Chwalebnie rozpocząłem cykl pt. In oldscool we trust. Udało mi się wywołać reakcję w postaci kilku komentarzy. Licząc na więcej puszczam dziś w obieg fragment filmu „Ski School” z 1990 roku. Fragment z fourfeeterem dedykuję Chomikowi, może mu się choć odrobinę humor poprawi.
W tym fragmencie oprócz doskonałej stylówy narciarzy, bardzo podoba mi się ekipa kapeluchów w swetra Kononowicza. I co jeszcze mi się podoba? Początki airboardingu :)

O Autorze

Dziennikarz prasowy, radiowy, internetowy; komentator sportowy, spiker Legii Warszawa, a do tego narciarz-amator; żeglarz, ex-pięcioboista i wioślarz. Dziennikarstwo sportowe traktuje jako przedłużenie kariery zawodniczej. Organizator rajdów przygodowych. Lubi sobie pojeździć na rowerze i ogólnie się trochę zmęczyć. Autor prowadzi swój prywatny blog pod adresem zonaurbana.pl.

Podobne posty

  • Tiger

    Kredki, kombinezony, swetry, pianki , murzyn no śniegu tylko mono ski brakuje :D

  • Tiger

    Ten typer co skakał przez pociąg z flipem jest prze chujem !!!