po rozum do głowy i zamiast stawiać na krzykliwe kolory i design od czapy, zatrudnili kogoś z Czamps Del Ajzys i zrobili porządną kurtkę dla średniozaawansowanego użytkownika, która nie będzie kosztowała milionów monet. Moim zdaniem ta kurtka rozbiła bank jeżeli chodzi o stosunek ceny do jakości. Jedno małe (duże) ale – jest bardzo ciepła i z wentylacją szału nie ma… Przy większym wysiłku można się zagotować. Wyrywanie tyczek w tej kurtce jest podobne do wizyty w fińskiej saunie. Dla ambitnego narciarza z predyspozycjami na jazdę na kantach, ale bez szaleństw.

Zalety:

  • bardzo dobrze skrojona,
  • super warstwa zewnętrzna,
  • dobrze chroni przed deszczem i śniegiem.

Wady:

  • słaba wentylacja,
  • można się w niej nieźle zagotować.

Kurtka narciarska wewnętrzna 900 męska Wed’ze (179,99 zł)

wedze

Kolejny hicior. Bardzo fajna puchóweczka z dobrą wentylacją, świetnie nadająca się jako druga warstwa. Ciepła, przy okazji uniwersalna, bo sprawdzi się równie dobrze jako bluza po nartach, czy też jako kurtka zewnętrzna w cieplejsze dni. Wady? Materiał jest mało rozciągliwy. Nie to żebym był jakimś kafarem czy tam grubasem, ale dla mnie była ciasnawa. Może to jakiś znak? Lato tuż-tuż, może pora na redukcję? Tak czy siak – jestem jak najbardziej na tak!

Zalety:

  • uniwersalność,
  • lekkość,
  • szeroki wybór kolorów.

Wady:

  • trochę ciasny krój,
  • mało rozciągliwa.

Spodnie termoaktywne na narty 900 męskie Wed’ze (69,99 zł)
Koszulka termoaktywna na narty 900 męska Wed’ze (79,99 zł)

wedze

Najbardziej techniczny komplet Wed’ze to bardzo porządna pierwsza warstwa, aczkolwiek moim zdaniem odrobinę zbyt ciepła. Bardzo dobrze leży przy ciele i dobrze odprowadza wilgoć. Żadnego problemu z drapaniem materiału – wprost przeciwnie, leżała na mnie jak druga skóra i bardzo przyjemnie mi się w niej jeździło. W takiej cenie takie rzeczy? Biorę w ciemno z pocałowaniem rączki. Dzięki Decathlon!

Zalety:

  • stosunek cena/jakość,
  • bardzo dobrze odprowadza wilgoć,
  • świetne dopasowanie.

Wady:

  • trochę zbyt ciepła.

Narty All-Mountain XLD500 męskie Wed’ze (999,99 zł)

wedze

Sprawdziliśmy już ubrania, a jak radzą sobie narty? Moim łupem padł model allmountain XLD500 o długości 166 cm. Testowałem go na przygotowanej trasie w Kluszkowcach. Wrażenia? Słyszałem wiele dobrego o tych nartach i jedyne co mogę powiedzieć to to, że nawet nie jest źle. Za tysiąc złotych dostajemy uniwersalne narty, o umiarkowanym promieniu, które pozwolą nam na jazdę przez cały dzień. Od tych nart nie można wymagać zbyt wiele, bo po pierwsze nie są docelowo przeznaczone na trasy, a po drugie umiejscowienie wiązań na środku nart też nie daje możliwości wykładania się do skrętów. W bardziej ergonomicznej i „bezwysiłkowej” jeździe natomiast sprawują się już lepiej. Bez dociskania i wymagania, to bardzo wdzięczne narty, które pomogą średniozaawansowanym użytkownikom poprawiać swoje umiejętności. Stosunek cena do jakości – miazga.

Zalety:

  • stosunek cena/jakość,
  • uniwersalność.

Wady:

  • trzeba nad nimi jeszcze trochę popracować.

Podziel się tym wpisem

Share on facebook
Share on twitter

Komentarze