Sezon alpejski już na półmetku – najlepsi zawodnicy świata szykują się do klasyków w Wengen i Kitzbühel, a warunki atmosferyczne dopiero teraz pozwalają na organizację pierwszych zawodów w Polsce. Rywalizacją w Kluszkowcach rozpocznie się nasz ulubiony cykl AZS Winter Cup, który (mimo akademickiego statusu) od lat jest najsilniejszą krajową ligą narciarską.

Podobnie jak w ubiegłym roku, organizatorzy zmuszeni byli do odwołania przedświątecznych zawodów ze względu na wysokie temperatury. Górale wykorzystali kilka mroźnych dni i przygotowali należycie stoki, więc dalsza część sezonu powinna wywoływać już mniej frustracji wśród spragnionych ścigania studentów. W Kluszkowcach przewidywana temperatura w piątek to od -5 do 0°C, więc zapowiadają się dobre warunki. Niestety nie można raczej liczyć na ulubioną przez zawodników trasę numer 6 – walka toczyć się będzie na znacznie łatwiejszej trasie nr 3.

Czego możemy się spodziewać w nadchodzącym sezonie? Próbowałem się podpytać Roberta Kreboka z AZS Środowisko Warszawa, czy czekają nas jakieś niespodzianki, ale odpowiedział lakonicznie:

Chyba wszystko po staremu cieszę się, że uda się nam wreszcie wystartować.

Jednak zupełnie po staremu to nie będzie. Po pierwsze i najistotniejsze w kalendarzu mamy w stosunku do kilku ubiegłych lat aż dwa nowe stoki. Drugie eliminacje odbędą się na arenie Złoty Groń w Istebnej. To absolutny debiut – zobaczymy, czy beskidzka lokalizacja na stałe zagości w cyklu Akademickiego Pucharu Polski. Finał natomiast planowany jest na Kasprowym Wierchu, gdzie ostatni raz zawody AZS Winter Cup odbyły się w grudniu 2007 roku. Później jeszcze podejmowane były próby organizacji imprezy na „świętej górze”, ale kończyły się fiaskiem. Czy tym razem zakończenie odbędzie się w prawdziwym wysokogórskim klimacie? Niczego nie można być pewnym. Włączanie nowych miejsc do kalendarza pucharowego uważam za doskonałe posunięcie – może doczekamy się czasów, gdy wszystkie eliminacje rozgrywane będą w różnych ośrodkach.

Kolejna zmiana jest zmianą podwójną. Otóż jest nowy samochód, jaki będzie można wygrać rywalizując w AZS Winter Cup. Po finale jeden z uczestników lub uczestniczek odjedzie z Tatr nie volkswagenem, a audi. Jak wspomniałem to nie jedyna różnica – zmieni się też regulamin przyznawania nagrody głównej. Powiem tylko, że zdania na jego temat będą podzielone, ale ponieważ finalna treść nie jest jeszcze dostępna, nie zdradzę więcej szczegółów – wszystkiego dowiecie się od Dariusza Piekuta podczas odprawy w czwartkowy wieczór w gospodzie „Pod śpiącym wulkanem”.

Trzecia wielka nowość, która jednak nie jest na 100% pewna, to dodatkowe zawody w slalomie równoległym. Miałyby się one odbyć tuż po eliminacjach na Harendzie. Prawo startu otrzyma 8 kobiet i 16 mężczyzn, którzy będą zajmować czołowe lokaty w klasyfikacji generalnej. Pomysł kiełkował w głowach organizatorów od dawna, byłoby to fantastyczne wydarzenie – trzymamy kciuki za sukces tego przedsięwzięcia.

Jeszcze przez godzinę można zgłaszać się na pierwsze zawody Akademickiego Pucharu Polski w Kluszkowcach. Aby to uczynić, wystarczy wejść na stronę wintercup.pl i wypełnić stosowny formularz. Na chwilę obecną zapisanych jest 75 głodnych rywalizacji akademików. Liczba dość umiarkowana, jak na inaugurację, ale może niektórzy czekają ze zgłoszeniem do ostatniej minuty.

Jak zawsze, Magazyn NTN Snow & More objął patronatem medialnym to wydarzenie, a ja będę relacjonować dla Was zmagania studentów przez najbliższe dwa miesiące. Do zobaczenia na Górze Wdżar.