W dniach 7-8 lutego we włoskim San Martino di Castrozza odbyły się najważniejsze zawody w slalomie carvingowym – World Challenge. Jest to impreza rozgrywana co dwa lata i przez niektórych nazywana Carvingowymi Mistrzostwami Świata. Ja jednak nie lubię tego określenia, ponieważ poziom zawodników w stawce (poza kilkunastoma wyjątkami) może wywołać delikatny uśmiech na twarzy. W żadnych poważnych Mistrzostwach Świata ktoś posiadający 140 FIS punktów nie miałby prawa nawet podawania zawodnikom bidonów. A tu proszę – zawodnik Szypliński przegrywający (jak dobrze pójdzie) ponad 12 sekund w slalomie FIS w Zakopanem zajmuje na World Challenge 21. miejsce. No cóż mało popularna to dyscyplina… Co ciekawe najczęściej określenie “Mistrzostwa Świata” pada z ust zawodników zajmujących bardzo odległe pozycje. Fajnie się w końcu pochwalić przed kolegami prawda? Lubię zawody FIS Carving Cup, ale dla mnie osobiście większą satysfakcją będzie poprawienie FIS punktów w slalomie, niż zajęcie miejsca w “30″ takich (pseudo) Mistrzostw Świata.

Lista startowa
Na liście startowej 12 kobiet i 42 mężczyzn

Ponieważ zawody World Challenge mają uroczysty wydźwięk, w sobotni wieczór odbyła się prezentacja ekip narodowych. Najpierw maszerowaliśmy przez miasteczko a następnie przedstawiciel każdego państwa stał z flagą na scenie. Jest to bardzo miła chwila w życiu każdego sportowca.

20090207_175648_012

20090207_180118_021

W niedzielę odbyły się zawody. Ze względu na niekorzystne warunki atmosferyczne, organizatorzy zrezygnowali z rozegrania półfinałów. Po dwóch przejazdach kwalifikacyjnych wystartował od razu finał dla najlepszych 10 mężczyzn i 5 kobiet. Wśród panów wygrał (po długiej przerwie) Gianluca Grigoletto, natomiast w klasyfikacji pań najlepsza okazała się Alessandra Merlin. A propos kobiet, to teraz wysoki poziom oprócz Merlin prezentuje jeszcze Melanie Burgener. Także dziewczyny walczą tylko we dwie. Szkoda.

20090209_210500_163
Zdobywca złotego medalu tegorocznego World Challenge – Gianluca Grigoletto

20090209_204544_162
Tomas Bergamelli przegrał w finale z Grigo zaledwie o 0,01 sekundy!

20090209_204214_161
Simon Bär bierze żółtą boję między nogi i tym samym traci szansę na medal