Na starcie w Jurgowie pojawiło się 22 panów i 6 pań, a  wśród nich dwójka zawodników AZS Zakopane ( a właściwie to trójka :) Tor przygotowany przez organizatorów chyba bardziej przypominał gigant z przeszkodami, ale i tak z lekkim niepokojem obserwowałam wyczyny moich podopiecznych.

Bardzo dobrze zaprezentował się Mateusz Habrat(Matson) który pokazał ze stać go na twardą walkę zarówno na starcie jak i w dalszych częściach trasy. W klasyfikacji MP uległ tylko „starym” skicrossowym wyjadaczom Wojtkowi Zagórskiemu i Bartkowi Wądrzykowi.BRAWO!!!!

Medaliści 1.Zagórski Wojtek 2.Wądrzyk Bartek 3.Habrat mateusz 4.Mieszczak Jacek

Walka o brąz była bardzo zacięta. Doszło nawet do bliskiego kontaktu Matsona z Jacem w efekcie którego Mateusz wypadł z trasy a Jaco ominął bramkę. O przyznaniu medalu zadecydowały wyniki eliminacji.

Wśród pań triumfowała Kala Riemen (AZS Zakopane) która potwierdziła swoją wysoką formę przed igrzyskami , pokonując rywalki z dużą swobodą.


Złota Kala :)

Kominowi niestety zabrakło trochę szczęścia i doświadczenia. W pierwszym biegu trafił na dwójkę czechów, którzy wykorzystali swoje umiejętności i już po wyjściu z bramek zablokowali go , zmuszając do hamowania… Niestety straty nie udało się już nadrobić.. Odbije to sobie na FIS-ach ;)

Komin w pogoni za Czechami.

Ogólna ocena zawodów 6/10. Zabrakło dobrego nagłośnienia.. Aby wiedzieć co się dzieje trzeba było zostać przy mecie a dużo ciekawiej było w połowie trasy. Mała garstka kibiców (głównie rodziny i znajomi zawodników) No i jeszcze jakaś dobra muzyka była by mile widziana.. :) Jeśli chodzi o samą trasę, to zawodnicy zgodnie twierdzili że start odgrywał kluczowa rolę. Na trasie nie było już raczej możliwości wyprzedzania  (chociaż Jaco podjął takie próby :) z hm… ciekawym rezultatem) Plusy: bardzo miła atmosfera. „Wyjadacze” chętnie dzielili się sekretami ze „świerzakami” :). Aura sprzyjała zawodnikom :piękne słoneczko , lekki mrozik , twarda trasa- idealnie.

Gratulacje dla zwycięzców. Mam nadzieję ze Mistrzostwa Polski w Skicrossie już na stałe zagoszczą w kalendarzu zarówno moich jak i innych zawodników. Może skusi się troszkę więcej dziewczyn.. gdybym nie patrzyła od czasu do czasu w swój pesel to pewnie bym się „rzuciła”… :0

pozdrawiam…