Szwajcarski zespól narodowy od lat próbuje nawiązać do świętej niegdyś wojny z Austriakami. Szwajcarzy szczególnie mocno dominowali pod koniec lat 80. ubiegłego stulecia, ale to już raczej odległa historia. Szwajcaria jest krainą, gdzie „każdy sobie rzepkę skrobie” (skądinąd słusznie), a na sport alpejski na najwyższym poziomie przeznaczane są znacznie mniejsze pieniądze niż w sąsiedniej Austrii. Dodatkowo Szwajcarów prześladuje pech. Kolejnym zawodnikiem, który pauzować będzie przynajmniej przez pół sezonu jest młody i obiecujący Thomas Tumler, który podczas treningu giganta w Saas Fee poważnie uszkodził sobie bark. Wcześniej kontuzjowani Szwajcarzy to: Silvan Zurbriggen, Luca Aerni, Joana Hählen, Nadja Jnglin-Kamer i Jasmina Suter. Szef sekcji alpejskiej szwajcarskiego związku Rudi Huber tak tłumaczy przyczyny:

…krótko przed początkiem sezonu obciążenia są największe, a zawodnicy przekraczają swoje granice. Dotyczy to szczególnie giganta, gdzie wielu próbuje znaleźć granice możliwości na ciągle dość nowych nartach, a to powoduje zwiększone ryzyko wypadku…

Wnioski proszę wyciągać samodzielnie.

O Autorze

Tomek Kurdziel

Redaktor naczelny, założyciel i pomysłodawca Magazynu NTN. W dzieciństwie otarł się o WKN, przez wiele lat był członkiem AKN. Po roku 1981 przez 18 lat przebywał w Norwegii i Szwajcarii. Założył i przez wiele lat prezesował UIK Alpin na Uniwersytecie w Oslo. W latach 1985-1989 startował w zawodach FIS. Na początku lat 90. startował w zawodach snowboardowych (konkurencje alpejskie). Od 1997 roku pasjonat i promotor carvingu w Europie. Członek komitetu organizacyjnego FIS Carving Cup. W chwilach wolnych komentator Eurosportu. Obecnie entuzjasta freeride'u, motocyklowego enduro i windsurfingu.

Podobne posty