Lindsey Vonn nie ma ostatnio szczęścia. Wczoraj podczas treningu w Copper Mountain Amerykanka upadła niefortunnie i złamała kość ramieniową. W dodatku bardzo „brzydko”… Natychmiast przetransportowano ją do szpitala, gdzie przeszła operację. Nieco sfrustrowana Lindsey nie tarci jednak humoru.

Dobrze, że moje kolana są w porządku

– powiedziała i dodała

wrócę, tak jak zawsze…

Nie jest jeszcze wiadomo, jak długo Lindsey będzie zmuszona pauzować, ale na pewno nie wystartuje w zawodach w USA i Kanadzie pod koniec miesiąca. to duży pech, gdyż Vonn wygrywa w Lake Louise niemal za każdym razem od kilku lat. Przypominamy, że Amerykanka ma na koncie 76 zwycięstw alpejskiego Pucharu Świata, a do wyrównania rekordu wszech czasów, należącego do Ingemara Stenmarka, brakuje jej zaledwie dziesięciu więcej. Na ale jak pech, to pech i nic nie zrobisz.

O Autorze

Tomek Kurdziel

Redaktor naczelny, założyciel i pomysłodawca Magazynu NTN. W dzieciństwie otarł się o WKN, przez wiele lat był członkiem AKN. Po roku 1981 przez 18 lat przebywał w Norwegii i Szwajcarii. Założył i przez wiele lat prezesował UIK Alpin na Uniwersytecie w Oslo. W latach 1985-1989 startował w zawodach FIS. Na początku lat 90. startował w zawodach snowboardowych (konkurencje alpejskie). Od 1997 roku pasjonat i promotor carvingu w Europie. Członek komitetu organizacyjnego FIS Carving Cup. W chwilach wolnych komentator Eurosportu. Obecnie entuzjasta freeride'u, motocyklowego enduro i windsurfingu.

Podobne posty