liensberger

Niespodziewany pokaz mocy

Wszyscy, którzy choć trochę interesują się narciarstwem alpejskim doskonale wiedzieli, że walka o złoto w slalomie pań rozstrzygnąć się powinna pomiędzy zaledwie kilkoma zawodniczkami: Petrą Vlhovą, Mikaelą Shiffrin w pierwszym rzędzie oraz Kathariną Liensberger, Michelle Gisin i Wendy Holdener w drugim.

Żadna inna z wysoko klasyfikowanych slalomistek nie była przekonująca w tym sezonie, aby stawiać na nią wielkie pieniądze. Szanse wcześniej wymienionych pań były dość wyrównane. No może jedynie Michelle Gisin była trochę bardziej zmęczona od innych, gdyż jej program podczas mistrzostw był bardzo ambitny.

W sobotę zobaczyliśmy dwa różne ustawienia, które przetestowały czołówkę bardzo dokładnie. Pierwszy przejazd był bardzo szybki. Stosunkowo mało podkręcone bramki zawodniczki mijały w zawrotnym, jak na slalom, tempie. Dodatkowo mocno zmrożony śnieg w górnej części trasy oraz chemicznie utwardzony w dolnej powodowały konieczność lekkiego dopasowania techniki do podłoża. W tych warunkach najlepiej poradziła sobie Katharina Liensberger, która pomimo kilku drobnych błędów była bardzo szybka, a przy okazji zjechała w swoim znanym lekkim stylu. Widać było, że dwa medale mistrzostw uskrzydlają Austriaczkę, która wydawała się być zupełnie pozbawiona stresu związanego ze startem. Na miejscu drugim ze stratą 0,30 sekundy zobaczyliśmy Petrę Vlhovą, która tu i ówdzie trochę zbyt mocno cisnęła krawędzie. Wielką niespodzianką było za to trzecie miejsce Wendy Holdener i czwarte Mikaeli Shiffrin, ale już z potężnymi stratami odpowiednio 1,24 i 1,30 sekundy. Dalej w klasyfikacji było jeszcze dziwniej, gdyż mocno pojechały panie z trzeciej dziesiątki. Na miejscu piątym Ana Bucik, szósta Camille Rast (to wielki talent), ósma Asa Ando, Michelle Gisin, niestety DNF. Bardzo ciekawie zapowiadał się więc przejazd drugi, choć walka o złoto mogła już raczej rozegrać się tylko pomiędzy dwoma zawodniczkami (o ile trasa nie zrobiłaby psikusa).

Przejazd drugi, znacznie ciaśniejszy i podkręcony to najpierw popis skalsyfikowanej na pozycji 17. Andreji Slokar. U Słowenki zagrało dosłownie wszystko, jej czas przejazdu przez bardzo długo pozostawał niepobity, a Slokar zajęła ostatecznie piąte miejsce. Brawo! Camilla Rast, Ana Bucik i Asa Ando spadły nieznacznie w klasyfikacji po swoich przejazdach, ale i tak wszystkie trzy były zadowolone z osiągniętych rezultatów (odpowiednio 8.,9. i 10. miejsca). Atakująca z czwartej pozycji Shiffrin pojechała dobrze i szybko (ona także nie pokonała czasu Slokar), ale… To ciągle jeszcze nie jest ta sama Shiffrin, którą znamy z przeszłości. Amerykance brakuje trochę dawnej lekkości i pewności. Pomimo to Wendy Holdener przegrała z Mikaelą łącznie o 0,36 sekundy i zajęła niewdzięczne czwarte miejsce. Po zawodach, przed kamerami nie potrafiła ukryć emocji i płakała dość rzewnymi łzami. Aż mi jej było żal… Z drugiego miejsca do boju ruszyła Petra, a ustawienie wydawało się jakby dla niej skrojone. Jechała pewnie i szybko, jak maszyna. Wyprzedziła Shiffrin aż o 0,98 sekundy (nadal nie pokonała czasu Slokar). To był pokaz mocy Słowaczki i wydawało się, że Katharina Liensberger stoi przed zadaniem nie do wykonania. Niewielka, bo aż o głowę niższa od Petry Austriaczka nie wyglądała na starcie na mocno przejętą. Owszem skoncentrowana była, ale nie widać było po niej ani odrobiny obawy. Jej przejazd można porównać jedynie do jazdy Marcela Hirschera z najlepszych lat. Katharina ciągle robiła niewielkie błędy, ale zadziwiała sprawnością reakcji i była przy tym piekielnie szybka. Na mecie okazało się, że pokonała Petrę o całą sekundę (wreszcie Slokar też) i została po raz drugi mistrzynią świata. Tym razem w slalomie. Katharina Liensberger uzyskała najlepsze czasy obu przejazdów i w sposób najbardziej przekonujący ze wszystkich możliwych sięgnęła po złoto. Doprawdy było na co popatrzeć.

Znaczniki

Podobało się? Doceń proszę atrakcyjne treści i kliknij:

Dodaj komentarz

Zobacz także

Inne artykuły

maryna

Mini wywiad z Maryną po supergigancie w Lenzerheide

A teraz obiecany mini-wywiad z Maryna Gąsienicą-Daniel przeprowadzony w rejonie linii mety po supergigancie w Lenzerheide. Wiem, że trochę późno, ale pomimo to przeczytać warto. Cześć. Ponownie spotykamy się po zawodach. Tym razem prawie

maryna gąsienica daniel

Ostatnie pchnięcia

To był długi i ciekawy sezon. Na pewno ciężki dla większości zawodników, a w szczególności dla tych, którzy jeżdżą wszystkie konkurencje. Dużo podróżowania, mnóstwo startów i wszyscy są już bardzo zmęczeni. Niemniej, końcówka

AMP Narciarstwo Alpejskie

AMP 2022: Dwa oblicza wielkiego finału

Zuzanna Czapska i Paweł Pyjas (oboje AWF Katowice) zdobyli tytuły akademickich mistrzów Polski w gigancie. W slalomie zwyciężyli Maja Chyla (UJ Kraków) oraz Przemysław Białobrzycki (AWF Katowice). W Zakopanem zakończyły się

AMP Narciarstwo Alpejskie

AMP 2022: Bez dotykania tyczek

Zwycięzcami eliminacji slalomowych zostali ci sami zawodnicy, którzy byli najlepsi we wczorajszym gigancie. Na zachodzie dominacja Zuzanny Czapskiej i Pawła Pyjasa (oboje AWF Katowice), a na wschodzie zwycięstwo Mai Chyli (UJ Kraków) i Antoniego

maryna gąsienica-daniel

W Lenzerheide po dwóch latach…

Obiecałem relację, wiec być musi… Czas i sytuacja na świecie, co prawda nie napawają mnie chęcią do pisania o narciarstwie, ale życie toczy się dalej pomimo niezbyt miłych wieści stąd i zowąd. Wreszcie

Newsletter

Dołącz do nas – warto

Jeśli chcesz dostawać informacje o nowościach na stronie, nowych odcinkach podcastu, transmisjach live na facebooku, organizowanych przez nas szkoleniach i ważnych wydarzeniach oraz mieć dostęp do niektórych cennych materiałów na stronie (np. wersji online Magazynu NTN Snow & More) wcześniej niż inni, zapisz się na newsletter. Nie ujawnimy nikomu tego adresu e-mail, nie przesyłamy spamu, a wypisać możesz się w każdej chwili.