Podobno tęskniliście za „Gadającymi głowami”. Miały się ukazać w piątek, aby wypełnić lukę po odwołanych eliminacjach w Zawoi… Ale jak już sam pan Winter Cup do mnie zatelefonował i powiedział, że chce jak najszybciej zobaczyć Wasze radosne lica, to nie śmiałem odmówić i obiecałem publikację wcześniej. Nasyćcie się, bo przerwa w doniesieniach z pola walki potrwa przynajmniej do 21 lutego, na kiedy zaplanowany jest start w Zakopanem. Oby spadło trochę śniegu, bo jeśli nie odbędzie się już nic, to Tauron będzie chyba musiał ufundować dwie fury. Albo wpiszą w dowodzie Anię i Kubę jako współwłaścicieli. Bo braku zimy nie przewiduje żaden regulamin. Rozpisałem się, a przecież gadane miało być. Niech więc będzie. Enjoy!

Moje rodzinne ferie na nartach – uczę się jeździć w ośrodku Stubai w Tyrolu!
Rodzinne wyjazdy na narty są dla nas zawsze kompromisem. Nie każdy jeździ na tym samym poziomie, nie każdy cieszy się adrenaliną na czarnej trasie. Jak pogodzić różne potrzeby podczas wyjazdu narciarskiego





