Zupełnie nowa linia nart niemieckiego producenta to Deacon. Zastępuje ona bardzo popularną wśród klientów serię Code.

W linii znajdują się cztery modele, a każdy z nich dostępny jest w dwóch wersjach wyposażenia i tuningu (normalnej i Pro). Modele oznaczone Pro wyposażono w solidną metalową płytę firmy Marker. Wersję standardową w system rMotion2. Modele linii Deacon cechuje bardzo nowatorskie rozwiązanie długich, ale bardzo niskich rockerów z przodu i z tyłu nart. Kiedyś takie rockery w swoich produktach stosował Henrik Luthman, wytwarzając deski Hendryx, ale nigdy nie były one zastosowane przez wielkiego producenta. Zaletą nart o długich i niskich rockerach jest bardzo duża skrętność, kiedy prowadzi się je płasko, co ułatwia postępy i jest bezpieczniejsze w manewrach awaryjnych. W łukach ciętych deski szybko angażują całą krawędź i to nawet przy bardzo małych kątach zakrawędziowania, dzięki czemu są bardziej precyzyjne od innych nart wyposażonych w wyższe rockery.

Deacony wykonano w technologii sandwich, wykorzystując opisywaną w roku ubiegłym budowę 3D.Glass. Zupełnie nowy jest też zewnętrzny system tłumienia drgań UVO 3D. Deski, ze względu na swoją dość jeszcze mało powszechną budowę, wymagają pewnego czasu do przyzwyczajenia się do ich właściwości. Mają za to ogromny potencjał i są bardzo uniwersalne. W sam raz dla narciarzy posiadających jedną parę nart.

O Autorze

Tomasz Kurdziel

Redaktor naczelny, założyciel i pomysłodawca Magazynu NTN. W dzieciństwie otarł się o WKN, przez wiele lat był członkiem AKN. Po roku 1981 przez 18 lat przebywał w Norwegii i Szwajcarii. Założył i przez wiele lat prezesował UIK Alpin na Uniwersytecie w Oslo. W latach 1985-1989 startował w zawodach FIS. Na początku lat 90. startował w zawodach snowboardowych (konkurencje alpejskie). Od 1997 roku pasjonat i promotor carvingu w Europie. Członek komitetu organizacyjnego FIS Carving Cup. W chwilach wolnych komentator Eurosportu. Obecnie entuzjasta freeride'u, motocyklowego enduro i windsurfingu.

Podobne posty