Buciki na miarę cz. II (na śniegu)

Wreszcie pojeździłem w moich nowych Fischerach Vacuum i już na wstępie przyznać muszę, że nigdy nie miałem tak wygodnych butów narciarskich. Dość powiedzieć, że podczas pierwszego dnia na śniegu (byliśmy w Stuben) wziąłem je na freeride i po uprzednim wymontowaniu klinów odpiąłem je może ze dwa razy. Następnego dnia – pomimo posiadania mega wygodnych freerideowych Full Tiltów, też jeździłem w Fischerach. Tyle o komforcie. Precyjzję butów można było sprawdzić na dobrze i twardo przygotowanych trasach i w parze ze sportowymi nartami (K2 Bolt).

Buty Fischera sprawiają wrażenie bardzo niskich i szalenie precyzyjnych. Są bardzo czułe nawet na minimalne ruchy stóp. Nie żałuję, że wygrzałem je używając maksymalnego ciśnienia. Skorupa doskonale przylega do stopy tworząc jakby homogeniczną całość. Bardzo ciekawym uczuciem jest posiadanie butów, które nie sztywnieją na mrozie. Myślę jednak, że prawdziwe zalety tego tworzywa będzie można odczuć dopiero w bardzo ciepłe wiosenne dni, kiedy w odróżnieniu do innych butów Fischery nie zmiękną (i nie wymiękną).

Podsumowując: precyzja i komfort w jednym.
Naprawdę polecam!

Przeczytaj część pierwszą tego artykułu

Znaczniki

Podobało się? Doceń proszę atrakcyjne treści i kliknij:

7 komentarzy do “Buciki na miarę cz. II (na śniegu)”

  1. Witam,
    Jestem właśnie na etapie kupowania butów i bardzo mnie ciekawi Pana opinia na temat wyżej opisanych Fischerów Vacuum w porównaniu do Lange RS 140?
    Mam dylemat pomiędzy tymi dwiema firmami. Dodam, że do tej pory jeździłem w Salomonie, który ewidentnie nie jest dopasowany do mojej stopy. Pozdrawiam

    Odpowiedz
    • Cześć,
      Nie lubię doradzania butów, bo każdy ma inną stopę, a odpowiedzialność jest duża. Piszesz, ze jeździłeś w Salomonach, ale jakich i z którego roku? Salomonowy model Falcon był np. bardzo niski w podbiciu i wąski. Z kolei model przed Falconem należał do butów raczej obszernych. Wracając do wyboru. Fischery są trochę niższe i wydają się bardziej miękkie, a użyty plastik nie sztywnieje na mrozie. To ważna zaleta. Jest jedna uwaga. Kiedy będziesz wybierał rozmiar weź Fischery numer mniejsze niż swoje dotychczasowe buty, choć „na zimno” mogą wydawać się nieco za małe. Termiczny proces formowania dopasowuje skorupę bardzo precyzyjnie i w przypadku za dużych butów powstaną luzy. Z kolei Lange to legenda. Buty szalenie precyzyjne, o wyższych cholewkach. Powiem tak: jeśli mają to być buty do rekreacyjnej jazdy przez cały dzień – wybierz Fischery, jeśli głównie do sportu (giganty i slalomy) weź Lange.

      Odpowiedz
  2. Zdecydowanie się zgadzam w kwestii doradzania butów, ale jakoś uparłem się na te dwie firmy i innych jakoś nie biorę pod uwagę, chociaż w momencie przymierzania zdarzyć się może różnie.
    Obecne Salomony mają już jakieś 7 lat i o ile się nie mylę z serii x-vawe. Oprócz zbyt dużej szerokości są przy tym zbyt miękkie. W momencie założenia nart Fischera RC4 lub innej cięższej i twardszej, kompletnie nie dają rady. Jeżdżę stosunkowo dużo, zdarza się że jest to 10dni jazdy dzień w dzień, parę razy w sezonie. Lubię agresywną jazdę gigantem jak i slalom, chociaż coraz częściej są wypady poza trasę, więc dobra kontrola zdecydowanie być musi:).Jeszcze odnośnie dł wkładek, to jak mam 27,5 w salomonach, a kupuje lange lub fischera, brać mam tez 27,5? Dziękuje za odp, pozdrwaiam

    Odpowiedz
    • Fischer robi swoje buty (skorupy) w takcie centymetrowym, ale co pól numeru tzn. 24,5; 25,5; 26,5 itd. Proszę bardzo dokładnie zmierzyć stopę miarką w sklepie. Jeśli wyjdzie np. 27 cm to kupić Fischery 26,5. Buty Salomona X-wave nie są w ogóle porównywalne do Fischerów Vaccumm lub Lange RS. Do jazdy głownie rekreacyjnej z elementami poza trasę jednak zdecydowanie polecam Fischera. Lange są szalenie precyzyjne, ale wyższe, sztywniejsze i bardziej „race”. Jeśli jesteś gdzieś blisko Krakowa polecam Windsport. Oni naprawdę potrafią wspaniale pomóc w kwestii butów i jeszcze indywidualnie dopasować w przypadku problemów.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Zobacz także

Inne artykuły

maryna

Mini wywiad z Maryną po supergigancie w Lenzerheide

A teraz obiecany mini-wywiad z Maryna Gąsienicą-Daniel przeprowadzony w rejonie linii mety po supergigancie w Lenzerheide. Wiem, że trochę późno, ale pomimo to przeczytać warto. Cześć. Ponownie spotykamy się po zawodach. Tym razem prawie

maryna gąsienica daniel

Ostatnie pchnięcia

To był długi i ciekawy sezon. Na pewno ciężki dla większości zawodników, a w szczególności dla tych, którzy jeżdżą wszystkie konkurencje. Dużo podróżowania, mnóstwo startów i wszyscy są już bardzo zmęczeni. Niemniej, końcówka

AMP Narciarstwo Alpejskie

AMP 2022: Dwa oblicza wielkiego finału

Zuzanna Czapska i Paweł Pyjas (oboje AWF Katowice) zdobyli tytuły akademickich mistrzów Polski w gigancie. W slalomie zwyciężyli Maja Chyla (UJ Kraków) oraz Przemysław Białobrzycki (AWF Katowice). W Zakopanem zakończyły się

AMP Narciarstwo Alpejskie

AMP 2022: Bez dotykania tyczek

Zwycięzcami eliminacji slalomowych zostali ci sami zawodnicy, którzy byli najlepsi we wczorajszym gigancie. Na zachodzie dominacja Zuzanny Czapskiej i Pawła Pyjasa (oboje AWF Katowice), a na wschodzie zwycięstwo Mai Chyli (UJ Kraków) i Antoniego

maryna gąsienica-daniel

W Lenzerheide po dwóch latach…

Obiecałem relację, wiec być musi… Czas i sytuacja na świecie, co prawda nie napawają mnie chęcią do pisania o narciarstwie, ale życie toczy się dalej pomimo niezbyt miłych wieści stąd i zowąd. Wreszcie

Newsletter

Dołącz do nas – warto

Jeśli chcesz dostawać informacje o nowościach na stronie, nowych odcinkach podcastu, transmisjach live na facebooku, organizowanych przez nas szkoleniach i ważnych wydarzeniach oraz mieć dostęp do niektórych cennych materiałów na stronie (np. wersji online Magazynu NTN Snow & More) wcześniej niż inni, zapisz się na newsletter. Nie ujawnimy nikomu tego adresu e-mail, nie przesyłamy spamu, a wypisać możesz się w każdej chwili.