W ciągu ostatnich pięciu sezonów planowano rozegranie noworocznych slalomów równoległych w Monachium. Udało się tylko dwukrotnie. Trzy razy zawody odwoływano. Tym razem organizatorzy mówią „pass” zanim nadejdzie zima. Ze względu na wysokie koszty mrożenia stoku, produkcji śniegu i utrzymywania trasy zdolnej do jazdy (razem 1,2 miliona euro) Monachium poddaje się bez walki. Wygląda na to, że w tym sezonie alpejczycy spotkają się na nowy rok ze skoczkami w Garmisch-Partenkirchen. Władze niemieckiego kurortu wstępnie wyraziły zainteresowanie organizacją imprezy. Fajnie by było, gdyż slalomy równoległe są wyjątkowo interesujące. Na dodatek w Ga-Pa są idealne warunki do zorganizowania zawodów, czyli slalomowy stok blisko centrum sporego miasta. U nas można by było pokusić się na takie zawody na przykład na Nosalu w Zakopanem, tylko tam nie ma już stoku narciarskiego, a szkoda.

O Autorze

Tomek Kurdziel

Redaktor naczelny, założyciel i pomysłodawca Magazynu NTN. W dzieciństwie otarł się o WKN, przez wiele lat był członkiem AKN. Po roku 1981 przez 18 lat przebywał w Norwegii i Szwajcarii. Założył i przez wiele lat prezesował UIK Alpin na Uniwersytecie w Oslo. W latach 1985-1989 startował w zawodach FIS. Na początku lat 90. startował w zawodach snowboardowych (konkurencje alpejskie). Od 1997 roku pasjonat i promotor carvingu w Europie. Członek komitetu organizacyjnego FIS Carving Cup. W chwilach wolnych komentator Eurosportu. Obecnie entuzjasta freeride'u, motocyklowego enduro i windsurfingu.

Podobne Posty