AZS WC: Mateusz Habrat wygrywa Audi A1

Niesamowicie intensywne tempo wydarzeń podczas Akademickich Mistrzostw Polski sprawiło, że nieco umknęła nam informacja o zdobyciu przez Mateusza Habrata (ALK Warszawa) kluczyków do Audi A1. Bezpośrednio po wtorkowych wieczornych zawodach o samochód pojawiła się galeria zdjęć z tego wydarzenia, więc zainteresowani już wiedzą, ale nie każdy śledzi na bieżąco zmagania studentów. Teraz zatem słów kilka o tym w jaki sposób „Matson” stał się posiadaczem nowego auta.

Prawo do startu w dodatkowych zawodach miało dziesięciu najlepszych zawodników AZS Winter Cup. Tak się złożyło, że szansę wywalczyło pięć kobiet i pięciu mężczyzn. Formuła zmagań była jednak niecodzienna. Zadaniem uczestników zabawy było dotarcie do mety w czasie najbardziej zbliżonym do wzorcowego. Ten założony został przez Bartłomieja Całkę, zwiększony o 25% i wyniósł ostatecznie 38,92 s. Wszyscy zawodnicy potrafili pokonać trasę znacznie szybciej, więc i taktyka jazdy była różna. Niektórzy jechali normalnie, zatrzymywali się przed metą i po odliczeniu czasu w głowie przecinali „kreskę”. Inni pokonywali dystans bardzo spokojnie i bez postojów docierali do celu.

Jako trzecia na trasę ruszyła Katarzyna Ostrowska (Politechnika Warszawska) i gdy wykręciła czas różniący się od wzorcowego o 0,70 s wszyscy byli niemal pewni, że to ona odjedzie z Harendy nowym audi. Kolejni zawodnicy uzyskiwali gorsze rezultaty, aż przyszedł czas na Mateusza Habrata. Reprezentant warszawskiej ALK dokonał rzeczy nieprawdopodobnej i poprawił wynik Kasi o 0,09 s. Pozostałe dwie zawodniczki nie dały rady aż tak precyzyjnie oszacować czasu swoich przejazdów i „Matson” mógł rozpocząć świętowanie.

Mój system polegał wyłącznie na liczeniu. Powrót do podstawówki. Szczerze przyznam, że w domu ćwiczyłem – miałem wyliczone to co do sekundy, kontrolowałem oddech. Zatrzymałem się przed metą, ponieważ byłem za szybki i tyle. Sam nie wiem dokładnie jak to się stało. Jestem w szoku, że można przy czterdziestu sekundach tak niewiele się pomylić. Gratulacje dla pozostałych, bo wiem, że dwie osoby za mną były bardzo blisko.

– powiedział tuż po tym, jak wygrana stała się faktem.

Obiekt marzeń wszystkich zawodników AZS Winter Cup trafił w ręce Mateusza Habrata
Obiekt marzeń wszystkich zawodników AZS Winter Cup trafił w ręce Mateusza Habrata

Nagrodę wręczył Andrzej Bachleda-Curuś, który był pomysłodawcą formuły wieczornej zabawy. Muszę przyznać, że wyszło lepiej niż myślałem – ludzie bawili się pysznie, były emocje, dobry doping, a nagroda trafiła do jednego z najlepszych zawodników. Tylko czy zwiększając od lat poziom sportowy Akademickiego Pucharu Polski, warto w decydującym momencie organizować show w stylu Dzień Dobry TVN, który de facto decyduje o najbardziej wartościowej nagrodzie w historii polskiego narciarstwa? Czy nie lepszym rozwiązaniem byłoby ufundowanie porządnych stypendiów dla kilku czołowych zawodników AZS Winter Cup, pozwalających na dalszy rozwój? Albo zorganizowanie takich nocnych zawodów w slalomie równoległym na zakończenie dla najlepszych z rankingu z dwoma mniejszymi nagrodami? Wtedy byłaby zarówno dobra zabawa dla kibiców i wyjątkowe sportowe wydarzenie. Jestem bardzo ciekawy waszych opinii na ten temat, więc jeśli macie swoje przemyślenia – opcja skomentowania jest poniżej artykułu.

Znaczniki

Podobało się? Doceń proszę atrakcyjne treści i kliknij:

3 komentarze do “AZS WC: Mateusz Habrat wygrywa Audi A1”

  1. Przepraszam, ale to chyba jakiś żart. Najcenniejszą nagrodę w polskim narciarstwie nie otrzymała osoba, która była tego dnia najszybsza, ani nie osoba która zgromadziła najwięcej punktów w pucharze , ale ktoś kto umiał policzyć w równym tempie do 40. Proponuję, żeby za rok wymysleć coś bardziej widowiskowego – np. kto (w kasku i butach narciarskich oczywiście) wygra turniej w warcaby albo zrobi większego balona (z gumy balonowki ).

    Odpowiedz
  2. Tauron osiągnął swój cel i najlepsi zawodnicy z Polski koncentrują się na aucie i Polsce, zamiast na fisach. Wszak (jak się domyślam) przyjemniej jest objechać ogóra niż dostać od alpejskich juniorów. Absolutnie mnie to nie dziwi, bo tutaj przynajmniej jest szansa dostać jakąś nagrodę. Oprócz tego można pojeździć z kolegami, zostać w kraju, pobawić się. Całkowicie to rozumiem. Mimo wszystko szkoda, bo kwiat narciarstwa, z którego wyrósłby niejeden dobry zawodnik dostaje imprezę pocieszenia. Czy to jest dobra metoda na wspieranie narciarstwa? Tulenie w kocyku bonów, ściganie z amatorami i śmieszne zabawy w papier kamień o samochód? Nie nam zaglądać im w księgi i rachunkowości, wszak audica to pewnie dniówka menadżera wyższego szczebla, którą wydają jak im się podoba – ich sprawa. Póki co to Tauron wygrywa, ale kto wie może na efekty jeszcze trzeba będzie poczekać. Pozdrawiam.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Zobacz także

Inne artykuły

maryna

Mini wywiad z Maryną po supergigancie w Lenzerheide

A teraz obiecany mini-wywiad z Maryna Gąsienicą-Daniel przeprowadzony w rejonie linii mety po supergigancie w Lenzerheide. Wiem, że trochę późno, ale pomimo to przeczytać warto. Cześć. Ponownie spotykamy się po zawodach. Tym razem prawie

maryna gąsienica daniel

Ostatnie pchnięcia

To był długi i ciekawy sezon. Na pewno ciężki dla większości zawodników, a w szczególności dla tych, którzy jeżdżą wszystkie konkurencje. Dużo podróżowania, mnóstwo startów i wszyscy są już bardzo zmęczeni. Niemniej, końcówka

AMP Narciarstwo Alpejskie

AMP 2022: Dwa oblicza wielkiego finału

Zuzanna Czapska i Paweł Pyjas (oboje AWF Katowice) zdobyli tytuły akademickich mistrzów Polski w gigancie. W slalomie zwyciężyli Maja Chyla (UJ Kraków) oraz Przemysław Białobrzycki (AWF Katowice). W Zakopanem zakończyły się

AMP Narciarstwo Alpejskie

AMP 2022: Bez dotykania tyczek

Zwycięzcami eliminacji slalomowych zostali ci sami zawodnicy, którzy byli najlepsi we wczorajszym gigancie. Na zachodzie dominacja Zuzanny Czapskiej i Pawła Pyjasa (oboje AWF Katowice), a na wschodzie zwycięstwo Mai Chyli (UJ Kraków) i Antoniego

maryna gąsienica-daniel

W Lenzerheide po dwóch latach…

Obiecałem relację, wiec być musi… Czas i sytuacja na świecie, co prawda nie napawają mnie chęcią do pisania o narciarstwie, ale życie toczy się dalej pomimo niezbyt miłych wieści stąd i zowąd. Wreszcie

Newsletter

Dołącz do nas – warto

Jeśli chcesz dostawać informacje o nowościach na stronie, nowych odcinkach podcastu, transmisjach live na facebooku, organizowanych przez nas szkoleniach i ważnych wydarzeniach oraz mieć dostęp do niektórych cennych materiałów na stronie (np. wersji online Magazynu NTN Snow & More) wcześniej niż inni, zapisz się na newsletter. Nie ujawnimy nikomu tego adresu e-mail, nie przesyłamy spamu, a wypisać możesz się w każdej chwili.