Kiedy kilka lat temu po raz pierwszy pisaliśmy o Ester Ledeckiej w alpejskim światku była jeszcze całkowicie nieznana. Co innego w zawodach na jednej desce. Tu Czeszka brylowała w czołówce od dłuższego czasu, dokładnie w zwodach w slalomie równoległym. Te kilka lat temu po raz pierwszy dowiedzieliśmy się o marzeniu młodej zawodniczki – wystartować w Pjongczangu w dwóch dyscyplinach: snowboardzie oraz narciarstwie i być może wywalczyć medale w obu. Ot takie marzenie młodej osoby. Potem jednak przyszły sukcesy również na dwóch deskach. Zwycięstwo w klasyfikacji generalnej pucharu Ameryki Południowej oraz siódme miejsce w APŚ w Lake Louise. Stało się jasnym, że Czeszka jest szybka, ale żeby aż tak? Dziś Ledecká pokonała na trasie olimpijskiego supergiganta wszystkie znamienite alpejki. O 0,01 sekundy Annę Veith, świętującą wspaniały powrót do czołówki i o 0,1 sekundy Tinę Weirather, zdobywczynię medalu brązowego. Jazda Ester daleka była od ideału. Zawodniczka tu i ówdzie straciła optymalną linię, ale cały czas atakowała i utrzymywała dużą prędkość. Na mecie nie mogła uwierzyć w to, co się stało.

Musiałam zapytać mamę, czy dobrze wyglądałam na trasie i czy nie ominęłam żadnej z bramek.

– wyznała szczęśliwa tryumfatorka.

Za pięć dni Ester będzie walczyć o drugi medal igrzysk w Korei. Tym razem w roli faworytki. Trzymamy za nią kciuki.

O Autorze

Tomasz Kurdziel

Redaktor naczelny, założyciel i pomysłodawca Magazynu NTN. W dzieciństwie otarł się o WKN, przez wiele lat był członkiem AKN. Po roku 1981 przez 18 lat przebywał w Norwegii i Szwajcarii. Założył i przez wiele lat prezesował UIK Alpin na Uniwersytecie w Oslo. W latach 1985-1989 startował w zawodach FIS. Na początku lat 90. startował w zawodach snowboardowych (konkurencje alpejskie). Od 1997 roku pasjonat i promotor carvingu w Europie. Członek komitetu organizacyjnego FIS Carving Cup. W chwilach wolnych komentator Eurosportu. Obecnie entuzjasta freeride'u, motocyklowego enduro i windsurfingu.

Podobne posty