Nie boję się użyć tego sformułowania – ten finał był genialny! Mimo wyrównanej stawki i wielu kandydatów do zwycięstwa w klasyfikacji generalnej, Iwona Kohut (AWF Wrocław) i Szymon Mitan (AGH Kraków) wywalczyli Kryształowe Kule w obu konkurencjach i zostali najlepszymi zawodnikami Akademickiego Pucharu Polski 2017/2018.

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ Z FINAŁU AZS WINTER CUP 2017/2018 W ZAKOPANEM

Po informacji o kontuzji Aleksandry Malinowskiej (UJ Kraków), najmniej pasjonująco zapowiadała się rywalizacja w gigancie kobiet. I całe szczęście, że ta konkurencja stanowiła jedynie przystawkę do uczty, jaką był wielki finał na zakopiańskiej Harendzie. W związku z absencją głównej rywalki, Iwona Kohut była pewna zdobycia pierwszego miejsca w klasyfikacji generalnej. Mogła więc całą energię skupić na popołudniowym slalomie. Tak też się stało, bowiem reprezentantka wrocławskiej AWF zajęła zaledwie 5. miejsce, co było jej najsłabszym wynikiem w sezonie. Ponieważ Ola nie mogła wziąć spraw w swoje ręce (a właściwie nogi), musiała obserwować poczynania koleżanek z leżaka w pobliżu mety. A te jak zaczarowane odgrywały role ze scenariusza napisanego przez “Malinę”. Katarzyna Ostrowska (PW Warszawa), która jeszcze przed tygodniem walczyła o złoty medal w Szczyrku, tym razem pokpiła sprawę i zajęła dopiero 7. miejsce. To spowodowało, że przegrała drugie miejsce za cały sezon z Aleksandrą o 4 punkty. Niebywała historia. Na najwyższym stopniu podium ostatnich zawodów Akademickiego Pucharu Polski w gigancie stanęła Wiktoria Gibiec (UMe Wrocław). Było to pierwsze zwycięstwo w historii tej alpejki. Wiktoria po wjeździe na metę, niczym Ester Ledecká w Pjongczangu, nie mogła uwierzyć w swoje szczęście i kilkukrotnie upewniała się, że nie ma błędu na wyświetlaczu. Drugie miejsce zajęła Anna Wróbel (UJ Kraków), a trzecie Maria Leonowicz (UPe Kraków).

Sytuacja zupełnie inaczej wyglądała u Panów. “Trzej muszkieterowie”, czyli Szymon Mitan, Paweł Jaksina (AGH Kraków) i Antoni Szczepanik (SGH Warszawa), mieli stoczyć decydujący bój o miano najlepszego zawodnika sezonu w gigancie. Chyba nikt ze śledzących przebieg AZS Winter Cup w tym sezonie nie postawiłby na inne zakończenie, niż przypieczętowanie tego tytułu tryumfem finale któregoś z nich. Ale sport lubi zaskakiwać i pewnie dlatego wywołuje takie emocje. Antek zajął drugie miejsce, Szymon trzecie, a Paweł piąte. Panowie, którzy dominowali przez całą zimę, musieli tym razem uznać wyższość Przemka Gałuszki (AWF Katowice). Jego przebłysk w ostatnich zawodach sprawił niemałe zamieszanie. Po zsumowaniu punktów z całego sezonu okazało się, że Mitan i Szczepanik mają ich tyle samo, ale żaden z nich nie wygrał finału, co przechyliłoby szalę na jego korzyść. Losy Kryształowej Kuli nie były znane jeszcze chwilę po przekroczeniu linii mety przez ostatniego zawodnika. Trzeba było sięgnąć do zapisów regulaminowych i po kilku minutach to Szymon mógł unieść ręce w górę w geście tryumfu. Zadecydowała większa liczba zwycięstw w eliminacjach. Doprawdy interesujące zakończenie sezonu.

Wiktoria Gibiec podczas grudniowej inauguracji zapowiedziała, że forma nadejdzie w marcu. Niebywała historia – dziś Wiktoria wygrała swoje pierwsze zawody AZS Winter Cup w życiu!

Katarzyna Sobiło kończy udział w gigancie efektownym nurem w śnieg.

Przemek Gałuszka był jednym z faworytów do zwycięstwa w klasyfikacji generalnej w slalomie. O dziwo wygrał gigant, ale to wystarczyło zaledwie na 4. miejsce w generalce.

Hitem finału było miejsce dla lidera. W drugim przejeździe zawodnicy będący na prowadzeniu zasiadali w ogródku mety i oczekiwali na przejazdy rywali. Normalnie Puchar Świata w cyklu AZS Winter Cup!

Slalom nie zapowiadał się wcale mniej ciekawie. Tradycyjnie rozpoczęły panie. W tej rywalizacji oczy wszystkich zwrócone były w stronę dwóch aktorek. Iwona Kohut tym razem nie mogła odpuścić ani na moment, bowiem rolę pierwszoplanową obok niej odgrywała Magdalena Niewiadoma (UEK Kraków). To właśnie te zawodniczki rządziły na slalomowych trasach od inauguracji aż po finał. Ich pojedynek był wykwintnym daniem głównym na tym już suto zastawionym stole. Panie stanęły na wysokości zadania i do ostatniego metra trasy trzymały wszystkich w niepewności. Po pierwszym przejeździe Iwona wypracowała 0,25 sek. przewagi. Cóż to za zaliczka w konkurencji, w której każdy błąd może skończyć się katastrofą. Po świetnym przejeździe Magdy po przerwie, to ona była w komfortowej sytuacji. Wygodnie siedząc w fotelu liderki przyglądała się poczynaniom wijącej się na trasie koleżanki. Kohut jechała jak w transie. Nic nie wybijało jej z rytmu, prowadziła narty pewnie, jednocześnie nie oszczędzając energii. Po tym jak wysunięta dłoń Iwony przerwała wiązkę w fotokomórce, Magdzie pozostało pogratulować rywalce wywalczenia drugiej Kryształowej Kuli. Skład na finałowym podium uzupełniła świetnie dysponowana Wiktoria Gibiec.

Ostatnią niewiadomą była kolejność w klasyfikacji generalnej panów w slalomie. Tu o najcenniejsze trofeum biło się aż czterech kandydatów. Niestety po pierwszym przejeździe dwóch z nich wyeliminowało się na skutek popełnionych błędów. Przemek Gałuszka rzucił się jak szalony. Tak agresywnej jazdy nie prezentował jeszcze w tym sezonie. Wyglądało to obłędnie, ale mniej więcej w 1/3 długości trasy niemiłosiernie dociśnięte narty wystrzeliły go w powietrze i bolesny upadek był smutnym zakończeniem marzeń jednego z głównych faworytów. Tuż po nim w podobnych okolicznościach ze slalomem pożegnał się Antoni Szczepanik, chociaż w tym przypadku obyło się bez potłuczeń. Przed drugim przejazdem realne szanse na Kryształową Kulę mieli Szymon Mitan i tracący do niego 0,18 sek. Kamil Krawczyk. Panowie próbowali zdekoncentrować się nawzajem przed startem, ale jak się okazało zagrywki psychologiczne nie przyniosły zamierzonego rezultatu. Obaj zaliczyli genialne przejazdy. Tym razem to Kamil był szybszy, tylko co z tego, skoro zaledwie o 0,01 sek. Do szczęścia zabrakło naprawdę niewiele. Szymon Mitan dokonał rzeczy wyjątkowej. W tak silnej i wyrównanej stawce wywalczył drugą Kryształową Kulę. Chapeau bas!

Iwona Kohut wytrzymała napięcie i w ostatnim przejeździe slalomu pokazała klasę.

Tak kończą się marzenia Przemka Gałuszki o Kryształowej Kuli…

…a tak Antoniego Szczepanika.

Zdjęcie warte więcej niż 1000 słów. Marzenie Magdaleny Niewiadomej o Kryształowej Kuli pęka jak bańka mydlana w momencie przekroczenia przez Iwonę Kohut linii mety.

Szymon Mitan przyjmuje gratulacje od Kamila Krawczyka. To dwaj najlepsi slalomiści sezonu.

W klasyfikacji drużynowej, która w obliczu dzisiejszych wydarzeń zeszła na dalszy plan, zwyciężyły panie z UEK Kraków przed koleżankami z CM UJ Kraków i UJ Kraków. U panów najsilniejszymi zespołami były ekipy z AGH Kraków, SGH Warszawa i PŚl Gliwice.

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ Z FINAŁU AZS WINTER CUP 2017/2018 W ZAKOPANEM

Pucharowe emocje będziemy przeżywać jeszcze jutro. Na Harendzie odbędzie się bowiem niezwykła impreza – zawody z okazji 15-lecia AZS Winter Cup. Na starcie pojawią się nawet uczestnicy pierwszej edycji, która odbyła się w 2002 roku!

Podsumowanie Akademickiego Pucharu Polski i ceremonia wręczenia trofeów dla najlepszych odbędzie się we wtorek wieczorem przed karczmą na Harendzie.

WYNIKI KOBIET – FINAŁ WINTER CUP 2017/2018 – ZAKOPANE
WYNIKI MĘŻCZYZN – FINAŁ AZS WINTER CUP 2017/2018 – ZAKOPANE

Klasyfikacja generalna – gigant kobiet

MZAWODNIKZakopaneKluszkowceZawojaKluszkowceSzczyrkZakopaneSUMA
1Iwona Kohut120120708070!65460
2Aleksandra Malinowska10060100120!00380
3Katarzyna Ostrowska80!56806010056376

Klasyfikacja generalna – gigant mężczyzn

MZAWODNIKZakopaneKluszkowceZawojaKluszkowceSzczyrkZakopaneSUMA
1Szymon Mitan130110!0150150110650
2Antoni Szczepanik110150130130!100130650
3Paweł Jaksina15013015090!095615

Klasyfikacja generalna – slalom kobiet

MZAWODNIKZakopaneKluszkowceZawojaKluszkowceSzczyrkZakopaneSUMA
1Iwona Kohut80!0120120120120560
2Magdalena Niewiadoma120120!65100100100540
3Katarzyna Ostrowska65808060!6070355

Klasyfikacja generalna – slalom mężczyzn

MZAWODNIKZakopaneKluszkowceZawojaKluszkowceSzczyrkZakopaneSUMA
1Szymon Mitan150150!090110150650
2Kamil Krawczyk90!90110130150130610
3Antoni Szczepanik951509010082!0517