I po facetach…

Dziś Ted Ligety udowodnił wszystkim, że można nauczyć się jeździć na nartach carvingowych, a potem być mistrzem na tych prostych jak kredki. Cieszę się podwójnie, gdyż bardzo lubię tego zawodnika. Po drugie utarł nosa wszystkim tym, którzy śmieli twierdzić, iż zaangażowanie się Ligety’ego w opór przeciwka FIS wynika z jego partykularnych interesów, a on sam na prostych nartach jeździć nie umie. Cieszę się również z trzeciego miejsca Marcela Hirschera, gdyż… sypnął Raichowi – pupilkowi Hujary.

Te małe radości przyćmione są jednak ogólnym obrazem zawodów w Sölden. Wygrali moi ulubieńcy – przegrało narciarstwo. Bardzo proszę powiedzcie, komu – tak z ręką na sercu, nie dla przekory – dzisiejszy gigant bardziej się podobał, był bardziej emocjonujący niż te z lat ubiegłych? Nie wspomnę o początku ery carvingowej. Wystarczy mi porównanie do desek 27-metrowych.

Mnie się nie podobał. Archaiczna „uniwersalna” technika, brak płynności, podskakiwanie, nożycowe przejścia z narty na nartę, jakbym oglądał braci Mahre. Uważam, że FIS na dłuższą metę nie ugra nic, a popularność narciarstwa zmaleje. Jak przekonać młodych ludzi do uprawiania archaicznego sportu, który na dodatek jest bardzo ciężki (10 miesięcy na śniegu) i kontuzjogenny oraz słabo płatny? Może pan Hujara ma odpowiedź – ja nie. Pewne jest, natomiast, że pan Hujara ma swoje, a nie nasze i zawodników interesy. Nie sądzę również, aby wzrosło bezpieczeństwo zawodników, ale o tym w następnym numerze NTN Snow & More. …Wpadło mi w ręce ciekawe i naukowe opracowanie na temat nowych desek.

Znaczniki

Podobało się? Doceń proszę atrakcyjne treści i kliknij:

4 komentarze do “I po facetach…”

  1. Zgodzę się w 100%, to jest porażka sportu nad biznesami. Szkoda, że ucierpiała atrakcyjność, bo dzisiejszy GS wyglądał jak walka o życie współczesnych gladiatorów a nie sport pełen emocji i pozytywnych przekazów.

    Pozostaje się cieszyć, że sezon wystartował na dobre i warunki pozwolą na rozegranie wszystkich konkurencji zimowych.

    Odpowiedz
  2. Ja też się zgodzę że widowiskowość spadła…

    Dawniej dynamika narty powodowała że niektóre pozycje wydawały się niemożliwe a i tak z nich leciutko narty „same” wychodziły do następnego skrętu (no może nie same, ale kopały na tyle że zmiana była megawidowiskowa)

    a teraz ? -> ześlizg ześlizg jak za dawnych lat… no i walka z długą dechą…
    męskiego giganta co prawda nie oglądałem (oglądałem damski) ale zgadzam się z tym, że w zeszłym roku giganta się lepiej oglądało

    Odpowiedz
  3. na razie po zmianie parametryzacji nart mam wrażenie ,że cofamy się z techniką. naprawdę trudno się ogląda GS , to już gołym okiem widać – TO BYŁ BŁĄD już możemy po pierwszych zawodach zdefiniować zmianę.

    Odpowiedz
  4. Nie jestem wstanie zrozumiec o co chodzi dialaczom, wiem swoje i moje ulubione dechy to SL9 o R-11,5m L-150, a jak na rynku beda tylko „zapalki” to sobie sam cos wystrugam , i …(niedomowienie) FIS.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Zobacz także

Inne artykuły

maryna

Mini wywiad z Maryną po supergigancie w Lenzerheide

A teraz obiecany mini-wywiad z Maryna Gąsienicą-Daniel przeprowadzony w rejonie linii mety po supergigancie w Lenzerheide. Wiem, że trochę późno, ale pomimo to przeczytać warto. Cześć. Ponownie spotykamy się po zawodach. Tym razem prawie

maryna gąsienica daniel

Ostatnie pchnięcia

To był długi i ciekawy sezon. Na pewno ciężki dla większości zawodników, a w szczególności dla tych, którzy jeżdżą wszystkie konkurencje. Dużo podróżowania, mnóstwo startów i wszyscy są już bardzo zmęczeni. Niemniej, końcówka

AMP Narciarstwo Alpejskie

AMP 2022: Dwa oblicza wielkiego finału

Zuzanna Czapska i Paweł Pyjas (oboje AWF Katowice) zdobyli tytuły akademickich mistrzów Polski w gigancie. W slalomie zwyciężyli Maja Chyla (UJ Kraków) oraz Przemysław Białobrzycki (AWF Katowice). W Zakopanem zakończyły się

AMP Narciarstwo Alpejskie

AMP 2022: Bez dotykania tyczek

Zwycięzcami eliminacji slalomowych zostali ci sami zawodnicy, którzy byli najlepsi we wczorajszym gigancie. Na zachodzie dominacja Zuzanny Czapskiej i Pawła Pyjasa (oboje AWF Katowice), a na wschodzie zwycięstwo Mai Chyli (UJ Kraków) i Antoniego

maryna gąsienica-daniel

W Lenzerheide po dwóch latach…

Obiecałem relację, wiec być musi… Czas i sytuacja na świecie, co prawda nie napawają mnie chęcią do pisania o narciarstwie, ale życie toczy się dalej pomimo niezbyt miłych wieści stąd i zowąd. Wreszcie

Newsletter

Dołącz do nas – warto

Jeśli chcesz dostawać informacje o nowościach na stronie, nowych odcinkach podcastu, transmisjach live na facebooku, organizowanych przez nas szkoleniach i ważnych wydarzeniach oraz mieć dostęp do niektórych cennych materiałów na stronie (np. wersji online Magazynu NTN Snow & More) wcześniej niż inni, zapisz się na newsletter. Nie ujawnimy nikomu tego adresu e-mail, nie przesyłamy spamu, a wypisać możesz się w każdej chwili.