Akademickimi mistrzami Polski w slalomie gigancie na rok 2014 zostali Karolina Klimek (Akademia Leona Koźmińskiego Warszawa) oraz Jakub Ilewicz (Akademia Wychowania Fizycznego Katowice). Uczestników AMP-ów czekała nie lada przeprawa z trasą. Było ciepło i śnieg w ciągu dnia szybko puszczał. Szczęśliwie organizatorzy (AZS Środowisko Warszawa) działali szybko, sprawnie i prawie po cichu, więc obyło się bez opóźnień.

Po porannych (dosłownie, bo rozpoczęły się o 7 rano) eliminacjach mogliśmy spodziewać się fajnych sportowych emocji. Mająca medalowe zakusy Anna Berezik (AWF Katowice) zajmowała dopiero czwarte miejsce po pierwszym przejeździe. Wyprzedzały ją Klimkówna, Katarzyna Leszczyńska (ASP Warszawa) oraz Marta Kotala (UE Katowice). Ta trzecia nie wytrzymała presji. Tuż przed metą wjechała w miękki śnieg i przewróciła się. Wykorzystała to Leszczyńska, która zajęła drugie miejsce. Brązowy medal zawiśnie (w czwartkowy wieczór) na szyi Ani Berezik. W jej przypadku można mówić o pewnym fatum, bo z rzadka tylko przychodzą jej gigantowe zwycięstwa tutaj na Harendzie.

AMP 2014 – SLALOM GIGANT KOBIET

U mężczyzn również było ciekawie. W eliminacjach świetnie zaprezentowali się Adam Wójtowicz (Politechnika Śląska Gliwice) oraz Robert Kubala (Uniwersytet Ekonomiczny Kraków). Do szybkiej i skuteczniej jazdy przyzwyczaił już nas Kuba Ilewicz. Jednak pierwszy przejazd finałowy wygrał Wojciech Szczepanik (ALK). Wyrobił sobie ćwierćsekundową przewagę nad „Batonem”. Czołówkę musiał gonić Robert Kubala, któremu pierwszy przejazd zdecydowanie nie wyszedł (porównując choćby do drugiego). Dojechał jednak na czwartym miejscu. Kilku zawodników odprawił z kwitkiem, ale dał się jednak wyprzedzić najpierw Kasprowi Leonowiczowi (Uniwersytet Warszawski) i Sebastianowi Białobrzyckiemu (AWF Katowice). Trzecie miejsce dla Białobrzyckiego. Wygrał wspomniany Kuba Ilewicz, który rozprawił się ze Szczepanikiem. Wojtkowi pozostała radość ze srebrnego medalu.

AMP 2014 – SLALOM GIGANT MĘŻCZYZN

Powiedzieli na mecie:

Karolina Klimek: Jestem bardzo szczęśliwa ze złotego medalu. Nie miałam żadnej taktyki, po prostu chciałam pojechać szybko, wysoką linią, dać nartom jechać i nie walczyć z trasą.

Katarzyna Leszczyńska: Cieszę się, bo ostatnio trochę mnie podłamało to, że zajmowałam cztery razy czwarte miejsce w AZS Winter Cup. W końcu udało mi się sięgnąć po srebrny medal.

Anna Berezik: Plan na slalom? Atak!

Jakub Ilewicz: Najbardziej cieszy mnie fakt, że obroniłem tytuł. Wojtek wyśrubował wynik w pierwszym przejeździe i musiałem pojechać na 110 procent. Trudna, miękka trasa sprawy nie ułatwiała.

Wojciech Szczepanik: W drugim przejeździe zabrakło mi doświadczenia i umiejętności w stosunku do „Batona”, który jest mistrzem takich warunków. Ja się cieszę, że udało mi się dojechać, bo po drodze mogło się dużo wydarzyć.

Sebastian Białobrzycki: W pierwszym przejeździe trasa była gorsza, w drugim ładnie ją odgarnięto i dało się jechać. Chciałem pozdrowić NTN i wszystkich czytelników.

Bajkowe AMP-y


Albo jesteś z nami, albo przeciw nam.


Trochę koleżankę Małgosię zmieliło…


Rumun, hrabia Draculescu.


Profesor Wilczur.


Świńtuszek.


Ktoś mi zjadł murzynka…


Prawie jak w Rio.


Wojownicze żółwice: Julia i inne.