Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter

Otrzymaliśmy zdjęcie z ostatniego weekendu z miejscowości Geilo w Norwegii, na którym widać jak na dłoni naśnieżony (pomimo ciepłej, jesiennej aury) stok. Tak, tak moi drodzy, w Norwegii lokalne kluby trenują już na śniegu i to wcale nie lodowcowym. Śnieg na stoku w Geilo jest efektem magazynowania go przez całe lato zapewne w jakimś zgłębieniu terenu. Dodatkowo w Geilo działa maszyna do produkcji śniegu potrafiąca wyprodukować jego kryształy w temperaturze do plus 20°C. To daje młodym, norweskim zawodnikom dużą przewagę nad chociażby naszymi, którzy rocznie muszą przebywać znacznie więcej kilometrów w celu przyzwoitego potrenowania na lodowcach. U nas w niektórych ośrodkach takie śnieżenie też byłoby teoretycznie możliwe. Na przeszkodzie stoją tylko pieniądze, a raczej ich brak. Norwegia to bogaty kraj, który może pozwolić sobie na pewne ekstrawagancje i może dlatego ich zawodnicy plasują się trochę wyżej od naszych. Geilo to jedna z największych stacji narciarskich w Norwegii. Relację z tego ośrodka oraz kilku innych, fenomenalnych miejscówek w kraju Trolli, przeczytacie w drugim numerze Magazynu NTN Snow & More.

Znaczniki:
Podziel się:
Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli chcesz dostawać informacje o nowościach na stronie, nowych odcinkach podcastu, transmisjach live na facebooku, organizowanych przez nas szkoleniach i ważnych wydarzeniach oraz mieć dostęp do niektórych cennych materiałów na stronie (np. wersji online Magazynu NTN Snow & More) wcześniej niż inni, zapisz się na newsletter. Nie ujawnimy nikomu tego adresu e-mail, nie przesyłamy spamu, a wypisać możesz się w każdej chwili.

Dodaj komentarz

Magazyn NTN
za darmo

Tylko subskrybenci naszego newslettera (bez spamu, wyłącznie informacje o dużych nowościach na stronie, transmisjach live, naszych szkoleniach i ważnych wydarzeniach) dostają dostęp do nowych wydań Magazynu NTN Snow & More w wersji online kilka dni po ukazaniu się numeru na rynku. Zupełnie za darmo. Pozostali mogą oglądać tylko wydania archiwalne. Zapisz się – to się opłaca!