tre cime

Tradycyjny harmonogram AMP-ów prezentuje się następująco: wtorek – gigant, środa – eliminacje slalomu, czwartek – finały SL i uroczystości w Dworcu Tatrzańskim. Rok 2014 nie różni się pod tym względem od poprzednich. Różni się jednak stan stoku. O godzinie 20.00 rozpoczęła się odprawa techniczna. Wtórują jej dźwięki wydawane przez śmigające góra-dół ratraki. Harenda ma być gotowa na przyjęcie kilku setek narciarzy skoro świt.

W Akademickich Mistrzostwach Polski w Narciarstwie Alpejskim 2014 wystartują 54 uczelnie, które desygnowały 421 reprezentantów. Pamiętliwi wspomną takie AMP-y, w których ścigało się 600 osób. W tym roku stawiamy jednak na jakość. Widzieliśmy kolejkę w okolicznej wypożyczalni sprzętu. Koledzy z Politechniki Warszawa charakteryzują się pełną gotowością i prężą swoje wymyślne multitule, gdyby ktoś reflektował.

Dla osób, dla których zima to kompletna egzotyka, a nie żywioł, mamy wiadomość: warunki śniegowe panują trudne w porywach do bardzo trudnych. Śniegu mamy niewiele i jest ciepło (niemroźnie), ale organizatorzy dzielą stawkę na dwie grupy Wschód (95 kobiet i 117 mężczyzn; awansuje 29 k i 41 m) i Zachód (88 i 120; awansuje: 31 k i 39 m). Ponieważ warunki nie sprzyjają zbytnio, oglądanie trasy zaplanowano na godzinę 6.30 (słownie: szóstą trzydzieści). Eliminacje ruszą 30 minut (słownie: pół godziny) później, czyli o 7.00. Rano! Jeśli ktoś przyjechał tutaj się wyspać, musi pójść wcześnie spać i tyle. Tak jak Ania Berezik. Oglądanie trasy przed finałami zaplanowano na godzinę 11.30 (słownie: wpół do dwunastej). Finały ruszą w samo południe (cyframi: o 12.00). Odprawa techniczna przed slalomem odbędzie się o 18.00.

Ponieważ warunki są jakie są i mogą wpłynąć na ewentualne decyzje odnośnie konieczności zmiany harmonogramu, zastrzegamy sobie prawo do poinformowania Was o owych zmianach. Zrobimy to nie cierpiąc zwłoki.

Do jutra!

O Autorze

Dziennikarz prasowy, radiowy, internetowy; komentator sportowy, spiker Legii Warszawa, a do tego narciarz-amator; żeglarz, ex-pięcioboista i wioślarz. Dziennikarstwo sportowe traktuje jako przedłużenie kariery zawodniczej. Organizator rajdów przygodowych. Lubi sobie pojeździć na rowerze i ogólnie się trochę zmęczyć. Autor prowadzi swój prywatny blog pod adresem zonaurbana.pl.

Podobne posty

  • Ewczyk

    to znaczy, że zawodnicy nie kładą się spać wcale ;)