Panie Tomku, Czy może Pan uchylić rąbka tajemnicy i napisać nieco o tej narcie. Niby jest w grupie Race, ale Blizzard opisuje ją jako niezwykle uniwersalną i do SL i do GS i do jazdy dowolnej (to uzasadniałoby dość wysoką nominalnie cenę). Szukam jakiejś narty, która pozwala na jazdę i krótkim ale i średnim skrętem, a jednocześnie nie jest tak wycieńczająca, jak inne sklepowe slalomki. Ponoć FS między innymi taką spełnia funkcję, że ogranicza nakład siły. Może dałoby się ją usytuować wśród innych nart typu: Voelkl Racetiger Speedwall czy też Elan SLX a z drugiej Head iSupershape czy też i Supershape Speed (w kontekście gigantowych możliwości S-Power FS) czy też Voelkla Tigersharka 11 Feet. Jeśli chodzi o mnie to: 51 lat, 185 cm/85 kg. Na nartach od 14 roku życia z kilkuletnią przerwą na tzw. karierę zawodową. Poziom w Waszej skali ok. 6, ale ambicje jeszcze ogromne. Treningowo jeżdżę w Sudetach, żeby potem poszaleć przez 2-3 tygodnie w sezonie w Austrii lub we Włoszech. Piszę to w kontekście terminów ukazywania się testów nart – w tym NTN. Ponieważ cykle marketingowe bardzo się skracają, więc w sensownych sklepach do połowy października będą pewnie całe kolekcje i… najlepsze ceny. Może rozważyłby Pan przyspieszenie terminu publikacji testu, w kontekście tego, co dzieje się na rynku. Rozumiem, że Pański test jest bardziej NTN niż WST Franza Klammera i służy takim jak ja miłośnikom narciarstwa w Polsce w liczbach liczonych w miliony. Korzystając z okazji chcę Panu pogratulować całej inicjatywy, konsekwencji i kierunku rozwoju magazynu i nowej www. Następne inwestycje proponuję skierować na szybsze serwery, bo przy rosnącej liczbie odwiedzin – te które macie nie dadzą rady.
Łączę wyrazy szacunku.
Dariusz Franckiewicz, Wrocław

Witam,
Dziękuję za miłe słowa. My też bardzo byśmy chcieli wydawać wcześniej, ale nasza branża budzi się z reklamami we wrześniu, a i partnerzy z Włoch nie rozpieszczają nas wczesnym dostarczaniem materiału. Jak wiadomo, bez reklam we współczesnym świecie daleko nie zajedziemy. Naszych testów z WST nawet nie chcę porównywać. W poważnej (zachodniej) branży WST traktowany jest, jako impreza raczej promocyjna dla firm i zawodników. Wiadomo, że Austria musi mieć swój test.
Ale do rzeczy: Blizzardy S-Power to rzeczywiście bardzo udane narty i zebrały mnóstwo pochwał, ale raczej nie nazwałbym ich nartami do wszystkiego i bezwysiłkowymi. Raczej przeciwnie, wymagają zaangażowania. Mają też zdecydowanie slalomowy charakter (długość 167 cm). Czemu nie wybierze Pan uniwersalnych nart o budowie desek zawodniczych (sklepowych) takich, jak Voelkl Racetiger SC, Stoeckli Laser SC, Nordica Dobermann czy Blizzard G-Force FS. No, chyba, że weźmie Pan S-powery w długości 174 cm. Stracą wtedy nieco na swoim slalomowym charakterze i zyskają na uniwersalności.
pozdrawiam
t

O Autorze

Tomek Kurdziel

Redaktor naczelny, założyciel i pomysłodawca Magazynu NTN. W dzieciństwie otarł się o WKN, przez wiele lat był członkiem AKN. Po roku 1981 przez 18 lat przebywał w Norwegii i Szwajcarii. Założył i przez wiele lat prezesował UIK Alpin na Uniwersytecie w Oslo. W latach 1985-1989 startował w zawodach FIS. Na początku lat 90. startował w zawodach snowboardowych (konkurencje alpejskie). Od 1997 roku pasjonat i promotor carvingu w Europie. Członek komitetu organizacyjnego FIS Carving Cup. W chwilach wolnych komentator Eurosportu. Obecnie entuzjasta freeride'u, motocyklowego enduro i windsurfingu.

Podobne posty