Wierzycie, że ludzie z tym jeżdżą na narty? W środku na ścianach jest boazeria, wiszą obrazki; rozkładana sofa. Ogrzewanie – piecyk „koza” z castoramy (opał widać na werandzie)…

Szczerze, to najbardziej wypasione przyczepy „pucci” namiętnie eksploatowane przez polskich celebrytów (czyt. buraków) – nie mają startu!

To jako przerywnik od pracy, bo weekend ma być śnieżny :)

O Autorze

Redaktor naczelny magazynu Snow & Free, amator jazdy poza trasami, miłośnik telemarku i skoków z in-vertami. Od stycznia 2011 w Alpinus Expedition Team - dzięki czemu może łączyć przyjemne z pożytecznym. Czyli praca = przygoda.

Podobne posty

  • dbs

    zrobie sobie taki kiedyś !!

  • gąsior

    i jeszcze coś chciałem dodać. Spójrzcie na drogę na tym zdjęciu. Jest odśnieżona, a nie posypana solą…. Czyli da się. Pomimo, że „tam” sypie” 1m na dobę a nie 10 cm.
    A nie wywalić 3 tony soli na zakopianke, bo „Szanowni Państwo” nie racza na zimówkach.

  • arekmalu

    a to nie zakopianka ?? ;-)

  • gąsior

    Panie kochany , jaka zakopianka? To byłoby zbyt piękne – biała droga od zako do krk – drifty, slide’y i inne atrkacje. Kierowcy tirów i bemek na letnich gumach szaleją :). Pamiętam tylko z dziecinnych lat, że wtedy wszyscy cisnęli polonezami, maluchami i fiatami na oponach „koniczynkach”. Żadnych łańcuchów, absów itp. I co ? Dawało radę!