Ale było dziś emocji! Slalom jest fantastyczną konkurencją i każdy, kto pojawił się w niedzielę na trybunach usytuowanych pod Gudibergiem mógł przeżyć niesamowity dzień.

Wielu Niemców liczyło na medal Felixa Neurotera. Były to dość pobożne życzenia. Każdy, kto choć trochę śledził tegoroczny Puchar Świata wie, że pochodzący z Partenkirchen zawodnik nie zachwyca formą i nie było szans na powtórkę z finałowych zmagań z marca 2010.


Felix Neureuther, po wypadnięciu z trasy, obserwuje przejazd swojego kolegi z drużyny Fritza Dopfera

Seria dominacji „jedynek” została przełamana. Zwyciężył Francuz Jean-Baptiste Grange, przed Szwedem Jensem Byggmarkiem i Włochem Manfredem Moellgiem. Dla mnie jednak numerem jeden dzisiejszego slalomu był fantastyczny Japończyk Naoki Yuasa (6. miejsce), jeżdżący na różowych nartach Hart. To co wyprawiał, z jaką determinacją walczył i jak bardzo niezadowolony był na mecie drugiego przejazdu świadczy o wielkim sercu do narciarstwa. Jestem ciekawy, czy uda mu się pojechać równie dobrze w kolejnych zawodach – będę mu na pewno kibicować.


Szóste miejsce japońskiego fightera na MŚ to jego najlepszy wynik w karierze

Niestety nie mogę napisać nic pozytywnego o starcie Polaków. Maciek Bydliński miał dziś walczyć o miejsce w trzydziestce, ale po dosłownie kilu skrętach wyjechał poza trasę na boku. Michał Kłusak odpadł wczoraj w kwalifikacjach.


Smutne pożegnanie Maćka Bydlińskiego z mistrzostwami świata

A szansa na dobry występ była duża – udowodnili to chociażby Simari-Birkner (29. miejsce), czy bardziej znany Polakom, Adam Zampa (24. miejsce). Nasz reprezentant szybko spakował się do samochodu i pojechał do domu – szkoda, nie codziennie można przecież popatrzeć na mistrzostwa świata.

Ciekawostki okraszone zdjęciami:


W nowych nartach slalomowych Volkla zastosowany jest patent wykorzystujący bezwładność do zwiększenia stabilności po wjechaniu na nierówność. Więcej o tej technologii przeczytacie na pewno jesienią w newsach w Magazynie NTN Snow & More. Zobaczcie na zdjęciu, co trzyma w ręku Byggmark.


Nie wiem, czy w transmisji w Polsce widzieliście, jak obsługa walczyła dziś z rozpadającą się w oczach trasą. Na jednej z bramek była taka dziura, że panowie między przejazdami zawodników lali jakąś substancję ze strażackiego węża, posypując przy tym newralgiczne miejsce salmiakiem. Pierwszy raz coś takiego widziałem.


Wyróżniającą się postacią w strefie dla mediów jest małpujący czarnoskóry Francuz Algierczyk z dredami, który jest reporterem stacji Eurosport. Nie wiem co za spec od marketingu wymyślił, że narciarstwem będzie zajmować się ten błazen, ale mógłbym postawić skrzynkę piwa, że nie potrafiłby wymienić figur jakie ustawiane są na slalomie. Joł joł.


Adam Zampa potrafi wykonać sztuczkę Didier Cuche’a z wykopem narty w powietrze. Zaprezentował ten trick na mecie, czym zyskał aplauz publiczności. Spiker pożegnał go słowami „Garmisch loves you Adam!”. Miło było patrzeć, jak Słowak cieszy się na mecie z dobrego występu.


Jens Byggmark jest bardzo pewnym siebie młodzieńcem. Na konferencji prasowej powiedział, że to był jego dzień i jeśli znalazłby się w pierwszej grupie podczas losowania, zdobyłby tytuł mistrzowski. Wyraził nadzieję, że uda mu się pozostać na dłużej w światowej czołówce slalomistów.

Mam nadzieję, że dobrze bawiliście się czytając mój blog pisany na bieżąco z Ga-Pa. Starałem się oddać nieco atmosfery i napisać o rzeczach, które dotyczą nie tylko wielkiego sportu i nie można się o nich dowiedzieć z transmisji telewizyjnych. Możliwość obejrzenia tego wszystkiego z bliska była wspaniałym przeżyciem i uważam, że każdy prawdziwy pasjonat narciarstwa byłby zachwycony tak samo jak ja. Najbardziej boli mnie to, że nie mogłem pasjonować się walką Polaków z najlepszymi. Przykro jest patrzeć, jak wciąż nie wychodzi. Niezależnie od zajmowanych miejsc będę kibicować naszym, ale liczę, że za dwa lata ze Schladming będziemy wracać w lepszych nastrojach… Tego życzę sobie i Wam moi drodzy czytelnicy.


Niemieccy kibice do końca wierzyli w medal dla Neureuthera


Ale dziś karty rozdawali inni – brąz dla Manfreda Moelgga


Srebro dla Jensa Byggmarka


A złoto i tytuł mistrzowski dla Jean-Baptiste Grange’a


Zwycięstwo na takiej imprezie zwaliło Francuza z nóg


Najlepsi slalomiści świata z medalami


Francuzi aż 26 lat musieli czekać na złoty medal mistrzostw świata. W niedzielę uszczęśliwił ich Jean-Baptiste Grange

Zapraszam do częstego odwiedzania naszej strony – wkrótce kolejna duża impreza narciarska – Puchar Europy na Harendzie. Może bez tak znanych nazwisk, jak w Garmisch, ale za to u nas w domu!

Wszystkie fotografie wzbogacające moje wpisy oraz relacje Tomka Kurdziela na stronie www.ntn.pl oglądaliście dzięki: