Koniec startów w Ameryce Płd.

Sezon 2013/14 jak na razie muszę zaliczyć do udanych. Co prawda, jeszcze nie wracam z Chile do domu, ale skończyły się już zawody – nie licząc dwóch mało ważnych gigantów w El Colorado. Najważniejsze jest to, że do Europy wracam z poprawionymi punktami w slalomie, gigancie, zjeździe i super-kombinacji.

Jedynie w super-G nie poszczęściło mi się na tyle, by poprawić dotychczasowe osiągnięcia. Podsumowując robota idzie mocno do przodu, a co najbardziej cieszy to, fakt że zostało to już potwierdzone w punktach. W zawodach w chilijskiej La Parvie w slalomie udało mi się osiągnąć najlepszy wynik w życiu, a zarazem w Polsce od ładnych kilku lat (zdarzyły się lepsze punkty nie tak dawno temu, ale osobiście ich nie liczę w rankingu).

15,03 na taki wynik czekałem 6 lat.

Praktycznie wszystkie te lata poświęciłem na ciężką pracę, aby kiedyś to wszystko zaprocentowało w taki sposób. Przez wiele lat nie wychodziło, przez wiele startów nie mogłem się przełamać. W końcu się udało. Slalom zawsze był moją mocną stroną, jednak przez ostatnie dwa lata to raczej gigant dominował wśród moich najlepszych konkurencji. W gigancie w Chile i w Argentynie zaprezentowałem się, uważam, całkiem nieźle. Może nie tak dobrze jak w slalomie, ale na pewno starty można zapisać na plus! Do domu wracam z nową „życiówką” – 27 FIS-punktów!

Udało mi się zrealizować jeszcze jeden cel jaki sobie postawiłem. Skończyłem na trzecim miejscu w klasyfikacji generalnej slalomu w Pucharze Kontynentalnym. Wszystko to bardzo cieszy. Pamiętam jednak, że największa praca i najtrudniejszy okres jeszcze przede mną. Wiadomo, tutaj to zgrupowanie miało bardziej charakter ciężkiego treningu, a nie tak jak w poprzednich latach szukania szybkiej jazdy za wszelką cenę i pościgu za punktami. Teraz mam upragnione kilka dni odpoczynku. Po około 3-4 dniach wracam do treningów giganta. Zawody pokazały, że mimo iż jest nieźle pozostaje bardzo dużo do zrobienia. Za około 1,5 tygodnia w El Colorado, gdzie prawdopodobnie będę trenował, przewidziane są dwa wspomniane wcześniej giganty. Jeśli wystartuję w nich, będzie to spowodowane, że w ten dzień trasa treningowa zostanie nam zabrana, więc zrobię dwa treningowe przejazdy „i do domu”. Nie będzie to miało nic wspólnego z mojej strony z prawdziwym startem. Poza tym wszystkim moi przyjaciele z Chile prosili mnie żebym wystartował, bo prawdopodobnie na tych zawodach nie będzie nikogo „mocnego”, a ja posiadam niezłe punkty, które przydadzą się do dodatku.

Zima w Chile powoli dobiega końca. Zostały nam około dwa, może trzy tygodnie jazdy na nartach. Później, mimo że śniegu jeszcze jest całkiem sporo, centra narciarskie zostają wyłączone. Ja z trenerem po wyłączeniu wyciągów przenoszę się na plażę na około 10-15 dni na trening kondycyjny. Będzie to zabójcze kilkanaście dni. Ale żeby w Europie było nadal dobrze i żebym odnosił więcej sukcesów niż porażek, nie może być łatwo i lekko.

Na marginesie chciałem serdecznie pozdrowić Pana Leszka ze szkoły sportowej w Szczyrku. Muszę przyznać, że cieszę się że jest Pan między nami że wspiera Pan zawodników. A przede wszystkim, że nie myli Pan np. Rzepeckiego z Garniewiczem. Chciałbym, jeśli mogę, poprosić Pana o wskazówki jeśli chodzi o trening kondycyjny, bo tak jak sam Pan wspomniał na komisji zjazdów, brakło mi siły w Alta Badia i dlatego tak dużo przegrałem na jednym z najtrudniejszych gigantów świata w debiucie w PŚ. Zastanawia mnie tylko jeden fakt. Dlaczego osoba, która wydaje się, że wie tak dużo o narciarstwie i o wszystkim co potrzebne jest do wyszkolenia mistrza świata nigdy tego nie dokonała? Hmm…, mam nadzieje, że poznam kiedyś odpowiedź na to pytanie.

Oprócz Pana Leszka chciałem pozdrowić czytelników NTN!
Filip


PS

Niedługo postaram się zmontować film z tego roku z Chile & Argentyny. Po raz kolejny przygotowałem coś specjalnego w materiale dodatkowym…

Znaczniki

Podobało się? Doceń proszę atrakcyjne treści i kliknij:

27 komentarzy do “Koniec startów w Ameryce Płd.”

  1. Zadalem sobie nieco trudu i wyszukalem „owego” Pana Leszka ze Szczyrku…
    No to taki Leszek-smieszek i tylko tyle……jak cala nasza wierchuszka z PZN…
    Filip z calego serca Ci kibicuje, oby tak dalej i wiecej sukcesow a ziemniakami sie nie przejmuj….jest ich plena Polska cala, byle by tylko Ci nie przeszkadzali.
    Pozdrawiam serdecznie !!!

    Odpowiedz
  2. Co ty gadasz o Panu Leszku ? Popatrz jakie sukcesy odnosi jego Zawodnik Maciek Gora, jak jest zbudowany jemu napewno nie braklo by na slalomie w karlowie polecam obejrzec jego filmik i wglebic sie w technike !!!! Pozdrawiam

    Odpowiedz
  3. Po tak dobrym występie Filipa w Ameryce Pł. Mozemy miec tylko nadzieje, że gdy wrócą z tamtąd nasi koledzy z NOR,SLO,FRA nie bedą sie śmiali z Polaków, że potrafią ukraść samochód i kupić zawody. Mam nadzieje ze nie powtarza sie historia z przed roku z innego zakamarka naszej planety. Nie mniej jednak wielki szacun ponieważ zawody byly mocno obstawione.Pozdro

    Odpowiedz
  4. Po tak dobrych wystepach Filipa R. W Ameryce Pł. Mozemy sie tylko modlic zeby nie powtuzyla sie sytuacja z przed roku, i zeby nasi koledzy z europy nie smiali sie z polakow, ze potrafia tylko ukrasc samochod niemcowi i ustawic zawody na koncu swiat. Nie mniej jednak mam nadzieje ze sa to uczciwe wyniki poniewasz zawody te byly mocno obstawione. Wielki szacun Filip ( jezeli nie masz nic na sumieniu). Pozdro kibic Narciarstwa alpejskiego.

    Odpowiedz
  5. Witam wszystkich ponownie!
    Chcialem dodac pare slow od siebie na temat mojego wpisu.
    Po pierwsze osobiscie nie mialem nic do Pana Leszka! Az do momentu kiedy zaczal sie wypowiadac na moj temat nie znajac mojej sytuacji nie znajac mojej osoby. Takie publiczne przemowienie jak Pana Leszka podczas komisji zjazdow jest krzywdzace. Podkreslam osobiscie nigdy nie poznalem tego pana i oczywiscie on mnie rowniez wiec nie moze miec zbyt duzej wiedzy o mnie. Porownywanie przez osobe powyzej Alta Badii do Karlova coz nie skomentuje. Kazdy kto ma znikome pojecie o narciarstwie wie ze takie porownanie jest niedorzeczne… Poruszony zostal temat Macka Gory. Nie pamietam kiedy to byl ostatni raz kiedy z nim rozmawialem. Nie znam go dzisiaj jako sportowca. Dlatego nie mowie o nim ze jest dobry czy zly. Czy ma duzo sily czy nie. Nie o niego ani o innych zawodnikow pana trenera chodzilo. Im zycze jak nawiecej szczescia i jak najmniej fis punktow bo tylko wtedy jesli podniesie sie poziom nas wszystkich i zwiekszy sie rywalizacja poziom polskiego narciarstwa sie podniesie. W skrocie konczac temat Pana Leszka – jedyne co chcialem osiagnac przez moj wpis to sytuacja w ktorej nastepnym razem wypowiadajac sie o kims bedzie mial przynajmniej minimalna wiedze na temat tej osoby. Opinie ktore wyrazil byly krzywdzace dla mnie dla moich rodzicow i trenerow. Dzis dotknelo to mnie jutro kogos innego z takim postepowaniem trzeba walczyc bo inaczej nigdy sie nie skonczy w naszym narciarskim piekielku. A co do tego czy jest najlepszym trenerem w polsce. Nie mi to oceniac to pokazuja zawody i kazdy moze interpretowac wyniki na swoj sposob w swojej glowie.
    Chcialbym sie odniesc na koniec do wpisu Kibola. Wiedzialem ze takie mysli o ustawieniu/kupieniu zawodow w polsce moga sie pojawic. Postawie sprawe jasno i uczciwie. Nie bylbym chyba az takim kretynem zeby trabic o zyciowym wyniku jesli bylby kupiony :) wiem ze historia po pierwsze uczy nas ze lubi sie powtarzac a po drugie ze takie sytuacje maja miejsce ale nie tym razem. Mialem swoj dzien i go wykorzystalem. Czy teraz na kazdych zawodach bede robil 15 pkt i mniej nie wiem czas to pokaze byc moze to byl moj najlepszy dzien w sezonie a norwegow i spolki najgorszy… Wiem za to jedna rzecz niecierpie oszustwa w narciarstwie.
    Ehh na koniec tego elaboratu chcialem serdecznie podziekowac za wszystkie gratulacje! Oraz kazdemu kto w jakkikolwiek sposob mnie wspiera w tej drodze przez meke!!!
    Filip Rzepecki

    Odpowiedz
  6. Miło z Twojej strony,, Fero Korbielów” ale zgodzę się z Filipem ze nie ma co porównywać średnich zawodów fisowych w Czechach z zawodami Pucharu świata.

    Odpowiedz
  7. Nie przejmuj się Filip bo Pan Leszek B. bo o nim tu mowa to „leśny dziadek” polskiego narciarstwa. Jedyne na czym się zna to mądrzenie się. I tak jest od lat. Całe szczęści w SMS Szczyrk jest jeszcze Pan Marek Klęczek, który odwala robote i daje się Leszkowi popisywać bo to już wiekowy trener. Zgadzam się z Tobą a propos jego spektakularnych wychowanków bo ich poprostu nie ma. Leszek jest mistrzem świata w marnowaniu talentów i ma ich na kocie naprawde sporo. W każdym roczniku znajdzie sobie perełke którą się zajmuje a reszte ma gdzieś, a perełka jak złapie kontuzje to już nie jest perełką:). Teorie szkolenia nie do przyjęcia a samoocena i samozadowolenie na najwyższym poziomie. Zastanawiałem się kiedy ktoś się zastanowi i rozliczy Pana Leszka z jego dotychczasowych sukcesów ponieważ powinien zbliżać się już czas podsumowania jego kariery. Najwygodniej jest chyba nie interesować się i nie zadawać pytań i niech sobie dziadek rzeźbi. Jestem pełen podziwu dla jego tupetu żeby jeszcze Ciebie atakować. Reasumując to nic nie straciłeś,że nie znacie się osobiście nie przejmuj się zupełnie i rób swoje C U SOON ;)
    p.s. „Najlepszy trener w Polsce” prawie popłakałem się ze śmiechu;)

    Odpowiedz
    • RETIREDSKIRACINGFREEQ ty cioto jak się w ogóle nazywasz??
      Co ty masz do Pana Leszka. Mówisz że pan Leszek to „leśny dziadek” i że marnuje talenty, pieprzysz głupoty nie znasz Leszka. A jeżeli chodzi o wychowanków to ma ich sporo na swoim kącie.

      Odpowiedz
  8. To wlasnie charakteryzuje polskie narciarstwo, krytyka wszystkich osob ktore powoli cos osiagaja, lub wysmianie ludzi, ktorzy staraja sie jak moga, aby poprawic sytuacje w tym sporcie. Pan Leszek ma juz swoje lata i na pewno sie nie zmieni. Mniej krytyki, wiecej dzialania, aby poprawic obecny stan narciarstwa alpejskiego w Polsce.

    Odpowiedz
  9. Bo w „Polskim Narciarstwie Alpejskim” jest tak: Nie ma wyniku obrobią Ci dupe żeś „piz*a” i lepiej dać sobie już spokój. Zrobisz wynik to też Ci ją obrobią.
    Chłop zrobił wynik, to zamiast się cieszyć to już się doszukujemy spisku, a to może kupione itp… kurwa ludzie popatrzcie na filmiki jak gość jeździ, wstydu nie ma, jest PETARDA z dupy się ten wynik nie wziął !!!

    Odpowiedz
  10. Wydaje mi się, że opinia, którą wyraził podobnież Pan Leszek, nie została wyrażona publicznie. Nie spotkałem się z tym w mediach. Twoją natomiast odpowiedź Filipie na zaistniałą sytuację możemy przeczytać na tym blogu i to już jest wystąpienie publiczne.

    Jeżeli tak jak napisałeś w komentarzu, Twoim celem było jedynie spawienie aby krzywdzące, niesprawiedliwe komentarze, wynikające z niewiedzy nie pojawiały się, to niestety nie udało Ci się tego osiągnąć. Takie wpisy posypały sie jeden po drugim.

    Ironizując, a potem ciągnąc temat, bez reakcji z drugiej strony, w sytuacji gdy czytelnicy nie znają komentowanej sytuacji świadczy o Tobie. Niezależnie od tego jak bardzo krzywdzącą opinię usłyszałeś.

    Gratuluję świetnego wyniku i życzę dalszych sukcesów. Dobra robota. Nieironicznie!

    Odpowiedz
  11. Publicznie czy nie ,niema prawa zucac takich tekstow jezeli nie ma pojecia o zawodniku. W polsce w kazdej dyscyplinie mamy samych znawcow, a w narciarstwie co jeden to lepszy. A wynikami to zaden niemoze sie pochwalic, zwlaszcza te lesne dziadki, ktore zasiadaja w komisji zjazdow, tylko im sie wydaje ze ratuja polskie narciarstwo, a tak naprawde co roku jest gorzej. A jak ktos nie robi tak jak oni sobie tego zycza to nie ma szans, na jaka kolwiek pomoc ze strony zwiazku. A takie gadanie ze nie byl przygotowany, to tylko pogarsza sytuacje zawodnika. Tak wiec jezeli, taki trener jak ,,Ziemniak” chce sie wypowiadac na komisji zjazdow to najlepiej, o swoich zawodnikach a nie opowiadac pierdoly, o zawodnikach ktorych dobrze nie zna. A bronienie tych lesnych dziadkow to nie jest dobre rozwiazanie panie Bartku!!! Chociaz by dlatego ze oni wszystko robia za panstwowe, a wiekszosc zawdnikow za pieniadze rodzicow tak jak na: Filip R. I inni jemu podobni. Na koniec chcialbym jeszcze raz pogratulowac Filipowi wynikow ktore osiagnol ciezkom praca i za pieniadze rodzicow. Pozdro kibol

    Odpowiedz
    • Kibol, Ty analfabeto! Skad Ty sie w ogole wziales idioto? Zanim zaczniesz sie gdziekolwiek wypowiadac, to naucz sie swojego ojczystego jezyka na tyle, zeby nie robic z siebie takiego barana. ” zucac, niemoze, jaka kolwiek, chociaz by”, a juz najwiekszym kwiatkiem jest „osiagnol ciezkom”. Co to kur*a jest? A tak poza tym, to piepr*ysz jak niezdrowa dupa.

      Odpowiedz
  12. Filip, rób swoje. jest sporo osób które Ci kibicują. Wynik godny szacunku.
    Masz chłopie potencjał. życzę Ci jak najlepiej.
    Myślę, że niepotrzebnie się tym wszystkim tak męczysz. Na czym polegają te komisje zjazdów, odprawy trenerskie w Polsce… Panowie prześcigają się w uszczypliwościach, co jak się patrzy z boku jest naprawdę komiczne, szczególnie przez pryzmat wyników, jakie Ci trenerzy z całym szacunkiem osiągają. Trzeba sobie dość dobitnie powiedzieć, że wśród aktywnych trenerów nie ma takich, których można by nazwać fachowcami ze światowej czołówki (zawodnik żadego z nich nie osiągnął podium PŚ-chyba dobry wyznacznik sukcesu – PE to jednak 2 liga).
    Kończąc: nie ma co się przejmować takimi tekstami tylko cisnąć i robić swoje, a może Tobie zaskoczy i złapiesz taką jazdę, że i p. Leszek Cię pochwali ;)

    Odpowiedz
  13. Wypowiedź p. Leszka na zjeździe trenerów jest jak najbardziej wypowiedzią publiczną, mimo że nie jest publikowana w sieci, czy gdziekolwiek. Swoją drogą jeśli organizator takiego zjazdu ma aspiracje, by uważać tego typu konferencję za naukową i ma ona cokolwiek wnosić w rozwój naszego sportu, powinien publikować prelekcje. Inaczej to quasi naukowa popierdółka. Dobre strony takiego przedsięwzięcia, przepływ informacji, nowości treningowe mogą zostać storpedowane przez brednie zasiedziałych dziadków leśnych nieprzygotowanych do tego udzielania typu wypowiedzi. Tak jest niestety nie tylko w narciarstwie alpejskim, ale ten przykład został wywołany do tablicy.
    Co do Filipa… podpisuję się jednym z powyższych stwierdzeń: rób chłopaku swoje! Jeśli PZN nie potrafi docenić Twojej pracy, za własne pieniądze, to Klimek i spółka powinni zostać odwołani i to szybko. Na pohybel!
    K.

    Odpowiedz
  14. Znam osobiście pana leszka i jest to dobry trener niewiem czy na światowym poziomie ale na polskie warunki jest dobrym trenerem.i proszę nie obrażać go w komentarzach bo mnie to wkurwia za przeproszeniem, ponieważ przypuszczam ,że nikt z was go nie zna a tak dużo macie do powiedzenia.tyle koniec tematu.pozdrawiam

    Odpowiedz
  15. Prosze sobie zobaczyc postepy grupy tego waszego „dziadka leśnego”, jezeli osadzacie p.leszka to powiedzcie mu to w oczy, a nie tylko w internecie. Wiecej pokory!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Zobacz także

Inne artykuły

maryna

Mini wywiad z Maryną po supergigancie w Lenzerheide

A teraz obiecany mini-wywiad z Maryna Gąsienicą-Daniel przeprowadzony w rejonie linii mety po supergigancie w Lenzerheide. Wiem, że trochę późno, ale pomimo to przeczytać warto. Cześć. Ponownie spotykamy się po zawodach. Tym razem prawie

maryna gąsienica daniel

Ostatnie pchnięcia

To był długi i ciekawy sezon. Na pewno ciężki dla większości zawodników, a w szczególności dla tych, którzy jeżdżą wszystkie konkurencje. Dużo podróżowania, mnóstwo startów i wszyscy są już bardzo zmęczeni. Niemniej, końcówka

AMP Narciarstwo Alpejskie

AMP 2022: Dwa oblicza wielkiego finału

Zuzanna Czapska i Paweł Pyjas (oboje AWF Katowice) zdobyli tytuły akademickich mistrzów Polski w gigancie. W slalomie zwyciężyli Maja Chyla (UJ Kraków) oraz Przemysław Białobrzycki (AWF Katowice). W Zakopanem zakończyły się

AMP Narciarstwo Alpejskie

AMP 2022: Bez dotykania tyczek

Zwycięzcami eliminacji slalomowych zostali ci sami zawodnicy, którzy byli najlepsi we wczorajszym gigancie. Na zachodzie dominacja Zuzanny Czapskiej i Pawła Pyjasa (oboje AWF Katowice), a na wschodzie zwycięstwo Mai Chyli (UJ Kraków) i Antoniego

maryna gąsienica-daniel

W Lenzerheide po dwóch latach…

Obiecałem relację, wiec być musi… Czas i sytuacja na świecie, co prawda nie napawają mnie chęcią do pisania o narciarstwie, ale życie toczy się dalej pomimo niezbyt miłych wieści stąd i zowąd. Wreszcie

Newsletter

Dołącz do nas – warto

Jeśli chcesz dostawać informacje o nowościach na stronie, nowych odcinkach podcastu, transmisjach live na facebooku, organizowanych przez nas szkoleniach i ważnych wydarzeniach oraz mieć dostęp do niektórych cennych materiałów na stronie (np. wersji online Magazynu NTN Snow & More) wcześniej niż inni, zapisz się na newsletter. Nie ujawnimy nikomu tego adresu e-mail, nie przesyłamy spamu, a wypisać możesz się w każdej chwili.