MŚ Beaver Creek: Wichor…

Dziś w Beaver Creek karty rozdawał wiatr…

Ale, czy aby na pewno? Patrząc na podium, na którym znalazły się wyłącznie faworytki można jednak odnieść wrażenie, ze wyścigi były regularne. Pan Roland Assinger ustawił dla dziewcząt bardzo selektywną trasę, pełną zakrętów, które trzeba było pokonać na pełnej prędkości, na której znalazło się kilka uskoków i innych technicznych pułapek. W końcu to mistrzostwa świata. Owszem, wiatr odgrywał rolę. Doświadczyła tego Julia Mancuso, która w kilku momentach ze względu na zwiewany z trasy śnieg (na dodatek nocą jeszcze popadało) nie widziała kompletnie po czym jedzie. Owszem Lindsey Vonn też złapała kilka szkwałów, ale przejazd Anny Fenninger był po prostu najlepszy. Ostatecznie Fenninger ze złotem, Tina Maze ze srebrem i Lindsey Vonn z brązem. Niespodziewanie daleko, dopiero na siódmym miejscu Lara Gut.

Po prostu beznadziejnie jechałam

– Szwajcarka zupełnie nie szukała wytłumaczeń i nie zwalała winy na śnieg, wiatr i trudy trasy. Sportowa postawa. Siedem pań nie ukończyło. Ponownie upadek zaliczyła Daniela Merighetti, która na starcie pojawiła sie ze złamana szczęką (skutki upadku w Cortina d’Amepzzo) i specjalnym kasku chroniącym twarz. Tym razem skończyło się na strachu. Maryna Gąsienica-Daniel straciła sześć sekund i pokonała dwie Ukrainki, Chorwatkę i dwie Argentynki. Może wiatr odgrywał jednak rolę?

Panowie pojechali trening zjazdu. Najszybciej zjechał Kjetil Jansrud i umocnił sie na pozycji faworyta. Wracający do zdrowia Aksel Lund Svindal był całkiem niedaleko najlepszego, gdyż na 9. miejscu, pokonując na przykład Reichelta, czy Parisa. Inny rekonwalescent – Bode Miller też pokazał moc na niektórych odcinkach. Jutro w supergigancie panów może być mega ciekawie.

Znaczniki

Podobało się? Doceń proszę atrakcyjne treści i kliknij:

Share on facebook
Share on twitter
Share on whatsapp

6 komentarzy do “MŚ Beaver Creek: Wichor…”

  1. Anna miala po prostu szczescie…. Ciekawe czy też by bylo jej tak wesolo gdyby jechala z takim wiatrem jak Lindsey czy Julia… nie sadze

    Odpowiedz
    • tak, wiatr złośliwie wybierał sobie amerykańskie gwiazdy by dąć przeciw nim….Lara umiała przyznać że pojechała źle a pretensje owszem miała ale o warunki przejazdu Fabienne Suter. Niestety wielka Lindsey nie miała tyle klasy…

      Odpowiedz
      • Lindsey ma racje.. ciekawe co by bylo jakby slabej Fenniger tez tak wialo… chyba by i ona i jej Austryjacki team sie zabili..

        Odpowiedz
        • no jeśli ktoś narciarkę która zdobywa puchar świata i złoto olimpijskie nazywa słabą to nie bardzo jest o czym dyskutować…

          Odpowiedz
  2. Czyżby redaktor naczelny postawił zbojkotować wyniki męskiego supergiganta ? no rozumiem, że ulubieniec Bode się pociął i zakończył mistrzostwa, a wygrał nielubiany Hannes z Reichu, ale żeby nawet nie podac wyników…

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Zobacz także

Inne artykuły

motocykl adventure

Motocyklem po drogach i bezdrożach

Pomimo, iż prowadzenie motocykla od dawna nie powoduje już u mnie uczucia wiatru we włosach (obowiązek jeżdżenia w kasku, cóżby innego?) nadal jest zajęciem bardzo ekscytującym. Nie chodzi tu jedynie o technikę

azs winter cup

Gadające Głowy – finał AZS Winter Cup 2020/2021

Kiedyś przez awarię dysku ostatnie „Gadające Głowy” z finału AZS Winter Cup pojawiły się dopiero w kwietniu. Przez przypadek okazało się, że to wcale niegłupie rozwiązanie, bo można z łezką w oku cofnąć

pinturault

No to po zawodach

Musiałem jeden dzień ochłonąć po emocjach ostatnich czterech konkurencji technicznych alpejskiego Pucharu Świata 2020/2021. Oczywiście po bajecznym pod względem widoczności i pogody piątku sytuacja w sobotę trochę się pogorszyła. Nie na tyle

slalom równoległy

Cień pana Hujary

W piątek przy przepięknej pogodzie w ramach finałów alpejskiego Pucharu Świata w szwajcarskim Lenzerheide rozegrano zawody drużynowe w gigancie równoległym. Do walki stanęło ileś tam zespołów narodowych składających się głównie

pinturault

Robi się naprawdę ciekawie

Do końca dziwnego, naznaczonego obostrzeniami, trudnościami w podróżowaniu i organizacją zawodów bez udziału publiczności sezonu alpejskiego 2020/2021 pozostał już tylko ostatni tydzień zmagań. Od poniedziałku w Lenzerheide, miejscowości, gdzie odbędą się finały sezonu

Newsletter

Dołącz do nas – warto

Jeśli chcesz dostawać informacje o nowościach na stronie, nowych odcinkach podcastu, transmisjach live na facebooku, organizowanych przez nas szkoleniach i ważnych wydarzeniach oraz mieć dostęp do niektórych cennych materiałów na stronie (np. wersji online Magazynu NTN Snow & More) wcześniej niż inni, zapisz się na newsletter. Nie ujawnimy nikomu tego adresu e-mail, nie przesyłamy spamu, a wypisać możesz się w każdej chwili.