Musimy mieć chyba specjalne chody u wyższych mocy odpowiedzialnych za pogodę. Od kiedy bowiem zmieniliśmy miejsce naszych testów na Kaunertal, bogowie meteorologów są dla nas niezwykle łaskawi. Owszem, zawsze zdarza się jeden dzień gorszej pogody, ale pozostałe rozpieszczają nas wspaniałym słońcem i idealnymi do testów warunkami na stokach.

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ Z NIEZALEŻNEGO TESTU NARCIARSKIEGO 2016

Tak też było i ostatnim razem. Pomimo iż z powodu bardzo silnego wiatru wypadł nam jeden dzień, w pozostałe testy przebiegały bez najmniejszych zakłóceń. Podobnie jak w latach poprzednich, od włodarzy ośrodka otrzymaliśmy daleko idącą pomoc w organizacji Niezależnego Testu Narciarskiego. Do naszej dyspozycji udostępniono chatę na parkingu przy lodowcu, gdzie mieliśmy zmagazynowane narty i działały nasze serwisy. Ma to kapitalne znaczenie dla sprawnego przebiegu porównań, gdyż nasi serwisanci, którzy ustawiają i regulują wiązania, pracują pod dachem, a nie na świeżym powietrzu. Już w wiosce Feichten mogliśmy dwukrotnie skorzystać z sali wykładowej w budynku gminy Kaunertal, gdzie przeprowadziliśmy rozpoczęcie testów oraz megaciekawą prezentację gościa specjalnego „NTN Snow & More” (o tym za chwilę).

Egzaminy na śniegu odbywały się w zróżnicowanym terenie lodowcowego ośrodka Kaunertal. Wszystkie deski grup „cywilnych” sprawdzano na trasie numer 9 biegnącej wzdłuż dwóch wyciągów krzesełkowych Ochsenalm I i II oraz na nowej, rewelacyjnej trasie numer 6 ze szczytu Karlesspitze. Nachylenie tej ostatniej dochodzi w niektórych miejscach do 72%, a to już bardzo stromo. Do testów nart allmountain poza wytyczonymi trasami nasi egzaminatorzy znajdowali dość miejsca w miękkim, przetworzonym firnie wzdłuż wyciągu Ochsenalm I. Dla nart sportowych codziennie ustawiane były slalomy i giganty na trasie numer 11. Jedynie nasi testerzy grup freeride musieli nieco bardziej niż zwykle wysilać się w celu dotarcia do miejsc z głębokim śniegiem. Wyciąg Nörderjoch II po tym, jak zmiotła go lawina, nadal nie został odbudowany, więc w celu dotarcia do tak zwanego wariantu monachijskiego trzeba „cisnąć z buta” przez co najmniej 20 minut ostro pod górę i to prawie na wysokości 3000 m n.p.m. Szacun panowie! Ten wysiłek opłaca się jednak, gdyż wariant monachijski oferował naprawdę niezłe warunki freeride.

Urozmaicenie tras to jednak nie wszystko. Wiosną na lodowcu Kaunertal śnieg również jest różnorodny, co dodatkowo podnosi walory tego miejsca w kontekście testów. Górne i środkowe części tras aż do górnej stacji krzesła Ochsenalm I „trzymały” codziennie do samego końca testów, czyli godziny 14.00. Poniżej śnieg zamieniał się w ciągu dnia w miękki firn, co stwarzało dodatkową możliwość testowania nart z grup niesportowych w warunkach miękkich. Jednym słowem – idealnie.

Gościem specjalnym ostatniego testu był szwajcarski trener i serwisant Alois Diethelm. Ten niezwykle sympatyczny i interesujący starszy pan od ponad 40 lat związany jest z szeroko pojętym biznesem narciarskim. Ba! Narciarstwo jest całym jego życiem. W młodości Alois sam był zawodnikiem, a następnie osobistym serwisantem słynnego szwajcarskiego zjazdowca Petera Müllera przez całą jego karierę w alpejskim Pucharze Świata. Dziś Diethelm ciągle jeszcze pracuje z „trudnymi przypadkami” szwajcarskiej młodzieży na stokach, przygotowuje narty dla młodych zawodników znajdujących się pod opieką Michaela von Grünigena reprezentującego sportowy dział firmy Fischer w Szwajcarii oraz konsultuje problemy techniczne w wielu helweckich serwisach narciarskich. To wszystko w wieku 73 lat. Uwierzcie, Alois jest człowiekiem bardzo zajętym. Pomimo to znalazł czas na odwiedzenie naszego testu i przeprowadzenie wieczornego wykładu dla uczestników. Nawet bardzo doświadczeni serwisanci wynieśli z tego wieczoru potężną dawkę wiedzy. Warto posłuchać mistrzów. Nas z kolei ucieszyły pochwały na temat organizacji i przebiegu porównań, które usłyszeliśmy z ust tego niezwykłego człowieka. Tak, testy modeli 2016/2017 to była naprawdę udana pod każdym względem impreza.

Jak co roku organizatorzy dziękują bardzo wszystkim uczestnikom testów, którzy z ogromnym zapałem wykonali tytaniczną pracę na stokach i poza nimi.

Dziękujemy też serwisantom, którzy każdego popołudnia mieli do przygotowania ponad sto par nart, a w ciągu dnia regulowali i ustawiali wiązania dla ponad 60 uczestników. Niektórzy z nich nawet nie mieli czasu przypiąć nart do nóg. To dopiero musi być frustrujące!

Za narty firm Blizzard i K2 odpowiedzialni byli Marek i Tomek Żurawieccy. Produktami marki Völkl opiekował się Kuba Malczewski. Wszystkimi pozostałymi deskami zajmowali się panowie z Super Serwisu NTN: Tomek Nagalski, Wojtek Fronczak, Wojtek Gepner i Krzysztof Sarnowski.

W trakcie trwania testów wszystkie narty smarowane były codziennie preparatami firmy Holmenkol dostarczonymi przez przedstawiciela tejże firmy w Polsce, pana Jacka Niklińskiego. Jeszcze raz dziękujemy!

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ Z NIEZALEŻNEGO TESTU NARCIARSKIEGO 2016

Wszystkie osoby, które pragnęłyby wziąć udział w naszych testach, proszone są o kontakt e-mailowy z redakcją najpóźniej w lutym 2017 r. Prosimy o przedstawienie swojego doświadczenia narciarskiego w formie opisowej bądź za pomocą zdjęć lub filmów. Nie wszyscy pojadą, ale wszystkim odpowiemy na e-maile. Testy NTN to niezwykła impreza. Zapraszamy!

O Autorze

Tomek Kurdziel

Redaktor naczelny, założyciel i pomysłodawca Magazynu NTN. W dzieciństwie otarł się o WKN, przez wiele lat był członkiem AKN. Po roku 1981 przez 18 lat przebywał w Norwegii i Szwajcarii. Założył i przez wiele lat prezesował UIK Alpin na Uniwersytecie w Oslo. W latach 1985-1989 startował w zawodach FIS. Na początku lat 90. startował w zawodach snowboardowych (konkurencje alpejskie). Od 1997 roku pasjonat i promotor carvingu w Europie. Członek komitetu organizacyjnego FIS Carving Cup. W chwilach wolnych komentator Eurosportu. Obecnie entuzjasta freeride'u, motocyklowego enduro i windsurfingu.

Podobne Posty