rekord w jeździe godzinnej

Zapis transmisji z próby pobicia rekordu Polski w jeździe godzinnej

Piotr Klin nie pobił rekordu Polski w jeździe godzinnej na czas. Uzyskał wynik 46,706 km. Pierwsze 40-50 okrążeń jechał według planu – wszystko szło dobrze. Do czasu. Wraz z kolejnymi kilometrami brak doświadczenia na torze zaczął coraz bardziej wychodzić. W połowie dystansu Piotr jechał minimalnie poniżej czasu na rekord. Pojawiły się problemy z mięśniami szyi, przez co z każdym okrążeniem coraz trudniej było mu patrzeć przed siebie i trzymać linię. Zaczął jeździć bardzo wysoko na wirażach oraz zjeżdżał poniżej czarnej linii, niejednokrotnie “łapał” gąbki pod koła. W okolicy 35. minuty było wiadomo, że próba zakończy się niepowodzeniem. Zawodnik powiedział, że już po 3/4 dystansu zaczął analizować co trzeba poprawić, by kolejna próba zakończyła się sukcesem. Możemy się więc spodziewać jeszcze jednego ataku Piotra na rekord. Teraz czas na przemyślenie strategii i odpoczynek. Dziękujemy kibicom i widzom transmisji za to, że byliście z Piotrem podczas tej morderczej godziny. Oto zapis relacji, którą prowadziłem podczas wydarzenia:

Znaczniki

Podobało się? Doceń proszę atrakcyjne treści i kliknij:

Share on facebook
Share on twitter
Share on whatsapp

Dodaj komentarz

Zobacz także

Inne artykuły

azs winter cup

Gadające Głowy – finał AZS Winter Cup 2020/2021

Kiedyś przez awarię dysku ostatnie „Gadające Głowy” z finału AZS Winter Cup pojawiły się dopiero w kwietniu. Przez przypadek okazało się, że to wcale niegłupie rozwiązanie, bo można z łezką w oku cofnąć

pinturault

No to po zawodach

Musiałem jeden dzień ochłonąć po emocjach ostatnich czterech konkurencji technicznych alpejskiego Pucharu Świata 2020/2021. Oczywiście po bajecznym pod względem widoczności i pogody piątku sytuacja w sobotę trochę się pogorszyła. Nie na tyle

slalom równoległy

Cień pana Hujary

W piątek przy przepięknej pogodzie w ramach finałów alpejskiego Pucharu Świata w szwajcarskim Lenzerheide rozegrano zawody drużynowe w gigancie równoległym. Do walki stanęło ileś tam zespołów narodowych składających się głównie

pinturault

Robi się naprawdę ciekawie

Do końca dziwnego, naznaczonego obostrzeniami, trudnościami w podróżowaniu i organizacją zawodów bez udziału publiczności sezonu alpejskiego 2020/2021 pozostał już tylko ostatni tydzień zmagań. Od poniedziałku w Lenzerheide, miejscowości, gdzie odbędą się finały sezonu

Newsletter

Dołącz do nas – warto

Jeśli chcesz dostawać informacje o nowościach na stronie, nowych odcinkach podcastu, transmisjach live na facebooku, organizowanych przez nas szkoleniach i ważnych wydarzeniach oraz mieć dostęp do niektórych cennych materiałów na stronie (np. wersji online Magazynu NTN Snow & More) wcześniej niż inni, zapisz się na newsletter. Nie ujawnimy nikomu tego adresu e-mail, nie przesyłamy spamu, a wypisać możesz się w każdej chwili.