Po latach stagnacji w Maso Corto drgnęło. Od kiedy ulubionym przez Polaków ośrodkiem zarządza nowy właściciel, sprawy pomału zaczynają zmieniać się na lepsze. Zmienił się zarząd Getscherbahn (czyli kolejki i wyciągów), co skutkuje przyjaźniejszymi dla użytkowników warunkami treningów. Wytyczono też nowe trasy. Jedną z nich jest zjazd od samej góry z Grawand aż pod same drzwi Top Residence Kurz. Trasa miała zostać przygotowana już przed tym sezonem, ale lokalny „świstak” potrzebował jednego papierka więcej, więc prace będą kontynuowane na wiosnę. Wtedy też ruszy przebudowa wyciągu na Lazaun, który zostanie zastąpiony kolejką linową. W dalszej perspektywie (ale wcale nie dalekiej) nastąpi rozbudowa ośrodka właśnie po stronie Lazaun. Każdy, kto był w Maso, wie, że powyżej górnej stacji wyciągu na Lazaun znajduje się olbrzymi śnieżny kocioł dający wiele możliwości zjazdów o różnej skali trudności. Może ktoś by się jeszcze wziął za dyskotekę K2? Maso potrzebuje też miejsca spotkań.

O Autorze

Tomek Kurdziel

Redaktor naczelny, założyciel i pomysłodawca Magazynu NTN. W dzieciństwie otarł się o WKN, przez wiele lat był członkiem AKN. Po roku 1981 przez 18 lat przebywał w Norwegii i Szwajcarii. Założył i przez wiele lat prezesował UIK Alpin na Uniwersytecie w Oslo. W latach 1985-1989 startował w zawodach FIS. Na początku lat 90. startował w zawodach snowboardowych (konkurencje alpejskie). Od 1997 roku pasjonat i promotor carvingu w Europie. Członek komitetu organizacyjnego FIS Carving Cup. W chwilach wolnych komentator Eurosportu. Obecnie entuzjasta freeride'u, motocyklowego enduro i windsurfingu.

Podobne Posty