tyrol

beskidy

szosa beskidy
Michał Szypliński

Pomysł na szosowy weekend w Beskidach

Dochodzi siedemnasta. Pot okrutnie szczypie w oczy. Polewam głowę wodą z bidonu, ale jest tak gorąca, jak rosół, który jadłem kilka godzin wcześniej. Garmin pokazuje 38°C. Za mną już 100 km i 2000 m