azs winter cup

AZS WC: Najciekawsze momenty finału

Maja Chyla (UJ Kraków) i Błażej Budz (PK Kraków) zwyciężyli w obu konkurencjach finałowych zawodów Akademickiego Pucharu Polski w Szczawnicy.

Podobnie jak przed rokiem finałowe zmagania AZS Winter Cup pozbawione były dramaturgii. Kryształowe Kule za gigant rozdzielone zostały już po ostatnich eliminacjach i trafiły w ręce akademickiej dominatorki Mai Chyli oraz „Potężnego Pomorzanina” Pawła Jaksiny (PK Kraków). Tylko totalna katastrofa mogła sprawić, że trofea za slalom wymknęłyby się z rąk liderów klasyfikacji – ponownie Mai wśród pań oraz Juliusza Mitana (AGH Kraków) u panów. Katastrofy nie zdarzają się jednak na zawołanie i właściwie walka toczyła się o pozostałe miejsca na podium. Jednak zawsze, nawet w z pozoru mało emocjonującej rywalizacji, można odnaleźć prawdziwe „smaczki” i oto kilka z nich.

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ Z FINAŁU AZS WINTER CUP 2022/2023

Starzy mistrzowie w nietypowej roli

Finał w Szczawnicy miał bardzo miły akcent. Na trasie zobaczyliśmy bowiem postacie, które przez kilka ostatnich sezonów podnosiły jakość Akademickiego Pucharu Polski. W roli przedzjeżdżaczy zobaczyliśmy byłych mistrzów i wielokrotnych medalistów AZS Winter Cup Julię Włodarczyk, Antoniego Szczepanika oraz Kamila Krawczyka. Ich przejazdy były ucztą dla oka, inspiracją dla rozgrzewających się na starcie zawodników oraz powrotem do przeszłości dla nich samych.

Praca nie pozwoliła mi na starty w tym sezonie, ale bardzo mi tego brakowało

– mówiła „dziewczyna z plakatu”, czyli najlepsza zawodniczka zeszłorocznego cyklu AZS Winter Cup Julia Włodarczyk. W podobnym tonie wypowiadał się Antoni Szczepanik:

Ciężko żyć bez tych zawodów. Polecam jak najdłużej to robić, bo później życie jest mniej ciekawe.

Na starcie pojawiła się też jedna z najbarwniejszych postaci w historii Akademickiego Pucharu Polski. Odziany w różową gumę „jedynego narciarskiego radyjka Stalkant FM” z lodową trasą zmierzył się Maciej Żabski, który jednorazową możliwość rywalizacji z młodzieżą wylicytował w charytatywnej aukcji WOŚP. Podobno było ciężko, ale oprócz grymasu bólu po pokonaniu morderczej ściany na Palenicy w oku „Dominatora” zakręciła się łezka wzruszenia.

azs winter cup
Król zeszłego sezonu wziął urlop, żeby przypomnieć sobie jakie to uczucie stanąć w budce startowej podczas zawodów AZS Winter Cup. Chyba się podobało.
azs winter cup
Julia Włodarczyk była najjaśniejszym punktem zeszłorocznej edycji Akademickiego Pucharu Polski. W tym sezonie mogliśmy ją oglądać tylko na „ściance” podczas dekoracji. Aż do wielkiego finału, gdzie sprawdzała trasę przed zawodami.
azs winter cup
Dominator jest tylko jeden

Stłumiony bunt

W nieco innej roli wystąpił inny z akademickich weteranów. Antoni Zalewski dostąpił zaszczytu ustawienia drugiego przejazdu slalomu w finałowej rozgrywce. Podążając za ostatnimi trendami z Pucharu Świata i mistrzostw w Courchevel-Meribel, „Tonio” postanowił podnieść nieco poprzeczkę i wprowadzić trochę odmiany do slalomowej rutyny.

Mam takie marzenie, żeby ustawić figurę, którą da się przejechać na dwa sposoby (sytuacja taka miała ostatnio miejsce podczas zawodów PŚ w Szpindlerowym Młynie, gdzie Amerykanki obrały inną linię niż pozostałe zawodniczki – przyp. red.)

– powiedział magik z wiertarką, borując otwory na kombinację wertikala z przelotem.

Na inwencji ustawiacza nie poznała się znaczna część uczestników, którzy tłumnie zebrali się w newralgicznym miejscu i zastanawiali się jak pokonać pułapkę Antoniego. Pojawiły się nawet głosy, że slalom trzeba przestawić, ale Mariusz Staszel pomierzył wszystko miarką, zatwierdził zgodność z przepisami i nie było wyjścia – trzeba było jechać. Autor zasadzki przez chwilę obawiał się, że przez swoje marzenie może wpłynąć na wyniki klasyfikacji generalnej, ale okazało się, że nie taki diabeł straszny, jak go malują.

Jeździliśmy takie ustawienia na treningu, więc doskonale wiem jak sobie poradzić

– ze spokojem powiedział prowadzący po pierwszym przejeździe Błażej Budz.

Nikt nie pomylił się na trasie, dyskwalifikacji nie odnotowano, a przynajmniej finał miał dodatkową atrakcję. Niestety marzenie nie spełniło się całkowicie, bowiem nikt nie wybrał alternatywnej metody pokonania kombinacji figur.

azs winter cup
Ante(k) Kostelić

Chłodna kalkulacja czy „full gas”?

Tak jak wspomniałem na początku tego tekstu, roszady na szczycie klasyfikacji generalnej mogły zajść wyłącznie w slalomie. Maja by być pewną sukcesu musiała wygrać, a Juliuszowi do tryumfu wystarczył awans do czołowej trzydziestki. Byłem bardzo ciekawy, jaką strategię na finał przyjęli faworyci. Maja ostatnie slalomy wygrywała z przewagą 4-5 sekund, miażdżąc rywalki. Mogła spokojnie pojechać nieco wolniej, bez żadnego ryzyka.

Nie wiem jeszcze jaką strategię obrać. Muszę to zaplanować. Nigdy nie jadę z przesadnym ryzykiem, więc pewnie dziś będzie tak samo

– powiedziała przed startem. Drugą na mecie Katarzynę Wójcik (AGH Kraków) pokonała z przewagą 5,55 sek., więc ciężko mi stwierdzić, czy była tam jakaś kalkulacja… W każdym razie za chwilę Akademickie Mistrzostwa Polski, a tam Maja walcząc o medale będzie już musiała dać z siebie wszystko, bo start zapowiedziała prawdziwa śmietanka kobiecego narciarstwa. Nieco inną postawę deklarował Juliusz Mitan:

Jak już zauważyliście nie jestem takim rodzajem zawodnika, żeby się oszczędzać. Zawsze jadę na „full gas” czy to na mistrzostwach Polski, czy to na FIS-ach, czy na AMP-ach, czy na uniwersjadzie. Najwyżej wypadnę. Jest to ryzyko, ale nie jestem zawodnikiem, który kalkuluje.

Juliusz zajął w finale drugie miejsce, a na trasie przebywał 0,41 sek. dłużej niż Błażej Budz. Do końca szukał swojej szansy i rozzłościł nawet nieco zwycięzcę na starcie, ale ten zachował zimną krew do końca i z okrzykiem radości zameldował się w ogródku mety. Jak to w sporcie bywa panowie przybili sobie piątkę na mecie i pogratulowali wzajemnego sukcesu.

azs winter cup
Zawsze na 100%

Toyota

Dodatkową porcją lukru na akademickim deserze wieńczącym sezon była rywalizacja o prawo do jazdy toyotami przez trzy miesiące. Nagroda ta (podobnie jak przed rokiem) trafiła w ręce zawodników, którzy osiągnęli najlepszy czas łączny z czterech przejazdów. Rachunki nie były tym razem skomplikowane, bowiem Maja i Błażej zwyciężyli w obu konkurencjach i to oni będą mogli cieszyć się z tego przywileju. Gratulacje.

azs winter cup
Maja Chyla i Błażej Budz niedługo wymienią vouchery na kluczyki do samochodów

Przed nami ostatni akcent AZS Winter Cup, czyli niedzielne slalomy równoległe – zarówno indywidualne, jak i w drużynach uczelnianych. Zapowiada się gorący wieczór na Harendzie, a rywalizacji przyglądać się będzie mnóstwo studentów, którzy już zjeżdżają do Zakopanego na rozpoczynające się w poniedziałek AMP-y.

Wyniki, klasyfikacje generalne AZS Winter Cup i komunikaty o slalomie równoległym dostępne są na stronie www.wintercup.pl, a bardzo ładne zdjęcia z zawodów pojawiają się na naszym instagramie.

Znaczniki

Podobało się? Doceń proszę atrakcyjne treści i kliknij:

Dodaj komentarz

Zobacz także

Inne artykuły

hamera

I Mistrzostwa Polski Masters PZN

Racing Weekend Mistrzostwa Polski Masters w narciarstwie alpejskim – zawody na miarę punktów w klasyfikacji Pucharu Świata FIS Masters. Czy w Polsce jest przestrzeń, dosłownie i w przenośni, na międzynarodowe zawody w kategorii Masters

azs winter cup

Gadające Głowy – AZS Winter Cup #4 Zawoja

El Niño daje o sobie znać i studenci muszą walczyć o mistrzostwo Warszawy na ostatnim skrawku śniegu. Są pęknięte kości, urwane kolana oraz spektakularne wywrotki na mecie. Ada i Mikołaj zgarniają podwójne tytuły czempionów

azs winter cup

AZS WC: Uniwersytet rządzi w stolicy

W iście wiosennych warunkach wyłoniono mistrzynię i mistrza Warszawy. Tytuły w obu konkurencjach wywalczyli zawodnicy Uniwersytetu Warszawskiego – Adrianna Borowik oraz Mikołaj Sosnowski. W klasyfikacji otwartej giganta tryumfowali Zofia Zdort

Newsletter

Dołącz do nas – warto

Jeśli chcesz dostawać informacje o nowościach na stronie, nowych odcinkach podcastu, transmisjach live na facebooku, organizowanych przez nas szkoleniach i ważnych wydarzeniach oraz mieć dostęp do niektórych cennych materiałów na stronie (np. wersji online Magazynu NTN Snow & More) wcześniej niż inni, zapisz się na newsletter. Nie ujawnimy nikomu tego adresu e-mail, nie przesyłamy spamu, a wypisać możesz się w każdej chwili.