Powrót 10.03.2010  Puchar Świata. Dziś ruszyły finały PŚ w Garmisch Partenkirchen.
 Arcytrudna oznacza cztery naprawdę spore garby, które w noc przed startem zmniejszano, gdyż panowie na treningu zbyt wysoko fruwali. Łatwa trasa dla pań z kolei wyglądała na dość nudną, jednak wymuszała wśród zawodniczek jazdę na najwyższych obrotach. Dzisiejszy zjazd wygrał Carlo Janka, czym wyprzedził w klasyfikacji generalnej Benjamina Raicha. Raich zrezygnował ze startu, ze względu właśnie na skalę trudności trasy. Jako specjalista od slalomu, zbyt wiele by ryzykował. Dobre taktyczne posunięcie, zwłaszcza że Raich coraz mocniej zgniatany jest przez nerwy i nacisk mediów. Drugi na metę dojechał Mario Scheiber, trzeci Erik Guay. Wśród pań bez niespodzianek. Maria Riesch zamieniła się miejscem z Lindsey Vonn, wygrywając dzisiejszy zjazd w ogromnym skupieniu. Trzecia była Anja Paerson. Po dzisiejszych wynikach austriacka prasa po pierwsze nie potrafi godnie przyjąć porażki: uważa, że Szwajcarowi powinno się odebrać zwycięstwo, gdyż popełnił jakiś błąd na starcie; po drugie spekuluje, kto powinien przejąć trenerską pałeczkę. Typują Hermanna Maiera (który mimo, iż zawodnikiem był wybitnym, to trenerem wcale takim być nie musi) lub też Marca Girardelli. Co na to Girardelli? "Jeśli kasa będzie się zgadzać, to ja też się zgadzam"...   
 
Komentarze (0)
Wykonanie