Te deski opisywaliśmy wiele razy. Ciągle poprawiane i unowocześniane nadal pozostają na absolutnym topie i wciąż sprawiają mnóstwo frajdy w jeździe. Fenomenalnie trzymają, doskonale prowadzą łuki, są dość szybkie z krawędzi na krawędź. Trudno znaleźć na nich limit prędkości. Moim zdaniem to doskonały wybór dla wszystkich bardzo dobrych narciarzy do jazdy dowolnej po długich trasach wielkich ośrodków. Znakomicie nadają się też na tyczki do amatorskich treningów. Niesamowita, wybitna, choć wcale nie taka młoda konstrukcja. Dla informacji: bliźniacze deski Dynastara nazywają się Speed Master GS.

O Autorze

Tomasz Kurdziel

Redaktor naczelny, założyciel i pomysłodawca Magazynu NTN. W dzieciństwie otarł się o WKN, przez wiele lat był członkiem AKN. Po roku 1981 przez 18 lat przebywał w Norwegii i Szwajcarii. Założył i przez wiele lat prezesował UIK Alpin na Uniwersytecie w Oslo. W latach 1985-1989 startował w zawodach FIS. Na początku lat 90. startował w zawodach snowboardowych (konkurencje alpejskie). Od 1997 roku pasjonat i promotor carvingu w Europie. Członek komitetu organizacyjnego FIS Carving Cup. W chwilach wolnych komentator Eurosportu. Obecnie entuzjasta freeride'u, motocyklowego enduro i windsurfingu.

Podobne posty