rtc carve

RTC Carve 168 cm

Ten model nart niewielkiej szwajcarskiej firmy RTC z kantonu Wallis jest już na rynku od ponad dziesięciu lat. To znaczy deski o tej geometrii, gdyż RTC Carve przechodziły wielokrotnie kuracje odmładzające. Ostatni raz w ubiegłym sezonie, kiedy ich konstrukcja (budowa wewnętrzna) została dopasowana do najnowszych odkryć firmy w dziedzinie zastosowania nowoczesnych materiałów. Dość powiedzieć, że wnętrze modelu Carve jest w zasadzie identyczne jak RTC Skicross.

W czasach kiedy powstawały, rozgrywano jeszcze zawody na bojkach z serii FIS Carving Cup i model Carve został w zasadzie stworzony na potrzeby tej ligi. Ze zrozumiałych względów narty najlepiej nadają się do jazdy całkowicie czystymi, ciętymi wirażami, których promień leży gdzieś pomiędzy gigantowymi i slalomowymi.

Carve są bardzo wąskie na odcinku pod butem i nie są też przesadnie szerokie na piętkach. Dzięki temu bardzo szybko przechodzą ze skrętu w skręt, a promień łuku może być łatwo dopasowywany do potrzeb poprzez zmianę docisku w fazie sterowania. Najbardziej jednak zadziwia stabilność tych liczących zaledwie 168 cm nart i to zarówno w łukach na krawędziach, jak i jeździe na wprost. Na twardo przygotowanej trasie deski jadą jak przyklejone i próżno wypatrywać jakiejkolwiek wibracji. Bardzo niskie dzioby i ostro zakończone piętki oczywiście sprawiają, że długość kontaktowa krawędzi jest bardzo duża. Niemniej owa niezwykła stabilność jest też zasługą skomplikowanej konstrukcji. Dynamika modelu Carve jest wzorowa. Narty są szybkie i pięknie oddają włożoną w nie energię, ale cały czas w sposób przewidywalny. Dzięki temu dają ogromną pewność i motywują do szukania limitu w skrętach na krawędziach. Nie przeszkadza w tym także fenomenalne trzymanie na twardym śniegu i lodzie.

Fantastyczne, bardzo sportowe deski do jazdy przez cały dzień po dobrze przygotowanych i najlepiej stromych trasach.

Znaczniki

Podobało się? Doceń proszę atrakcyjne treści i kliknij:

Dodaj komentarz

Zobacz także

Inne artykuły

holdener

Za oceanem

Miałem nie pisać o zawodach za oceanem, gdyż roboty mam moc. Ale… zarówno w Killington, jak i w Lake Louise wydarzyło się kilka historii, o których warto wspomnieć. Zaczniemy od zdarzenia, które z naszego punktu widzenia

Jacek Nikliński

Epitafium

Dziś dotarła do naszej redakcji bardzo smutna i niespodziewana wiadomość. Dnia 22.11.2022 roku zmarł niezwykły człowiek, narciarz, zawodnik, trener, pasjonat i przede wszystkim wspaniały kumpel Jacek Nikliński. Kiedy byłem

shiffrin

Stadko Mikaeli Shiffrin

Sezon pań ruszył wreszcie z kopyta w fińskim Levi. Zbyt duży opad śniegu nie pozwolił bowiem na rozegranie giganta w Sölden, a z kolei brak tegoż w Lech uniemożliwił zorganizowanie zawodów równoległych. Wszystkim

Newsletter

Dołącz do nas – warto

Jeśli chcesz dostawać informacje o nowościach na stronie, nowych odcinkach podcastu, transmisjach live na facebooku, organizowanych przez nas szkoleniach i ważnych wydarzeniach oraz mieć dostęp do niektórych cennych materiałów na stronie (np. wersji online Magazynu NTN Snow & More) wcześniej niż inni, zapisz się na newsletter. Nie ujawnimy nikomu tego adresu e-mail, nie przesyłamy spamu, a wypisać możesz się w każdej chwili.