tre cime

Tak kiedyś nazywała się ta konkurencja, z której powstała superkombinacja. Z kolei superkombinacja to konkurencja trudna i wymagająca. Szczególnie na mistrzostwach świata. Szczególnie w Beaver Creek…

Zjazd do kombinacji był tak samo wymagający, jak ten otwarty. No może było tylko ździebko bardziej miękko. Skoki jednak pozostały. Zawodnicy latali daleko. Najdalej slalomiści, którzy nie są przyzwyczajeni do aż tak wymagających tras. Na ostatnim skoku przed metą fatalnie upadł Ondrej Bank, który do tego momentu miał drugi czas przejazdu. Czech mógłby wczoraj naprawdę solidnie namieszać. Na szczęście nic poważnego sie nie stało, choć wyglądało to wszystko bardzo groźnie. Znakomicie, jak na swoje możliwości pojechał Marcel Hirscher tracąc do, zwycięskiego w pierwszym przejeździe, Jansruda 3,16 sekundy. Wysoko znaleźli się też Szwajcarzy Feuz i Janka. Z kolei swój zjazd zawalił Ted Ligety, który w wywiadzie rozbrajająco stwierdził, że nie ma szans na podium.

Drugi przejazd, czyli slalom otwierał Hirscher. Wykorzystał idealną trasę i zaatakował z pełna mocą. Pomimo dwóch małych błędów pojechał szybko i ustawił poprzeczkę bardzo wysoko. Znakomicie slalom pojechał Ted Ligety uzyskując w pierwszej i trzeciej sekcji czasy lepsze od Hirschera. Gdyby nie błąd w środku trasy Marcel nie utrzymałby prowadzenia. Do obu panów dołączył Pinturault. Na tym etapie wydawało sie, że zjazdowcy nie mają na tej trasie żadnych szans. Dopiero Romedowi Baumannowi udało sie wyprzedzić Francuza. Nie dali rady zmienić układu ani Janka, ani Feuz. Dopiero Kjetil Jansrud przetasował stawkę zajmując ostatecznie drugie miejsce. Tak więc na podium zarówno slalomiści, jak i zjazdowcy. Jednym słowem, dobrze dopasowano do siebie obie konkurencje.

Polski reprezentant Maciej Bydliński w swojej podobno koronnej konkurencji zajął ostatecznie 27. miejsce, tracąc ponad 4 sekundy do zwycięzcy. Moim zdaniem to fatalnie. Za nim, za wyjątkiem podchodzących po upadkach Marsaglii, Goldberga i Muzatona, wyłącznie reprezentanci Chile, Danii, Argentyny, Kazachstanu, Czech, Słowacji i Chorwacji. PZN zbiera owoce stawiania na jednego zawodnika i rzadko rozgrywaną konkurencję. No cóż, tylko w kombinacji, przy dobrym układzie można popisać sie w ministerstwie jakimiś wynikami i dostać kolejne pieniądze na realizacje „zadań”. Widocznie jest w tym jakiś cel, a że traci na tym sport? Kogo to obchodzi.

O Autorze

Tomasz Kurdziel

Redaktor naczelny, założyciel i pomysłodawca Magazynu NTN. W dzieciństwie otarł się o WKN, przez wiele lat był członkiem AKN. Po roku 1981 przez 18 lat przebywał w Norwegii i Szwajcarii. Założył i przez wiele lat prezesował UIK Alpin na Uniwersytecie w Oslo. W latach 1985-1989 startował w zawodach FIS. Na początku lat 90. startował w zawodach snowboardowych (konkurencje alpejskie). Od 1997 roku pasjonat i promotor carvingu w Europie. Członek komitetu organizacyjnego FIS Carving Cup. W chwilach wolnych komentator Eurosportu. Obecnie entuzjasta freeride’u, motocyklowego enduro i windsurfingu.

Podobne posty

  • M.Kłusak

    Ma pan rację ! Od kilku lat środowisko narciarstwa alpejskieko próbuje zmienić nastawienie PZN i przede wszystkim Szefa wyszkolenia A. Klimka który tylko i wyłacznie stawia na kombinacje , twierdząc że łatwiej a jak widać nie jest tak do końca . Przede wszystkim stawianie na jednego zawodnika jest mega błedem . Ja nazywam się Mariusz Kłusak i jestem ojcem i jednym z Trenerów Michała , Jakuba I Magdaleny , od kilku lat współpracuję z trenerem z Norwegii który pracował z takimi zawodnikami jak : Kjetil Aamodt ,Lasse Kjus , Furuset , Svindal , był asystentem Franca Gampera i jest jednym z twórców słynnego programu szkoleniowego ,, Ajronmann ” na którym od kilkudziesięciu lat opierają się Norwegowie i moi zawodnicy . Człowiek ten twierdzi , a potwierdza to tylko wiadomości które posiadam z innych krajów , że tylko praca z szeroką grupą gdzie jest zdrowa rywalizacja przynosi efekt , a u nas od kilkunastu lat robi się wszystko ażeby był w kadrze tylko M. Bydliński i niech mu nikt nie zagraża , a tu jak na głównych jego wystepach czyli Olimpiada , Mistrzostwa Świata , a nawet Mistrzostwa Polski , jest raczej kiepsko . Trener z którym współpracujemy oferuje pomoc polskiemu narciarstwu , ale związek nie jest zainteresowany ! On twierdzi że mlodzi ludzie w Polsce niczym sie nie różnia od młodzieży Norweskiej ,tylko trzeba systemu szkolenia którego w Polsce niestety brak ! Jeżeli chciałby pan z nim porozmawiac moge podac namiar na niego . Pozdrawiam

    • tomekk

      Znam działalność pana Wojtaszka i chyba nawet lata temu miałem okazję go spotkać w Oslo. Było to ćwierć wieku temu. Obecnie przegryzam się przez jego pracę napisaną dla instytutu sportu w Oslo. Jest po norwesku, więc idzie mi opieszale. Zawsze chętnie poznam na nowo interesującego człowieka.
      pozdrawiam.

      • M.Kłusak

        O widze ze wie pan o kim pisze ja nie musze nic przegryzac tylko moj trener kondycyjny ma z nim bardzo dobre spojenie i wiedza co robia a Jasiek jest bardzo z nami na ok , a twoje kozenie narciarskie siegajace Pilska tez ida w moją strone – jestem Synem Jozefa Kłusaka do którego chodziłeś rano na narty na Pilsko i nasze narciarstwo idzie dalej i z Jaśkiem i Arkiem Szydeskim Tren . Kondycyjnym i kilkoma co nam sprzyjają , ja z Jankiem rozmawiam co dzien albo dwa razy za dnia moze gadamy na tych samych falach , mam od niego zapewnienie ze robimy do nastepnej olimpiady , aczy z polską to zobaczymy pozdrawiam i życze polskiemu narciarstwu wszystkiego najlepszego , ps. Bardzo byśmy chcieli ażeby z nami pracowali inni zawodnicy to jest sugestia Jaśka . Moi zawodnicy zdali test norweski aironman 19 09 Michał na 784 pkt Jakub 648 a Magda 324 ,gdzie rekord jest 980 Aomodt 940 .Janek bedzie z nami w zakopanem na wiosne jak zwykle to jak bedziesz zainteresowany to Cie zaprosze zobaczysz o czy jest zecz bedzie w tedy cały skład trenerski may w nim tren wizjo co robił z SIKORĄ I serwismena Co robił 4 lata EC swees i 4 Dominik Pariss to jest teraz nasz Team pozdrawiam M. Klusak

        • Mateusz

          Panie Mariuszu ja widzę ze pan zna się na rzeczy tylko szkoda ze chłopcy wcale jakoś super nie jeżdżą.no ale z drugiej strony jak ma być wynik ja nie ma pomocy ze związku za swoje to tak trochę ciężko…powodzenia i pozdrawiam Mateusz

          • M.Kłusak

            Na polskie warunki i tak myśle że jest nie źle w zeszlym sezonie Jakub zdobył Mistrzostwo Polski W GS Obydwaj zrobili progres o ok 200 miejsc na swiecie a w tym sezonie wyniki w starcie głównym czyli na Uniwersjadzie Michał SG 8 a Jakub SC 12 i Jakub juz progres o około 150 a Michał zaczyna jeżdzic szybkie konkurencje coraz lepiej , Michał jeżeli mam dobre informacje jest jedynym zawodnikie w kraju który ma z Austryjackiego HEAD a pełny serwis Ok 30 par nart na sezon i 3 pary butów , a tego raczej nie da sie załatwić jak sie nie umie jeżdzic , szef serwisu Rainer Salzgeber raczej widział jak jeżdzi zjazdy np, w Schadming dostał w trenigu od Baumana 1,89i byl 9 w Garmich jak miał 19 lat dostal 3,14 i był 27 pisze o Mistrzostwach Świata .Jakub na Mistrzostwach Świata juniorów w Canadzie był 21 w SL w kombinacji 10 a z Maryna Gąsienicą tylko w 2 zajeli 7 miejsce drużynowo Michał jest teraz na ok 313 miejscu na świecie a Jakub na ok 350 , na ten budżet jaki posiadam , a jeszcze trenuje z nami Magda ktora wraca po bardzo ciężkiej kontuzji . Trener Wojtaszek i Arkadiusz Szyderski tr. Kondycyjny twierdzą że to nie jest jeszcze ich sufit więc zobaczymy są deklaracje że robimy do Olimpiady

  • Kuba

    Nie ma co ustalać zobaczycie sezon sie skonczy bedzie dalej to samo pzn nie stworzy zadnej grupy szkoleniowej bedzie tak jak do tej.Pare lat temu siedzialem w tym narciarstwie dosc mocno,teraz zajmuje sie czym innym ale obserwuje to wszystko z boku i widze ze sie nic nie zmienia…Szkoda bo mamy fajnych tych mlodych zawodników…na poziomie pucharu polski.Pozdrawiam Kubo

    • M.Kłusak

      Ja nie tworze nic z PZN em oni tylko nam kłody walą pod nogi mamy sponsorów pomaga nam klub i trenerzy od zeszłego roku również wlaściciele Jasnej . Taki kraj co zrobić a dopuki zawodnicy będą robić progres jest szansa patrzmy na Banka

      • Rodzic

        Witam, Panie Mariuszu apeluje o troszke obiektywizmu. Pana dzieci od czasu wspolpracy z tym specjalista z Norwegii maja powazny regres. Norma sa wyniki 70 i wiecej fis pkt . Nie wiem skad oczekiwania , ze zwiazek ma finansowac doroslych narciarzy osiagajacych tak slabe wyniki?Wyniki z Uniwersjady tylko to potwierdzaja . Oczywiscie zdaje sobie sprawe , ze Pzn nie wywiazuje sie z zadnego szkolenia narciarzy alpejskich bo sam jestem rodzicem mlodego zawodnika. Wiem ile czasu i pieniedzy poswieca Pan zeby dzieci mogly trenowac , ale praca ma byc madra , a nie heroiczna . Wydaje mi sie , ze zatracil Pan dystans . Byc moze ktos chce od Pana wyciagnac pieniadze za wspaniale plany terningowe . Wiem , ze to bolesne , ale nie pisze tego zlosliwie prosze zerknac na listy fis i wyniki Pana dzieci . WYGLADA TO FATALNIE !!!!

        • M.Kłusak

          Miejsca na świecie nie punkty a Norweg nie robi z nami za pieniadze i nie regres bo jak zaczynali byli Michał na 490 Jakub na 700 a teraz obaj na ok300 Uniwersjada Michal 8 i 43 pkt w Super Gigancie I 15 w Supercombinacji Jakub 12 supercombi I 5 w generalce ja to finansuje i troche klub i ja jestem zadowolony a jeszcze Mistrzostwo Polski Jakuba z Zeszłego sezonu tez nie jest w kij dmuchał jak jesteś taki màdrala i znawca to się przedstaw to spradze twojà wiedze . Michał w rankingu przed obecnym sezonem był 2 w Polsce Nasz sztab szkoleniowy Myślę że jest na wysokim Poziomie a sezon jeszcze sie nie zakończył , powodzienia i rzycze abyś doprowadził dziecko twoje do 500 na świecie !!!!!

          • Rodzicc

            Znaczy się gwarantuję panu że wiedzę w porównaniu do mnie ma pan znikomą.Pracowałem 3 lata w EC jako serwismen.Moje dzieci myślę po tym sezonie będą już w 500 na świecie.Zobaczymy w tym roku na MP ale myślę ze moi złoją wam dupsko…Pozdrawiam

          • Rodzic

            Witam, jeśli chodzi o kompetencje chciałem zauważyć , ze nie mam aspiracji do udzielania Panu rad i żadnemu innemu trenerowi rownież. Mój wpis odnosił sie tylko i wyłącznie do faktów , a fakty sa takie , ze odzwierciedleniem poziomu każdego zawodnika sa wyniki . Wchodzi sie na stronę fis i widać wszystko o każdym zawodniku. Jeśli Pan uważa , ze wyniki sa dobre to jest jest Pana opinia. Ja oceniając wyniki danego zawodnika biorę pod uwagę wiek zawodnika , ile lat jeździ w fisie i rangę zawodów , w przypadku Uniwersjady ta ranga jest niska i nie jest to chyba tylko moje zdanie tylko obiektywna ocena. Wiec podsumowując nie rozumiem , ze zareagował Pan tak nerwowo bo ja sie nie „marzyłem” i nie udzielałem Panu żadnych rad tylko odniosłem sie do aktualnego stanu rzeczy . Oczywiście Tak jak Pan pisze sezon sie jeszcze nie skończył wiec życzę Panu aby praca wykonana przez cała rodzine przyniosła oczekiwane efekty bo tak jak napisałem we wcześniejszym wpisie wiem ile Państwo poświęcają narciarstwu. Moj wpis nie był ani napastliwe ani ironiczny wiec proszę sie nie denerwować i nie odpisywać w złośliwym i zaczepnym tonie. W końcu wszyscy życzymy dobrze polskiemu narciarstwu i wszystkim narciarzom nawet jeśli na stoku ze sobą rywalizujemy . Pozdrawiam i jeszcze raz życzę powodzenia na MP i innych zawodach.

  • trader

    SG, DH + SC to ma być polska droga do sukcesu ? Ja sie nie znam bo jestem amatorem, ale wy Panowie to chyba wiecie, że najoptymalnijeszy rozwój zawodnika prowadzi od SL i GS. W końcowych latach kariery wprowadza się SG i DH. Co więcej, zawodników którzy mogą startować we wszystkich konkurencjach jest bardzo niewielu. Bode Miller, który kiedyś wygrywał SL w dzisiejszych ciasnych ustawieniach już się nie mieści. Szwedzi przez lata specjalizowali sie w SL i od niedawna zaczeli też lepiej jeżdzić GS. Ale oni nie schodzą w SG do GS tylko przechodzą z SL do GS. Żaden Szwed nie jeździ wszytkich konkurencji. Natomiast nasi zawodnicy jeżdżą wszystko co popadnie. Rozumiem, że jeżdża wszytko no bo trzeba sobie dać szansę? Może cos wypali, może SL, a jak nie to GS, a może SG, nie … to będzie DH.

    Panowie trenerzy i coachowie to na Was leży ta odpowiedzialność, żeby się uczyć od innych, lepszych od nas, żeby ich podpatrywać i wyciągać wnioski po to żeby dziaciaki poprowadzić do sukcesu a nie do przeciętności.