To, że Ted Ligety jest szybki wiedzą prawie wszyscy. Zwykle jednak jego szybkość obserwowana jest pomiędzy bramkami giganta. Tym razem Ted stał się jeszcze szybszy, a to za pomocą myśliwca F-16 amerykańskich sił powietrznych.

…to przeżycie było tak strasznie intensywne. Przyspieszaliśmy osiągając przeciążenia rzędu 9 G…

– powiedział zawodnik. Ted z tego zdarzenia umieścił kilka zdjęć na swoim Twitterze. Jedno z nich przedstawia go wysiadającego z kokpitu i jest podpisane

wielki dzień dla mnie. Cieszę się, że umożliwiono mi polatanie myśliwcem US Air Force.

W tym sezonie stoi przed nim niełatwe zadanie obrony tytułu mistrza świata w gigancie i super gigancie oraz próba zwycięstwa klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, ale po takiej przyjemności Ligety będzie zapewne jeszcze szybszy.

O Autorze

Tomek Kurdziel

Redaktor naczelny, założyciel i pomysłodawca Magazynu NTN. W dzieciństwie otarł się o WKN, przez wiele lat był członkiem AKN. Po roku 1981 przez 18 lat przebywał w Norwegii i Szwajcarii. Założył i przez wiele lat prezesował UIK Alpin na Uniwersytecie w Oslo. W latach 1985-1989 startował w zawodach FIS. Na początku lat 90. startował w zawodach snowboardowych (konkurencje alpejskie). Od 1997 roku pasjonat i promotor carvingu w Europie. Członek komitetu organizacyjnego FIS Carving Cup. W chwilach wolnych komentator Eurosportu. Obecnie entuzjasta freeride'u, motocyklowego enduro i windsurfingu.

Podobne posty