O Mistrzostwach Polski w narciarstwie alpejskim, które odbyły się w poniedziałek i wtorek w Krynicy mogliście przeczytać na blogach Maćka Bydlińskiego i Wojtka Szczepanika w naszym serwisie skifighters.pl. Obszerną relację z zawodów znajdziecie w 13. numerze Magazynu NTN Snow & More, który był jedynym przedstawicielem mediów obecnym na mistrzostwach. Galeria zdjęć znajduje się (jak zawsze) na stronie skifoto.pl. Poniżej przedstawiam moją subiektywną listę plusów i minusów, czyli pozytywnych i tych gorszych wydarzeń związanych z rywalizacją w Krynicy. Zacznę od tego, co mi się podobało:

OBEJRZYJ GALERIĘ 224 ZDJĘĆ Z PIERWSZEGO DNIA MISTRZOSTW

+ na ogół mówi się tylko o najlepszych, ale pierwszego plusa za mistrzostwa i cały sezon chciałbym przyznać młodym zawodniczkom – Marynie Gąsienicy-Daniel (rocznik 1994) oraz Sabinie Majerczyk (rocznik 1993). Te dwie szesnastolatki zrobiły na mnie duże wrażenie. Obie są świetnie wyszkolone technicznie i już teraz „dobierają się do skóry” starszym koleżankom. Jestem bardzo ciekawy, jak trenerzy poprowadzą dziewczyny przez kilka następnych lat i czy, po nabraniu siły, młode talenty zamienią się w zawodniczki liczące się na arenie międzynarodowej, czy też o ich nazwiskach zapomnimy jeszcze przed Soczi.


Maryna Gąsienica-Daniel


Sabina Majerczyk

+ plus dla trzech świetnych slalomistów – Maćka Bydlińskiego, Kuby Ilewicza i Maćka Wądrzyka. Panowie nie zawiedli i stworzyli wspaniałe przedstawienie we wtorkowej rywalizacji. Napięcie rosło z przejazdu na przejazd, było dużo emocji – cieszę się, że tak walczyliście!


Trzej Muszkieterowie – Bydliński, Ilewicz i Wądrzyk

+ dużą niespodzianką in plus było zdobycie v-ce mistrzostwa w gigancie przez naszego bloggera Wojtka Szczepanika. To wydarzenie było chyba największym zaskoczeniem podczas zawodów. Nie sądzę, żeby ktoś przed startem postawił pieniądze nawet na obecność Wojtka na podium. Zawodnik z Rytra trafił idealnie z formą tego dnia, ponieważ jeszcze tydzień wcześniej prezentował się bardzo przeciętnie. Czapki z głów – dwa bardzo dynamiczne przejazdy.


Wojtek Szczepanik jedzie po srebro

+ dla czytelników skifighters.pl – za trafne wytypowanie kolejności na podium slalomu mężczyzn w naszej ankiecie.

+ ostatni plus dla Tomka Kurdziela – redaktora naczelnego Magazynu NTN Snow & More, który jako jedyny przedstawiciel mediów zainteresował się Mistrzostwami Polski i dzięki temu w największym piśmie o tematyce narciarskiej znajdziecie obszerną relację z imprezy.

OBEJRZYJ GALERIĘ 219 ZDJĘĆ Z DRUGIEGO DNIA MISTRZOSTW

Oczywiście nie obyło się bez negatywów. Moje minusy przyznałbym za:

pierwszy minus za frekwencję – w mistrzostwach 40-milionowego kraju, w popularnej dyscyplinie, jaką jest narciarstwo, udział wzięło 26 zawodniczek (w tym kilka z zagranicy) i mniej niż 50 zawodników. Skąd mamy wziąć kandydatów do medali na wielkich międzynarodowych imprezach, skoro tak biednie wygląda to u nas w „domu”? Co się dzieje z dziećmi masowo uczestniczącymi w ligach szkolnych, kiedy osiągną wiek juniora? PZN i kluby powinny chyba przemyśleć problem.

– zdziwił mnie słaby występ Kuby Ilewicza w gigancie – co prawda „Baton” zdobył srebrny medal w slalomie, ale na pewno nie zaliczy całych mistrzostw do udanych. Sam zawodnik, jak i jego trener przyznają, że forma gdzieś uciekła i Kuba zupełnie nie przypomina siebie z okresu przygotowawczego przed sezonem. Panowie głowy do góry i do roboty! Wierzę, że następny rok będzie bardziej owocny.


Kuba Ilewicz niezadowolony z występu w Krynicy

strona www.pzn.pl – dziwna sprawa – od zakończenia zawodów minęły prawie trzy doby, a w sekcji o narciarstwie alpejskim nadal ani słowa o najważniejszej krajowej imprezie sezonu…

zainteresowanie mediów imprezą – po prostu żenada. Na zawodach nie było żadnej (nawet regionalnej) telewizji. Co więcej – w prasie, serwisach internetowych, jednym słowem nigdzie nie pojawiła się nawet krótka notatka z rywalizacji o Mistrzostwo Polski. I to wszystko w kraju, gdzie na nartach jeździ blisko 3 miliony osób…

– nie bardzo podobało mi się zachowanie Michała Kałwy. Michał jest bardzo doświadczonym i utytułowanym zawodnikiem dlatego nie spodziewałem się, że w momencie, gdy znalazł się poza podium, po prostu szybko wyjedzie. Michał nie odebrał nawet dyplomu za 4. miejsce. Wiem, że przegrywać jest ciężko (szczególnie po totalnej demolce rywali w zeszłym roku), ale wypadało zostać na dekoracji i pogratulować młodszym kolegom. Być może jestem idealistą w tym temacie, ale nie podoba mi się taka postawa. Czy tak samo szybko Michał zmyłby się do domu, gdyby miał stanąć na „pudle”?


Michał Kałwa – pierwszy raz bez medalu Mistrzostw Polski od kilkunastu lat

– i na koniec najdłuższa krecha dla PZN i PKOl. Może nie bezpośrednio związana z Mistrzostwami Polski, ale przy okazji zawodów tej rangi chciałbym przyznać po wielkim minusie. Pierwszej instytucji za to, że przez tyle lat nie jest w stanie wygenerować zawodnika liczącego się w światowej czołówce. Za to, że jako kibic narciarstwa, mogę się cieszyć ze zwycięstw Polaków tylko w zawodach trzeciej kategorii… Druga instytucja zasłużyła na solidnego kopa za to, że na Igrzyskach Olimpijskich w Vancouver mieliśmy tylko jedną naszą reprezentantkę – Agnieszkę Gąsienicę-Daniel. Minimum wyznaczonego przez nasz komitet nie spełniłoby 3/4 startujących zawodników w Kanadzie. Dlatego nasi najlepsi narciarze mogli sobie tylko pooglądać w telewizorze… reprezentantów Ghany, Meksyku, czy Senegalu.

Ogólnie impreza naprawdę dobra – świetnie zorganizowana, wszystko działo się szybko i sprawnie (podziękowania dla ekipy pana Całki). Może nie było fajerwerków, ale zawody i tak wyglądały trochę bardziej uroczyście niż większość zmagań pod patronatem FIS. Gratuluję wszystkim medalistom, a szczególnie zdobywcom tytułów mistrzowskich – Agnieszce Gąsienicy-Daniel, Kasi Karasińskiej i Maćkowi Bydlińskiemu.


Jak jest? Jest dobrze!

O Autorze

Fotograf, autor artykułów, redaktor Magazynu NTN Snow & More, właściciel strony skifoto.pl. Ścigał się na nartach w AZS Wintercup, Akademickich Mistrzostwach Polski, FIS Carving Cup oraz zawodach FIS. Jego największym sukcesem sportowym jest zdobycie srebrnego medalu Akademickich Mistrzostw Polski FIS w slalomie w 2008 r.

Podobne posty

  • Jako uzupełnienie tekstu chciałbym dodać, że działanie PZN nie mieści się w mojej głowie. W czwartek 18 marca wysłałem do biura PZN maila z informacją, że nieodpłatnie udostępnię kilka zdjęć z Mistrzostw Polski w celu sporządzenia krótkiej notatki na http://www.pzn.pl. Niestety, chyba nikomu na tym nie zależy, żeby taka informacja się pojawiła, bo odzewu brak. Załamać się można…

  • Raf

    Michale, może zapomniałeś o takim detalu, że niejaki Pan Kałwa przyprowadził wraz z małżonką na stok 3-miesięcznego potomka, więc oczekiwanie na dyplom za zajęcie czwartego miejsca Mistrzostw Polski rozdawany w bardzo wąskim gronie obserwatorów nie jest chyba obowiązkiem.

  • Jakub

    Wydaje mi się, że w zeszłym roku na stronie pzn też nie było żadnej wzmianki o MP. :<

  • gGodzila

    nie ma sie co łudzić – tak było, tak jest i tak bedzie.
    jedyny sposób na poprawe to zrównanie wszystkiego z ziemią i budować od poczatku. a sabina i maryna jak nie wyemigrują to też nic z tego nie bedzie.

  • Jaco

    W gigancie Wojto na plus, Baton na minus, a Misza kak?
    Nłormalniee !!!

  • De

    PZN to leśne ludki, powinien się za to wszystko wziąść ktoś kto ma głowe do biznesu, chodz by Szafrański.
    Wspołczucia dla was młodzi zawodnicy, bo smutne jest to ze się nikt tym nie interesuje.

  • arek

    mam w dupie wymiary nart i inne duperele w tym PZN Fis, strajki wszelkie i temu podobne rzeczy niewazne.
    mam 96 kg, 190 cm , kupilem w lutym Rossi 9sl 160cm i w sobote jade do Tux , na lodowiec.
    hejaa , pozdrawiam wszystkich bezinternetowych narciarzy.
    PS: 20 lat temu kupilem w Skladnicy harcerskiej HEAD-y , 205cm.
    Bylo napisane na nich: natural turn radius ( lub cos podobnego) 50 METROW :-))
    Byly fantastyczne ( wtedy) same jezdzily , bajka.

    Po kiego grzyba martwicie sie o Majerow Rajchow Swindalow jankow i wielu innych.

    Po co ?? licze na odpowiedz.
    Jesli macie z tego kase to rozumiem .

    koncze wywody , zelazko do smarow sie grzeje
    a flaszka mrozi
    .-)

    • Otóż drogi Arku, piszemy o Maierze, Svindalu i Raichu, ponieważ wielu ludzi chce o nich czytać. Tematy związane z ewoluowaniem konkurencji alpejskich są atrakcyjne dla osób interesujących się narciarstwem. Nie bardzo wiem, czemu dodałeś komentarz pod tym wpisem, ponieważ nie widzę związku z treścią. Liczę, że jesteś usatysfakcjonowany z odpowiedzi.

  • Arek, to że masz w dupie wymiary nart udowodniłeś kupując zbyt krotkie slalomki.