To, że Tina Maze jest główną kandydatką do tytułu w kombinacji było pewne, jak amen w pacierzu. Pozostałe zawodniczki miały stanowić jedynie tło dla wybitnej Słowenki. Jedynie bardzo zagorzali fani Lindsey Vonn liczyli na przebudzenie swojej faworytki. Nic takiego jednak się nie stało. Lindsey na tych mistrzostwach jest jedynie cieniem samej siebie i podobnie, jak Kjetil Jansrud skończy je zapewne tylko z jednym medalem. Klucz do ewentualnego pokonania Maze leżał w zjeździe, ale nawet tu Słowenka nie dała sobie odebrać palmy pierwszeństwa. W pięknym stylu pokonała wszystkie zawodniczki z Larą Gut i Anną Fenninger na czele oraz Vonn ostatecznie na miejscu zaledwie siódmym. Powszechnie wiadomo, że wszystkie trzy wymienione konkurentki jeżdżą slalomy o wiele gorzej od Tiny. Lara nigdy nie błyszczała w tej konkurencji, Anna od dawna nie trenuje slalomów, a Lindsey w tym sezonie nie startowała w żadnym.

W tej sytuacji jedynie poważny błąd w slalomie mógł odebrać Słowence zwycięstwo. Poważny błąd lub brawurowa jazda którejś ze slalomistek. Taką szaleńcza próbę pogoni podjęła Michaela Kirchgasser i została nagrodzona brązowym medalem. Na miejscu drugim po dwóch solidnych przejazdach Nicki Hosp, A Tina Maze cieszyła się ze złota po raz drugi w ciągu kilku dni. Lindsey slalomu nie ukończyła i na mecie, podobnie jak po zjeździe uroniła kilka łez. Wyraźnie widać, że jest pod wielka presją „domowych” zawodów i nie bardzo daje sobie radę z emocjami. Cóż, taki jest sport. Kilka gorszych wyników akurat na tej imprezie specjalnie ujmy jej nie przynosi.

W superkombinacji startowały zaledwie 32 panie. Pomimo to na starcie nie zobaczyliśmy naszej reprezentantki, choć Karolina Chrapek przez długi czas przygotowywała się właśnie do tego startu. Chrapek jednak na mistrzostwa nie pojechała, a nasza jedyna tam obecna reprezentantka superkombinacji nie jeździ. Czy ktoś może wie i potrafi podpowiedzieć, jaką logiką kierują się ludzie odpowiedzialni za nasze narciarstwo? Chyba już pomału czas na jakąś oddolną inicjatywę mającą na celu obalenie tego niewydolnego systemu.

O Autorze

Tomek Kurdziel

Redaktor naczelny, założyciel i pomysłodawca Magazynu NTN. W dzieciństwie otarł się o WKN, przez wiele lat był członkiem AKN. Po roku 1981 przez 18 lat przebywał w Norwegii i Szwajcarii. Założył i przez wiele lat prezesował UIK Alpin na Uniwersytecie w Oslo. W latach 1985-1989 startował w zawodach FIS. Na początku lat 90. startował w zawodach snowboardowych (konkurencje alpejskie). Od 1997 roku pasjonat i promotor carvingu w Europie. Członek komitetu organizacyjnego FIS Carving Cup. W chwilach wolnych komentator Eurosportu. Obecnie entuzjasta freeride'u, motocyklowego enduro i windsurfingu.

Podobne Posty

  • adolf.klimek@pzn.pl

    nie no wszystko jest w porządku, Chrapek startuje w uniwersjadzie i skosiła nawet medal za supeG cała Polska dumna do rozpuku a na poważnie, to w Granadzie nie ukończyła kombinacji więc na pewno nie skończyłaby też na Mistrzostwach Świata.

  • Naciu

    Czas porządnie zająć się związkiem ponieważ od dłuższego czasu PZN zrobił się Polskim Związkiem Skoków Narciarskich a nie całego Narciarstwa. Może prywatne inicjatywy pomogą coś ruszyć tak jak stało się to w Tenisie.

  • Rafał

    Dzieciaki jeżdżą i mają nadzieję, że kiedyś będą jak Maze czy Hirscher. Niestety nie wiedzą, że PZN nie wspiera najbardziej popularnej formy rekreacji na śniegu, tylko buduje skocznie, które używane są kilka razy w roku i nie sposób kupić na nie karnetu by poskakać. Fanie się ogląda mistrzostwa, fajnie szykuje dziecku narty, ale gorzej wytłumaczyć dlaczego nie ma tam polskich reprezentantów…

  • To ja Jarzabek

    Biorac za wzor rolnikow na traktorach proponuje, bysmy wszyscy zainteresowani dobrem narciarstwa alpejskiego w Polsce, poszli na nartach na Warszawe. Skad kto mieszka. Ja pojde E7 przez Radom i Grojec. No

  • marian

    jestem zawsze bliski szkole austriackiej, Maze dostale slolom ustawiony przez jej trenera sic! prymitywny technicznie co oczywiscie nie bylo na reke duzo lepszym technicznie austriaczkom! nie czarujmy sie, Hosp byla blisko zwyciestwa gdyby ustawial ktos inny! przeciez czas Maze w slalomie byl 5 ty. Zobaczymy co Maze jest warta w gigancie i w specjalnym slalomie.
    ja zawsze bylem zakochany w stylu Marlies no coz on skonczyla kariere.
    z powazaniem
    Marian