Witam ponownie Panie Tomku. Mam wielką prośbę, czy może Pan porównać swoje ulubione narty komórkowe Salomon 3V LAB z nartami Head isl WC RD. Które z tych nart są łatwiejsze w prowadzeniu w jeździe dowolnej, a które lepsze na tyczkach, i które z nich są bardziej uniwersalne. Bardzo jestem ciekawy porównania tych nart i Pana opinii, która pomoże mi w podjęciu ważnej decyzji. Muszę dodać, że jest Pan dla mnie autorytetem w dziedzinie szeroko pojętego narciarstwa. Dziękuję za odpowiedź.

Witam,
Salomony w porównaniu z Headami są nartami znacznie bardziej przyjaznymi. Dotyczy to zarówno jazdy dowolne, jak i w slalomach. Ze względu na dość sztywne i wąskie piętki Heady wymagają więcej siły w końcowej fazie skrętu. Dodatkowo, narty na rok 2010/11 są nieco bardziej wytłumione niż te z sezonu 2009/10 i w związku z tym mniej dynamiczne. Powoduje to konieczność użycia większej energii przy przejściu ze skrętu w skręt. Proszę mnie dobrze zrozumieć. Heady iSL RD to wspaniałe narty dla mocnych zawodników, jednak Salomony pozwalają mi na równie skuteczną jazdę przy użyciu mniejszej siły, a to – dla mnie – jest bardzo istotne.
pozdrawiam T.K.

O Autorze

Tomek Kurdziel

Redaktor naczelny, założyciel i pomysłodawca Magazynu NTN. W dzieciństwie otarł się o WKN, przez wiele lat był członkiem AKN. Po roku 1981 przez 18 lat przebywał w Norwegii i Szwajcarii. Założył i przez wiele lat prezesował UIK Alpin na Uniwersytecie w Oslo. W latach 1985-1989 startował w zawodach FIS. Na początku lat 90. startował w zawodach snowboardowych (konkurencje alpejskie). Od 1997 roku pasjonat i promotor carvingu w Europie. Członek komitetu organizacyjnego FIS Carving Cup. W chwilach wolnych komentator Eurosportu. Obecnie entuzjasta freeride'u, motocyklowego enduro i windsurfingu.

Podobne posty