mitan

AZS WC: Goryle we mgle

Ze względu na gęstą mgłę i porywisty wiatr podczas III eliminacji AZS Winter Cup udało się rozegrać tylko slalom. Zwycięzcami w pierwszych historycznych zawodach w Czarnej Górze zostali Zofia Zdort (SUM Katowice) i Juliusz Mitan (AGH Kraków).

Po wielu latach podchodów, starań i negocjacji wreszcie udało się rozegrać jedne z eliminacji Akademickiego Pucharu Polski w Karkonoszach. Jednak był to debiut wyjątkowo pechowy i nie wiem jak szybko ponownie padnie pomysł, by Dolny Śląsk pojawił się na mapie AZS Winter Cup.

AZS Winter Cup
W takich warunkach giganta rozegrać się nie da. Chociaż na zawody AZS Winter Cup jeżdżę ponad 20 lat i widziałem wiele, to ze względu na brak widoczności zmagania odwołano po raz pierwszy. Czasem lało, czasem brakowało śniegu, ale czegoś takiego w historii tego cyklu jeszcze nie było.
staszel
Mariusz Staszel boruje i sprawdza pokrywę śnieżną na trasie zawodów. Ziemia wydostająca się z dziury może zwiastować, że nie jest zachwycony.

Wszystko zapowiadało się jednak świetnie. Miał być nowy ośrodek, goście z Włoch i Słowenii, którzy w ramach programu Erazmus+ mieli stanąć do walki z naszymi zawodnikami i wielkie święto akademickiego narciarstwa w Czarnej Górze. Wszystko pokrzyżowała jednak niesprzyjająca pogoda – tak gęstej mgły nie było jeszcze w 21-letniej historii AZS Winter Cup. Wysoka wilgotność w połączeniu z huraganowym wiatrem skutkowała natychmiastowym osadzaniem szadzi na goglach i twarzach zawodników. Huraganowy wiatr kładł bramki gigantowe do samej ziemi, a gęsta mgła ograniczała widoczność do kilku metrów. Wobec takiej sytuacji odwołano gigant, na który szykowali się zagraniczni goście, a slalom rozgrywany był w dramatycznych warunkach.

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ Z III ELIMINACJI AZS WINTER CUP 2022/2023

Rywalizacja wśród pań miała być rewanżem za drugie eliminacje, bowiem zdecydowanymi faworytkami do medali były te same zawodniczki, które stanęły na podium dwa tygodnie temu. I tak właśnie się stało. W wyśmienitej formie znajduje się Adrianna Borowik (UW Warszawa), która po pierwszym przejeździe znalazła się na czele tabeli wyników, wyprzedzając aż o 0,69 sek. Zosię Zdort. W drugim przejeździe to jednak reprezentantka SUM Katowice była znacznie szybsza i ostatecznie wyprzedziła liderkę Uniwersytetu Warszawskiego o 0,27 sek. Przyznała jednak, że zwycięstwo nie przyszło łatwo i chwaliła rywalkę:

Ada wleciała z taką formą po Harendzie, udało jej się trochę więcej potrenować i dała znać, że depcze mi po piętach.

Skład na podium uzupełniła Maria Strzeżek (UW Warszawa), która straciła do zwyciężczyni 3,19 sek., ale była bardzo zadowolona z brązowego medalu. Zawodniczki, które znalazły się poza strefą medalową były znacząco wolniejsze i muszą solidnie potrenować, aby nawiązać walkę z dominującą w tej chwili czołową trójką.

adrianna borowik
Ada Borowik jest w życiowej formie. To już drugie eliminacje, gdy rywalizuje z Zosią Zdort o złote medale. Po najcenniejszy krążek w slalomie sięgnąć jej się jeszcze nie udało, ale jest coraz bliżej tego wyczynu.
zdort
Zosia Zdort zwyciężyła w slalomie po raz drugi z rzędu. Zawodniczce SUM Katowice brakuje trochę rywalek, więc dziewczyny przyjeżdżajcie na AZS Winter Cup i do roboty!
ula piotrowska
Nie wszyscy dali radę dotrzeć do mety, chociaż jak na tak ciężkie warunki, to i tak było nieźle. Na zdjęciu Ula Piotrowska (SGH Warszawa), która kończy swój przejazd bez narty.

Panowie, którzy przed dwoma tygodniami wykorzystali nieobecność startującego w uniwersjadzie Juliusza Mitana, tym razem musieli się z nim zmierzyć w bezpośredniej walce. Juliusz co prawda musiał startować na nartach pożyczonych od Kuby Matulki, ponieważ jego sprzęt nie przyleciał jeszcze ze Stanów, ale nie wyglądało, że sprawia mu to jakąkolwiek różnicę. Już w pierwszym przejeździe Julek wyprowadził potężny cios, pokonując trasę slalomu o 0,90 sek. szybciej od Michała Czerwińskiego (PK Kraków). Rywale jednak pozbierali się po chwilowym knock downie i w drugim pokazali się ze znacznie lepszej strony. Najpierw szarpnął Wojciech Dulczewski (AWF Kraków), który popisał się najlepszym czasem przejazdu (42,58 sek.) i wydawało się, że może wystarczy to do zdobycia medalu. Jednak kolejni zawodnicy też odrobili lekcję i bardzo szybko uwijali się między tyczkami. Doskonale zjechał, będący w wyśmienitej formie, Michał Czerwiński (PK Kraków). Jednak było to za mało na lidera z pierwszego rozdania. Juliusz co prawda w drugim przejeździe uzyskał dopiero siódmy czas, ale wystarczyło to do objęcia prowadzenia. Emocje trwały dalej, bowiem Piotr Krawczyk (AGH Kraków) musiał powtórzyć swój przejazd ze względu na bliskie spotkanie z osobą poprawiającą trasę. Po kilkunastu minutach oczekiwania i przecięciu linii mety przez Piotra zegar zatrzymał się 0,06 sek. później w stosunku do czasu Mitana. Dwa najcenniejsze medale trafiły więc do kolegów z krakowskiej AGH.

piotr krawczyk
Piotr Krawczyk jechał w koszulce lidera klasyfikacji slalomowej i dzięki drugiemu miejscu wywalczonemu w Czarnej Górze nadal będzie w jej posiadaniu.
mitan
Juliusz Mitan obraca głowę, by spojrzeć na zegar z wynikiem drugiego przejazdu. Za chwilę odetchnie z ulgą i uniesie ręce w geście tryumfu.

Bez większego żalu wszyscy udali się na ceremonię zakończenia. Mgła zalegająca na trasie nie dawała cienia nadziei na rozegranie giganta. A nawet już przed drugim przejazdem slalomu większość miała ochotę jak najszybciej znaleźć się pod gorącym prysznicem. Tak przeszywającego zimna dawno nie doświadczyliśmy podczas zawodów AZS Winter Cup.

Wobec takiego obrotu sytuacji o kolejności w klasyfikacji drużynowej decydowały tylko punkty zdobyte w slalomie. Najwięcej uzbierały ich zawodniczki Uniwersytetu Warszawskiego, które z ogromną przewagą pokonały dziewczęta ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego oraz Szkoły Głównej Handlowej. U panów absolutna dominacja reprezentantów Akademii Górniczo-Hutniczej. Za nimi bardzo blisko siebie Uniwersytet Jagielloński i Politechnika Krakowska. Kraków rządzi i na razie nie zapowiada się na zmiany.

czarna góra luxtorpeda
Gęsty, otaczający trasę, las przyprószony śniegiem był przepięknym tłem do rywalizacji. Szkoda, że można było zobaczyć tak niewiele z tego urokliwego otoczenia.

Kolejny przystanek na trasie tegorocznego Akademickiego Pucharu Polski to lubiana przez większość zawodników Zawoja. Najdłuższy gigant sezonu nie będzie jedyną atrakcją, ponieważ zmagania na Mosornym Groniu wyłonią też mistrza i mistrzynię stolicy. Jest to okazja do zwiększonej mobilizacji w szeregach warszawskich uczelni i przyjazdu do Zawoi w najsilniejszych składach.

Wyniki kobiet i mężczyzn dostępne są na stronie www.wintercup.pl, a bardzo ładne zdjęcia z zawodów pojawiają się na naszym instagramie.

Znaczniki

Podobało się? Doceń proszę atrakcyjne treści i kliknij:

Dodaj komentarz

Zobacz także

Inne artykuły

hamera

I Mistrzostwa Polski Masters PZN

Racing Weekend Mistrzostwa Polski Masters w narciarstwie alpejskim – zawody na miarę punktów w klasyfikacji Pucharu Świata FIS Masters. Czy w Polsce jest przestrzeń, dosłownie i w przenośni, na międzynarodowe zawody w kategorii Masters

azs winter cup

Gadające Głowy – AZS Winter Cup #4 Zawoja

El Niño daje o sobie znać i studenci muszą walczyć o mistrzostwo Warszawy na ostatnim skrawku śniegu. Są pęknięte kości, urwane kolana oraz spektakularne wywrotki na mecie. Ada i Mikołaj zgarniają podwójne tytuły czempionów

azs winter cup

AZS WC: Uniwersytet rządzi w stolicy

W iście wiosennych warunkach wyłoniono mistrzynię i mistrza Warszawy. Tytuły w obu konkurencjach wywalczyli zawodnicy Uniwersytetu Warszawskiego – Adrianna Borowik oraz Mikołaj Sosnowski. W klasyfikacji otwartej giganta tryumfowali Zofia Zdort

Newsletter

Dołącz do nas – warto

Jeśli chcesz dostawać informacje o nowościach na stronie, nowych odcinkach podcastu, transmisjach live na facebooku, organizowanych przez nas szkoleniach i ważnych wydarzeniach oraz mieć dostęp do niektórych cennych materiałów na stronie (np. wersji online Magazynu NTN Snow & More) wcześniej niż inni, zapisz się na newsletter. Nie ujawnimy nikomu tego adresu e-mail, nie przesyłamy spamu, a wypisać możesz się w każdej chwili.