Czwarty etap Tirol MTB Safari oddzielił mężczyzn od chłopców. Tysiąc-metrowy podjazd w drugiej części dnia spustoszył mnie energetycznie. Umierałem kilka razy, przynajmniej pięć. Tyle samo razy musiałem zmartwychwstawać… Na szczęście jakoś się udało wdrapać na górę a potem zjechać. Tego dnia towarzyszył nam Daniel Federspiel. Jeśli komuś to nazwisko niewiele mówi, to odsyłam do wyników Pucharu Świata, mistrzostw globu i Europy w konkurencji kolarstwa górskiego – XC eliminator. To krótkie wyścigi (ok. 1,5 minuty), czwórkami, dwie osoby przechodzą do dalszej fazy pucharów, dwie odpadają. I tak do wyłonienia zwycięzcy. Daniel zdobywał tytułu wicemistrza świata i Europy właśnie, ponadto wygrał generalkę PŚ w ubiegłym roku, a w tym plasuje się na trzeciej pozycji. Cozagość! Do tego uśmiechnięty, ciekawie opowiadał o swoim sporcie. Wyobraźcie sobie, że nie pocisnął z nami na ten długi i stromy podjazd, gdyż tego typu wysiłek spowalnia go. Zupełnie inną charakterystykę treningu musi prowadzić… Nie mogliśmy sobie odpuścić pamiątkowej fotografii z takim kolarzem!

Codzienną porcję zdjęć prezentuje również Chomik na własnym blogu rowerowym: www.eurower.pl

Tam też relacja live z naszych etapów: Tirol MTB Safari – LIVE


Chomik i byk. To już końcówka tego podjazdu…


Nie tylko góry, czasem trzeba też zjechać w malownicze doliny.


Jeździ z nami Sara Mertens. Uczestniczka Absa Cape Epic – najtrudniejszej etapówki MTB. Ma na koncie nawet zwycięstwo etapowe i trzecie miejsce w generalce w 2013 roku!


Pasażer na gapę.


Tę noc spędziliśmy w Lermoos, w Sport Hotelu. Co ciekawe, należy on do rodziny wielkiego mistrza narciarstwa Josla Riedera. To m.in. mistrz świata w slalomie z 1958 roku. W środku nie brakuje pamiątek z czasów wielkości pana Josla.

O Autorze

Dziennikarz prasowy, radiowy, internetowy; komentator sportowy, spiker Legii Warszawa, a do tego narciarz-amator; żeglarz, ex-pięcioboista i wioślarz. Dziennikarstwo sportowe traktuje jako przedłużenie kariery zawodniczej. Organizator rajdów przygodowych. Lubi sobie pojeździć na rowerze i ogólnie się trochę zmęczyć. Autor prowadzi swój prywatny blog pod adresem zonaurbana.pl.

Podobne posty