MŚ Beaver Creek: Wichor…

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter

Dziś w Beaver Creek karty rozdawał wiatr…

Ale, czy aby na pewno? Patrząc na podium, na którym znalazły się wyłącznie faworytki można jednak odnieść wrażenie, ze wyścigi były regularne. Pan Roland Assinger ustawił dla dziewcząt bardzo selektywną trasę, pełną zakrętów, które trzeba było pokonać na pełnej prędkości, na której znalazło się kilka uskoków i innych technicznych pułapek. W końcu to mistrzostwa świata. Owszem, wiatr odgrywał rolę. Doświadczyła tego Julia Mancuso, która w kilku momentach ze względu na zwiewany z trasy śnieg (na dodatek nocą jeszcze popadało) nie widziała kompletnie po czym jedzie. Owszem Lindsey Vonn też złapała kilka szkwałów, ale przejazd Anny Fenninger był po prostu najlepszy. Ostatecznie Fenninger ze złotem, Tina Maze ze srebrem i Lindsey Vonn z brązem. Niespodziewanie daleko, dopiero na siódmym miejscu Lara Gut.

Po prostu beznadziejnie jechałam

– Szwajcarka zupełnie nie szukała wytłumaczeń i nie zwalała winy na śnieg, wiatr i trudy trasy. Sportowa postawa. Siedem pań nie ukończyło. Ponownie upadek zaliczyła Daniela Merighetti, która na starcie pojawiła sie ze złamana szczęką (skutki upadku w Cortina d’Amepzzo) i specjalnym kasku chroniącym twarz. Tym razem skończyło się na strachu. Maryna Gąsienica-Daniel straciła sześć sekund i pokonała dwie Ukrainki, Chorwatkę i dwie Argentynki. Może wiatr odgrywał jednak rolę?

Panowie pojechali trening zjazdu. Najszybciej zjechał Kjetil Jansrud i umocnił sie na pozycji faworyta. Wracający do zdrowia Aksel Lund Svindal był całkiem niedaleko najlepszego, gdyż na 9. miejscu, pokonując na przykład Reichelta, czy Parisa. Inny rekonwalescent – Bode Miller też pokazał moc na niektórych odcinkach. Jutro w supergigancie panów może być mega ciekawie.

Znaczniki:
Podziel się:

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli chcesz dostawać informacje o nowościach na stronie, nowych odcinkach podcastu, transmisjach live na facebooku, organizowanych przez nas szkoleniach i ważnych wydarzeniach oraz mieć dostęp do niektórych cennych materiałów na stronie (np. wersji online Magazynu NTN Snow & More) wcześniej niż inni, zapisz się na newsletter. Nie ujawnimy nikomu tego adresu e-mail, nie przesyłamy spamu, a wypisać możesz się w każdej chwili.

6 komentarzy do wpisu „MŚ Beaver Creek: Wichor…”

  1. Anna miala po prostu szczescie…. Ciekawe czy też by bylo jej tak wesolo gdyby jechala z takim wiatrem jak Lindsey czy Julia… nie sadze

    • tak, wiatr złośliwie wybierał sobie amerykańskie gwiazdy by dąć przeciw nim….Lara umiała przyznać że pojechała źle a pretensje owszem miała ale o warunki przejazdu Fabienne Suter. Niestety wielka Lindsey nie miała tyle klasy…

      • Lindsey ma racje.. ciekawe co by bylo jakby slabej Fenniger tez tak wialo… chyba by i ona i jej Austryjacki team sie zabili..

        • no jeśli ktoś narciarkę która zdobywa puchar świata i złoto olimpijskie nazywa słabą to nie bardzo jest o czym dyskutować…

  2. Czyżby redaktor naczelny postawił zbojkotować wyniki męskiego supergiganta ? no rozumiem, że ulubieniec Bode się pociął i zakończył mistrzostwa, a wygrał nielubiany Hannes z Reichu, ale żeby nawet nie podac wyników…

Dodaj komentarz

Magazyn NTN
za darmo

Tylko subskrybenci naszego newslettera (bez spamu, wyłącznie informacje o dużych nowościach na stronie, transmisjach live, naszych szkoleniach i ważnych wydarzeniach) dostają dostęp do nowych wydań Magazynu NTN Snow & More w wersji online kilka dni po ukazaniu się numeru na rynku. Zupełnie za darmo. Pozostali mogą oglądać tylko wydania archiwalne. Zapisz się – to się opłaca!